Dziwka anarchistów

Posted on 22 marca 2010. Filed under: 1 |


„Prawo to dziwka, która służy bogatym i politykom” napisała Federacja Anarchistyczna na transparencie w obronie poznańskiego squatu Rozbrat.

Podczas wczorajszej demonstracji w obronie Rozbratu spalono kukły prezydenta miasta i dewelopera, który zamierza budować architektoniczne perły na terenie squatu. Aż dziw, że nie było trzeciej: dziwki o imieniu „prawo”. Chłopcy z demonstracji – a i pewnie co bardziej wierne Federacji Anarchistycznej dziewczyny – mogliby sobie poużywać. Na przykład rytualnie kukłę zgwałcić. O pardon, przecież dziwki zgwałcić się nie da, bo dziwka lubi być wykorzystywana. Dziwka to zła kobieta na usługach zbrodniczego systemu, jak zawiadomił nas transparent.

Zaangażowanym w obronę praw pracowniczych anarchistom spieszę donieść, że „dziwka” to potoczne określenie prostytutki. Osoby – najczęściej kobiety – która pracuje świadcząc usługi seksualne. Jest to typ pracy ukrytej, często nielegalnej, nie podlegającej żadnym regulacjom, a zatem skazującej pracownice na brak ochrony prawnej, co skutkuje bezkarnością ich pracodawców oraz klientów. Bezkarność ta objawia się w przemocy psychicznej, fizycznej i seksualnej, niewypłacaniu wynagrodzenia lub zabieraniu jego znacznej części, zmuszaniu do pracy, więzieniu i handlu ludźmi.

Ludzie wykonujący tę pracę często dorabiają w ten sposób do innej pensji, bo jedna nie pozwala im związać końca z końcem. Za zarobione na prostytucji pieniądze nierzadko ludzie ci utrzymują całe rodziny. Zwłaszcza, gdy mąż jest bezrobotny lub nie może korzystać z darmowych świadczeń.

Prostytucja to jeden z bardziej widocznych znaków feminizacji ubóstwa oraz ukrytej pracy kobiet. Oba zjawiska można dostrzec, gdy próbując zrozumieć i opisać, czym jest wyzysk odłoży się na bok maczystowskie okulary, przez które widać jedynie, że dzielni, silni i pracowici mężczyźni ciężko pracują, a kobiety się bawią.

Bo w słowie „dziwka” chodzi właśnie o zabawę. „Dziwka” to ta fantazja, która umożliwia mężczyznom dowolne rozporządzanie ciałem innego człowieka dla każdej własnej przyjemności. Prostytutka pracuje, dziwka to lubi. Prostytutkę zmusiły do tej okoliczności, dziwka tak wybrała. Mogła zostać porządną kobietą, ale wolała puszczalstwo, bo jest zepsuta i zła. Bo taka się urodziła. Bo tkwi w niej coś, co każe jej się łajdaczyć.

Dzięki zamianie prostytutki w dziwkę nabywca nie zobaczy w kobiecie, którą wynajmuje i z której korzysta, osoby podobnej do jego matki, dziewczyny, koleżanki czy córki. Zobaczy tylko ciało, na które wyprojektuje dowolną fantazję. Zamówił sobie dostawę ciała do domu albo poszedł po ciało do burdelu tak, jak idzie się do sklepu po czekoladę. Trudniej byłoby mieć fun, gdyby towar okazał się zmęczoną, przepracowaną kobietą walczącą z niedostatkiem. Zwłaszcza trudniej autorom hasła, bo przecież oni są tacy wrażliwi na ludzką krzywdę.

Tylko czy ludzka krzywda jest dla nich krzywdą kobiecą? Sądząc po transparencie ta eureka jeszcze daleko przed nimi. Chyba, że chodziłoby o ich dziewczyny. Te z pewnością znajdują się po dobrej stronie mocy. To nie prostytucja jest najstarszym zawodem świata. Jeszcze starszy jest podział, dzięki któremu prostytucja zaistniała. „Dziwka” jest najlepszym tego podziału wyrazem. To jakże użyteczne pojęcie oddziela ziarno od plew. Dobre, porządne kobiety od lubieżnych, zepsutych dziewuch. Po jednej stronie są nasze dziewczyny. Szanujemy je, traktujemy po dżentelmeńsku, wstydzimy się przy nich swoich fantazji, zabilibyśmy każdego, kto śmiałby o nich pomyśleć coś brzydkiego. Tu jest dzień, jasność, lampa, światło, biel, czystość, niewinność. Miłość! Po drugiej są ladacznice. Z nimi realizuje się ten siebie kawałek, który zamieszkuje w kanałach, w ściekowym odpływie, w rynsztoku. Tam jest seks. Tam mieszkają dziwki. Człekopodobne, ale chyba zwierzęta, bo gnane instynktami, nie panujące nad swoim popędem. Oddają się wszystkim. Czerpią rozkosz ze swojego procederu bez względu na to, czy do rynsztoka zstąpi anarchista, czy bogaty lub polityk.

To tak, jakby mówić o górnikach, że lubią ryzyko związane z metanem, o budowlańcach pracujących na wysokościach, że są uzależnieni od adrenaliny, o kasjerkach, że lubią pracę, przy której można siedzieć, a o sprzątaczkach, że realizują w ten sposób kobiece umiłowanie porządku.

Hasło z transparentu Federacji Anarchistycznej i Anarchistycznego Czarnego Krzyża uderza w godność ludzi, którzy wykonują straszną pracę. Straszną, bo obarczoną ogromnym ryzykiem, niechronioną, dla niektórych na pewno upokarzającą. Straszną, bo przez moralne odium, które na niej ciąży, prostytutka staje się figurą, dzięki której każdy może poczuć się przez chwilę lepiej. Każdy może z niej skorzystać – jeśli nie seksualnie, to mentalnie. Wczoraj jej kosztem zrobili sobie dobrze anarchiści.

Moralne odium, o którym mowa, jest szczytem hipokryzji. Wszak, szanowni chłopcy w kominiarkach, którzy trzymaliście ten pełen moralnej wyższości transparent, ktoś z usług prostytutek korzysta. Może nie wiecie kto, bo klienci prostytutek też mają swoje kominiarki. Jedną z nich jest manifestowanie oburzenia wobec kobiet tak pracujących. Drugą – pogarda wobec „dziwek”.

Uprzedzając komentarze: jestem pewna, że na demonstracji było wiele osób, które nie zrobiłyby takiego transparentu, nie podpisałyby się pod nim i nie chciały legitymować go swoją obecnością. Cel demonstracji, którym było uratowanie squatu przed likwidacją, również nie jest przedmiotem mojej krytyki, przeciwnie. Nie uważam jednak, by dało się pokonać represję państwa wzmacniając inną, z której zresztą państwo także korzysta.

Anna Zawadzka
Tekst przedrukowany z lewica.pl

Reklamy

Make a Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Google Translator

  • STOP kłamstwu tvn!

    STOP TVN, TVN24, POLSAT I WYBIÓRCZEJ - stop zakłamaniu w mediach masowych
  • Chroń medycynę naturalną/ Protect natural medicine all over the world
  • Podpisz petycję w obronie medycyny naturalnej i tradycyjnych systemów medycznych
  • Medycyna Tybetańsko-Mongolska, Akupunktura, Moksa, Ziołolecznictwo na PINTEREST.COM
  • Polub nas na FB

  • Instagram prof Enji

    There was an error retrieving images from Instagram. An attempt will be remade in a few minutes.

  • Artykuł o nagonce

  • Czwarty Wymiar o nagonce medialnej

    Artykuł w "CZWARTYM WYMIARZE" o nagonce medialnej na lekarkę Enkhjargal Dovchin "ENJI"
  • Artykuły w „ZC”

    Znaki Czasu - to obecnie jedyne czasopismo, które ma odwagę pisać jawnie o najważniejszych sprawach dotyczących zdrowia ludzkiego czyli Kodeksie Żywnościowym, Szczepieniach oraz alternatywnych metodach leczniczych.
  • MTM in Poland

    Mongolska Tradycyjna Medycyna w Polsce - MTM in Poland
  • LIST OTWARTY

    LIST OTWARTY PUBLICYSTÓW W OBRONIE TOLERANCJI I WOLNOŚCI WYKONYWANIA ZAWODU
  • Chmurka kategorii

  • Ankiety

  • Szybkie menu

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d blogerów lubi to: