Policjant skazany za zniesławienie

Posted on 6 Kwiecień 2010. Filed under: 1 |


Marcin Pietraszewski
2007-03-30, ostatnia aktualizacja 2007-03-30 00:00

Takiego procesu na Śląsku jeszcze nie było. Były szef chorzowskiej policji został skazany za bezpodstawne zarzucenie innemu oficerowi korupcji. – Niech wie, że nikogo nie można bezkarnie obrzucać błotem – podkreślał wczoraj zniesławiony oficer.

//

<!–0–>Skazany kilka dni temu inspektor Michał T., były szef chorzowskiej policji, musi zapłacić 1 tys. zł grzywny, pokryć koszty procesu oraz wypłacić oficerowi, którego obraził, 1,5 tys. zł zadośćuczynienia.

– Pieniądze nie są w tym wszystkim najważniejsze. Istotne jest to, że sąd uznał, iż T. zszargał moje dobre imię – podkreślał wczoraj nadkomisarz Artur Ostręga, były zastępca szefa sekcji do walki z przestępczością gospodarczą w Mysłowicach. Przez 22 lata służby na tamtejszej giełdzie samochodowej łapał złodziei, fałszerzy i handlarzy pirackich płyt.

W 2001 r. Ostręga oraz trzej jego podwładni zostali zatrzymani pod zarzutem korupcji. Dziewięć miesięcy przesiedzieli w areszcie, dyscyplinarnie zwolniono ich z pracy. To miało być największe śledztwo korupcyjne dotyczące śląskich policjantów. Sprawę prowadził wydział, którym kierował wtedy inspektor Michał T.

Sprawa zakończyła się jednak wielką kompromitacją. Sąd w Mysłowicach uniewinnił aresztowanych oficerów od wszystkich zarzutów. Uznał, że ich oskarżenie to zemsta przestępców. Ten wyrok podtrzymał Sąd Okręgowy w Katowicach, a następnie Sąd Najwyższy. Mimo to na łamach jednej z gazet inspektor T. stwierdził, że uniewinnieni policjanci byli korumpowani. Na giełdzie mieli brać dresy, płyty i alkohol. – To wynika z mojej wiedzy operacyjnej – stwierdził na łamach gazety.

Te słowa zabolały nadkomisarza Ostręgę, który złożył pozew przeciwko inspektorowi T. – Nie mogłem pozwolić, żeby podważał wyroki wydane przez niezawisłe sądy – mówi nadkomisarz. Jako jedyny z czterech uniewinnionych oficerów nie wrócił do pracy w policji. W areszcie wykryto bowiem u niego raka i wycięto nerkę. Werdykt komisji lekarskiej był dla niego jak wyrok: nie nadaje się do służby. Przeszedł więc na policyjną emeryturę.

Inspektor Michał T. powiedział wczoraj „Gazecie”, że szanuje skazujący go wyrok sądu, jednak zwrócił się już z wnioskiem o jego pisemne uzasadnienie. – Zamierzam złożyć apelację – zapowiedział.

Informacja o tym, że przegrał on proces o zniesławienie, lotem błyskawicy obiegła całą komendę wojewódzką w Katowicach. Inspektor T. jest bowiem jedną z najbardziej barwnych postaci w śląskim garnizonie. Przez kilka lat kierował wydziałem, który zajmował się tropieniem nieprawidłowości w szeregach policji. – Nosił wilk razy kilka, to ponieśli i wilka – stwierdził wczoraj jeden z oficerów.

http://info.wiadomosci.gazeta.pl/szukaj/wiadomosci/znies%C5%82awienie

Make a Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d bloggers like this: