gabinet medycyny naturalnej

Zioła medycyny chińskiej – Zespół Medycyna Tybetańska prof. Enkhjargal Dovchin

Posted on 15 września 2010. Filed under: gabinet medycyny naturalnej, leczenie ziołami, lekarka mongolska, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna chińska, medycyna mongolska, medycyna tybetańska, mongolska lekarka, racjonalista.pl, tradycyjan medycyna chińska, walka o prawdę, zioła | Tagi: , , , , , |


Zioła w medycynie chińskiej zajmują szczególne miejsce, to właśnie za ich pomocą leczono wszelkiego typu choroby i drobne dolegliwość. Leki te nie tylko mieszanki roślin ale też i składniki zwierzęce oraz liczne minerały. Leki te mają na celu nie tylko leczenie chorób ale też i działalność typowo profilaktyczną polegającą na ochronie przed chorobą i jej nie dobrymi skutkami. Według legendy Kucinskiej przygoda z ziołami zaczęła się do prostego rolnika który próbował wielu ziół , ponad stu po to aby ratować się przed chorobą.

Z czasem zauważono że nie które odmiany roślin mają wartość leczniczą i już w jedenastym wielu przed nasza erą powstały w Chinach pierwsze zapiski na temat ziół leczniczych. Rozwój zielarstwa przypada na okres panowania dynastii tang w tym czasie gospodarka zaczęła się gwałtowanie rozwijać do doprowadziło do rozwoju zielarstwa, powstała nawet specjalna księga z rysunki ponda ośmiuset gatunków roślin zielarskich.

Wcześniejsze opisy ziół opierały się tylko i wyłącznie na obserwacji ich działania dopiero w okresie panowania chińskiej republiki ludowej zaczęto je bardzo gruntowanie badać od strony botanicznej. Dzięki tego typu badaniom ustalono rzeczywiste działanie ziół oraz ich skład chemiczny. Jednocześnie założono fabryki ziół które sprzedawały je masowo. Chiny czerpią swZioła- prof. Enji - dr Enjioje zioła z otoczenia pozwala na to bardzo różnorodny klimat dzięki któremu rośnie tutaj wiele ziół. Obecnie można na terenach Chin spotkać nawet osiemset gatunków ziół nic więc dziwnego że są one rozprowadzane na skale światową w ogromnych ilościach. Najważniejszym jednak etapem w dziedzinie zielarstwa jest zbiór ziół, jest ona tak ważny ponieważ w rożnych etapach wzrostu roślin mają one nie co inne właściwości i trzeba to wiedzieć aby z rośliny uzyskać najmocniejsze preparaty.

Jeśli chodzi o zioła to korzysta się z ich rożnych części nie koniecznie muszą być to liście ponieważ bardzo często jest to na przykład korzeń tak jest w przypadku korzenia lubczyku który to ma największe właściwości lecznicze. Zioła w kulturze chińskiej zajmował zawsze bardzo ważne miejsce po dziś dzień sytuacja ta prawie nie uległa zmianie ponieważ głęboko wierzy się w uzdrawiaczom moc tych roślin. Co ważne Chińczycy potrafili wykorzystać naturalne dobra natury ponieważ wszystkie leki jakich używali brały się właśnie z ich otoczenia. Najczęściej zioła spotkać można było nie tylko w lesie ale tez na polu czy w lesie .Chiny są nie tylko największym światowym potentatem w dziedzinie zielarstwa ponieważ tam zioła produkuje się masowo ale też najwięcej go eksportują do innych krajów.

W Chinach mało kto korzysta z pomocy lekarza ponieważ woli sam leczyć się domowymi ziołami które nie są tak inwazyjne i przede wszystkim bardzo naturalne. Co jest bardzo ważne w Chinach na leczenie choroby nigdy nie stosuje się jednego zioła tylko kilka mieszanek które dobrze ze sobą współgrają do tego jednak trzeba mieć odpowiednią wiedzę medyczną którą doskonali się nawet latami po to aby dojść do precyzji.

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Medycyna nie konwencjonalna – zioła – Zespół Medycyna Tybetańsko-Mongolska

Posted on 15 września 2010. Filed under: apteka ziołowa, dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, herbal medicine, leczenie ziołami, lekarka mongolska, lekarz Enji, medycyna alternatywna, medycyna chińska, medycyna mongolska, medycyna naturalna, medycyna tybetańska, mongolska lekarka, racjonalista.pl, tradycyjan medycyna chińska, zabójcza medycyna, zakłamane media | Tagi: , , , , , |


Zioła występują w medycynie już do dawien dawna, jako pierwsi korzystali z nich Indianie to oni znali tajemną moZioła-prof. Enjic roślin i umieli je właściwie zastosować tak, aby nie wyrządzić krzywdy choremu. Zazwyczaj lekarzem takim był tylko jeden człowiek w wiosce, którego nazywano szamanem. Dzięki temu, że umiał on leczyć zajmował bardzo ważne miejsce w swoje osadzie był prawie na tym samym poziomie ważności, co wódz plemienia. Następnie nauka ta została rozpowszechniona i dziś możemy leczyć się ziołami już do woli. Co jest bardzo ważne ziołami leczą się zazwyczaj starsze osoby jest tak, ponieważ oni wierzą ich uzdrowicielką moc.

Drugim powodem są zbyt drogie leki, często ceny lęków są po prostu nie adekwatne do wynagrodzenia i wielu ludzi na nie, nie stać. Tym czasem młodzi ludzie podchodzą do ziół całkiem inaczej, czyli sceptycznie. Nie mają oni ufności do starych receptur, kiedy pod ręką mają apteki pełne leków. Młodzi ludzie wola sprawdzone laki niż zioła, ponieważ o tym przekonuje ich realistyczna reklama. Tym czasem to właśnie większość tabletek czy syropów wykonanych jest właśnie z ziół. Mają one inne opakowanie i konsystencje, ale ciągle as to te same zioła zbierane w lesie czy też na polanie. Z ziołami suszonymi nie wątpliwie wygrywa reklama i ładne opakowanie, które zachęca do spróbowania leku jest to typowy trik marketingowy, który znakomicie się sprawdza.

Większość z nas jednak zapomina o czymś bardzo waszym mianowicie o tym, że stosując medykamenty apteczne bardzo upośledzamy działanie naszego układu odpornościowego, czyli nawet, jeśli wyleczymy daną infekcję to bardzo szybko może ona powrócić. Tym czasem z ziołami jest całkiem inaczej, ponieważ et są naturalne i szybko wchłaniane przez organizm, oczywiście trzeba się nimi leczyć dłużej niż z antybiotykami, ale korzyści z ich stosowania są o wiele większe. Zioła można stosować przy wszelkiego typu przeziębieniach czy też stanach reumatologicznych a nawet na ból głowy. Wszystko jednak trzeba robić z umiarem, ponieważ jeśli choroba jest rozwinięta żadne zioła nam nie pomogą wtedy nie powinniśmy tracić czasu i natychmiast udać się do lekarza na konsultacje.

Nie wszyscy jednak tak robią ludzie, którzy do wielu lat leczą się nie konwencjonalnie wolą do końca stosować zioła niż udać się lekarza jest tak, ponieważ wynika to z ich nie wiedzy i przede wszystkim strachu przed czymś nowym. Poza tym, co jest bardzo ważne ludzie ci uważają ze zioła są lekiem na wszystko, dlatego też nie chcą przerywać tak ważnej do nich kuracji. Ten typ myślenia dotyczy przede wszystkim ludzi starszych, którym bardzo trudno jest zmienić swoje nawyki oraz przekonania. Medycyna nie konwencjonalna nie jest niczym złym, ale do pewnego momentu, czyli, do kiedy nie niszczy zdrowia ludzkiego i nie naraża życia.

Dlatego też dobrze jest znać umiar i wiedzieć, że sami nie możemy się leczyć zwłaszcza, gdy nie dotyczy to drobnej przypadłości tylko poważnego schorzenia. W takim wypadku nie zbędna jest pomoc lekarska i czas, w którym zgłosimy się po nią.

http://www.bioking.com.pl/medycyna-niekonwecjonalna.html

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Medycyna alternatywna

Posted on 14 września 2010. Filed under: chińska medycyna, dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, gabinety medycyny naturalnej, herbal medicine, leczenie ziołami, lekarka mongolska, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna alternatywna, medycyna tybetańska, mongolska lekarka | Tagi: , , , |


Ziołolecznictwo jest to naprawdę bardzo szeroko stosowana dziedzina, ponieważ można spotkać nie tylko zioła w medycynie konwencjonalnej, ale także i w medycynie alternatywnej. Co więcej jeżeli chodzi właśnie o dziedzinę jaką jest ziołolecznictwo stosowane przez osoby, które zajmują się medycyną alternatywną, to czerpie ono swoją wiedzę z naprawdę wielu tradycji, co daje ziołomzdecydowanie większą historię i moc.

Tradycje z któryZiołach korzystają osoby w ziołolecznictwie zajmujące się medycyna alternatywną to na przykład system ziołolecznictwa pochodzący od starożytnych Rzymian oraz Greków, a także pochodzących między innymi jednocześnie z medycyny chińskiej czy też tybetańskiej. Oczywiście takich tradycji jest więcej, jednakże może to już w pewnym stopniu ukazać na czym opiera się ziołolecznictwo w medycynie alternatywne.

Oczywiście warto jest pamiętać o tym, że zioła w medycynie posiadają zarówno swoich przeciwników jak i zwolenników, co dotyczy chyba jednak każdej dziedziny życia i nauki. Ogólnie rzecz ujmując to jednak zwolennicy różnego rodzaju medycyny alternatywnej uważają, poniekąd zresztą bardzo słusznie, że tak zwana medycyna konwencjonalna jest zdecydowanie bardziej skuteczna jeżeli chodzi o ciężkie choroby, które można nazwać stanami zagrożenia, szczególnie wtedy kiedy liczy się czas. Wtedy oczywiście powinno się stosować medycynę konwencjonalną, ponieważ ona naprawdę może ratować zdrowie i życie, natomiast jeżeli stan zagrożenia nie występuje, to wystarczy w takim przypadku konsekwentne i do tego oczywiście odpowiednie leczenie ziołami, co według zwolenników może po prostu zatrzymać rozwój niejednej przewlekłej choroby a także i jednocześnie wesprzeć system odpornościowy człowieka. Co więcej uważają oni, że zioła służą głównie dla terapii, których założeniem jest profilaktyka a nie samo leczenie, co również jest w stu procentach prawdą.

Ziołolecznictwo, które jest powiązane z medycyną alternatywną jest tak naprawdę kwestią naprawdę bardzo kontrowersyjną, ponieważ tak naprawdę nie jest ona uznawana przez naukowców i ogólnie przez środowisko naukowe. Jest to oczywiście spowodowane konkretnymi przesłankami, jednakże i tak naprawdę bardzo wiele osób wierzy w skuteczność medycyny alternatywnej, choć warto pamiętać jednocześnie o tym, że w żadnym przypadku nie powinno się rezygnować z medycyny konwencjonalnej.

Niechęć naukowców do medycyny niekonwencjonalnej jest spowodowana głównie tym, że jakość literatury dotyczącej tejże właśnie medycyny est dość niska, a także przez to, że podawane są tam bardzo często niezweryfikowane pod względem naukowym informacje. Co więcej informacje dotyczące medycyny alternatywnej zamieszczone w różnych podręcznikach często także są ze sobą sprzeczne, więc ciężko jest im na sto procent uwierzyć, co zresztą w tym momencie wydaje się jak najbardziej logiczne. Szczególnie chodzi zaś o przypisywanie poniekąd magicznych właściwości różnym ziołom, co jest oczywiście nieprawdą, gdyż wszystko tak naprawdę jest możliwe do zbadania, ale niestety taka medycyna nie opiera się na nich.

http://www.bioking.com.pl/index.html

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Akupunktura – metoda działania – Acupuncture – prof. Enji

Posted on 6 września 2010. Filed under: akupunktura, dr Enji, gabinet medycyny naturalnej, lekarka mongolska, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin | Tagi: , , , , |


Acupuncture

This is for the information of Acupuncture, its history, theories and scientific studies etc, there are so many information you can find of acupuncture, however I tried to gather the core materials of acupuncture for the people who really want to know and understand this long-time proven and yet still at times contoversial medicine in the mainstream. I wish more people can have access to acupuncture and also study and reveal its whole face in the light of Science and the established medicinal colleagues also embrace acupuncture as one of the valuable therapies to treat many diseases in the modern days.

Acupuncture is more than 5,000 years old, based on an energy systems model rather than a biomedical model of healing.

Acupuncture is based on the concept that our bodies contain energy, a vital life force that gives us our ability to move, think and feel. This life force, known as Qi (pronounced “chee”) runs through pathways in the body called Meridians, which have been determined after centuries of observation.

The Origin and History of Acupuncture

In Emperor’s Classic of Internal Medicine, huangdi neijing suwen(202-220 AD),which is the bible of the traditional Chinese medicine, We find the word, ‘bianshi’.

“故東方之域 天地之所始生也 魚鹽之地 海濱傍水 其民食魚而嗜鹹 皆安其處 美其食”

The eastern land, where Tiandi(the World) originated, produces fish and salt. People around the sea eat fish and salty food, which is very comfortable place and people have good food.

“魚者使人熱中 鹽者勝血 故其民皆黑色疎理其病皆爲癰瘍 其治宜砭石 故砭石者 亦從東方來”

Fish generates heat in the body and salt does harm to blood, people are dark-skinned and pores bigger and when they have boils, they should be treated by Bianshi. Therefore bianshi originated from the East.

The practice of acupuncture can perhaps be traced as far back as the Stone Age, with the Bianshi, or sharpened stones. Stone acupuncture needles in different size and shapes dating back to 3000 B.C. have been found by archeologists in Inner Mongolia, Hamkyong Province, Northern Korea and Shandong province, China, which were used to cut boils and drain the pus.

And during hunting and warring, people got injured often and they needed to stop the pain and bleeding by pressing and rubbing with a piece of stone, bone, arrow head. Along the course of many repeated experience, they found the empirical therapeutic points which is today called acupuncture points.

After Spring and Autumn Period and Warring States Period(around 200 BCE), these bianshi started to be replaced with iron needles called Jiu zhen(nine iron needles) used for different purposes and more systematically and many acupuncture books published.

Today, acupuncturists use the disposable stainless steel needle hair thin and flexible, which is called haozhen(hair needle), one of the old nine needles in its shape.

Introduction of Acupuncture to the US

In the 1970s, acupuncture became better known in the United States after an article appeared in ‘The New York Times’ by James Reston, who underwent an emergency appendectomy while visiting China. While standard anesthesia was used for the actual surgery, Mr. Reston was treated with acupuncture for post-operative discomfort. The National Acupuncture Association (NAA), the first national association of acupuncture in the US, introduced acupuncture to the West through seminars and research presentations.

The origin of the word ‘zhen’ – Acupuncture

The origin of the word zhen ‘鍼’ evolved from bian shi 砭石to zhen shi 箴石, and to zhen鍼

箴(zhen)=竹(zhu/bamboo)+咸(shian/fall, drop)

鍼(zhen)=金(jin/metal)+ 咸(shian/fall, drop)
Today we call acupuncture Zhenjiu 鍼灸, which in fact refers to acupuncture together with moxibustion.
Eastern Medicine consists of three major modalities: First is zhen-acupuncture, second jiu-moxibustion and the last yao-herbs. Therefore ‘zhen’, acupuncture has the most important role in Eastern Medicine.

The Effect of Acupuncture

  • Regulate qi and flow it harmoniously
  • Lower the temperature by which it treats the infection
  • Relieve the pain
  • Regulate the Autonomic nervous system
  • Strengthen the immune system and prevent disease

How Acupuncture Works?

Acupuncture is thought to act on meridians. In the form of the treatment most widely practiced in the U.S., hair-thin needles are inserted into the skin at specific points along the meridians to redirect or unblock stagnant qi. These so-called acupoints correspond to different organs or systems in the body.

For example, inserting a needle at a point inside the forearem known as PC6 is intended to treat nausea; needling lv3, on top of the foot, is meant to help with motor function.

Studies suggest that inserting needles into acupoints does affect the body, and in potentially meaningful ways. In a study of 37 subjects published this year in the journal Neuroscience letters, inserting a needle into acupoint LI4 on the hand-traditionally used to treat pain-was shown to deactivate parts of the brain that are involved in processing pain.

Indeed, a decade of acupuncture imaging research has shown that “people who get better with acupuncture have clear changes in their brain function,” says dr. John Farrar, a pain researcher at the university of Pennsylvania School of Medicine. Changes are seen in the thalamus, a brain region that processes information from the sense, including touch and also pain.

But acupuncture also affects activity in the brain region called the cingulated gyrus as well as other brain structures that make up the limbic system, which processes the range of human emotions and memory.

The fact that acupuncture deactivates the brain’s limbic system suggests it “diminishes the emotional part of the pain experience.”

Hormone release could be a key to such brain changes. Thirty years ago, about the same time acupuncture started to pique the interest of Americans, Chinese medical researchers began studying it in animals. They showed-and subsequently western researchers confirmed- that acupuncture increased the body’s production of its own natural painkillers, known as endogenous opiods, or endorphins. People experienced no pain relief from acupuncture if they were first injected with a drug that blocked the opioids’ activity.

Today most western researchers agree that acupuncture’s stimulation of endorphins plays a big part in explaining how the practice works.

The WHO, the National Center for Complementary and Alternative Medicine(NCCAM) of the National Institutes of Health(NIH), the American Medical Association(AMA) and various government reports have studied and commented on the efficacy of acupuncture. There is general agreement that acupuncture is safe when administered by well-trained practitioners using sterile needles, and that further research is appropriate.

What symptoms can be effectively treated by Acupuncture then?

In 2003, the World Health Organization(WHO) published a review and analysis of controlled clinical trials on acupuncture. They listed the following as “Diseases, symptoms or conditions for which acupuncture has been proved – through controlled trials – to be an effective treatment”: Adverse reactions to radiotherapy and/or chemotherapy

  • Allergic rhinitis (including hay fever)
  • Biliary colic
  • Depression (including depressive neurosis and depression following stroke)
  • Dysentery, acute bacillary
  • Dysmenorrhoea, primary
  • Epigastralgia, acute (in peptic ulcer, acute and chronic gastritis, and gastrospasm)
  • Facial pain (including craniomandibular disorders)
  • Headache
  • Hypertension, essential
  • Hypotension, primary
  • Induction of labour
  • Knee pain
  • Leukopenia
  • Low back pain
  • Malposition of fetus
  • Morning sickness
  • Nausea and vomiting
  • Neck pain
  • Pain in dentistry (including dental pain and temporomandibular dysfunction)
  • Periarthritis of shoulder
  • Postoperative pain
  • Renal colic
  • Rheumatoid arthritis
  • Sciatica
  • Sprain
  • Stroke
  • Tennis elbow

What is Meridian?

Meridians form a network of energy pathways that are connected to different organs in the body. Along these meridians are points that can be accessed. There are hundreds such points on the body.

The needles help the energy flow well; it’s like reprogramming the body’s computer.

When the needles enter the point of access, they move the energy, helping to increase circulation throughout the meridian, which leads to an overall balance of one’s qi throughout the whole body. Ultimately, a balanced qi leads to improved physical, mental and emotional health.

The Researches of The Meridian Theory and Mechanisms of Acupuncture

For thousands of years, acupuncture has been based on the premise that specific points along the meridians correspond to specific organs, such as liver, and functions, such as the motor control. From the 1970’s and 90’, the relationship between acupoints and their related organs was a key focus of acupuncture research.

The meridians depicted in Chinese medical charts have no obvious anatomical basis-though diagrams of them do bring the nervous system to mind.

Meridians and acupoints might also correspond to areas of the body with physiologically distinct properties. In a study published in the scientific journal anatomical record in 2002, dr Helene langevin, an associate professor of neurology at the University of Vermont College of Medicine, showed that about 80% of the acupoints o the arm correspond to areas of connective tissue between muscles.

Langevin is now examining what implications this might have for how acupuncture sends messages to the brain. She has published data showing that when needles are inserted into acupoints, the underlying connective tissue winds around the needle “like spaghetti around a fork,”she says. This doesn’t happen when a needle goes into a non-acupuncture points.

Langevin has also shown that the winding action causes the cells in the area to change shape, a process that she theorizes might signal the central nervous system. She is testing the theory in a series of animal experiments.

Other, older studies conducted and published in Asia and Europe during the 1970’s and ‘80s produced evidence suggesting that acupoints might be areas of very low electrical resistance, might be slightly more sensitive to touch or might lie near major nerve pathways. But scientists don’t know the significance of these characteristics.

Evidence from Neuroimaging Studies

In more recent years, brain imaging has been used to clarify the relationship between acupoints and the functions they represent. The practice way pioneered by Zhang-hee Cho, UC Irvine professor of radiological sciences.

Cho showed in a series of imaging experiments, published in 1998 in the proceedings of the national academics of sciences, that needling several acupoints for eye problems-located near the little toe-in a group of 12 volunteers increased activity in the visual cortex, the part of the brain governing vision.

Figure 8. Side-by-side comparison of 2 cortical activations seen at the mid-line sagittal view due to: (a) pain vs meridian acupuncture (LI 3) + pain stimulation and (b) pain vs sham acupuncture + pain stimulation, respectively. Decreases in activation of the 2 appear similar, suggesting that they are based on similar neural mechanisms.

Yet when Cho and his colleagues stimulated random points, located a few centimeters away from each point, no activity occurred in the visual cortex.

Dr. Randy Gollub, assistant director of psychiatric neuro-imaging at Massachusetts General Hospital, is also investigating the differences in brain activity generated by needling at real and fake acupoints. In an ongoing study, healthy volunteers are subjected to pain and then given either real or sham acupuncture. So far, both treatments appear to activate or deactivate various regions of the brain involved in controlling the body’s reaction to pain: “they’re a lot more alike than they are different,” Gollub says.

But, she adds, it looks as if the brain’s response is stronger for true acupoints than for sham ones. “think of it as a mountain range, with the acupuncture points as peaks,” “as long as you’re not in the valley, the acupuncture is probably going to have some effect.”

Cho, for one, has found in recent studies that inserting needles in real or sham sites produces similar changes in parts of the brain perceiving pain.

In simplified terms, he thinks that inserting a needle at almost any point on the body triggers a series of biochemical messages between the brain’s hypothalamus and the hormone-producing pituitary and adrenal glands. The signals tell the body to alter its production of, for example, certain stress with stressors-such as bacteria, viruses, emotional trauma or pain.

In fact, cho believes that acupuncture might someday be refined to the point where the use of a dozen or more needles could be traded in for a single well-placed needle. “one good stimulation may be enough” for lasting pain relief, he says.

Gate-control Theory of Pain

The “gate control theory of pain” proposed that pain perception is not simply a direct result of activating pain fibers, but modulated by interplay between excitation and inhibition of the pain pathways. According to the theory, the “gating of pain” is controlled by the inhibitory action on the pain pathways. That is, the perception of pain can be altered (gated on or off) by a number of means physiologically, psychologically and pharmacologically. The gate-control theory was developed in neuroscience independent of acupuncture, which later was proposed as a mechanism to account for the hypothesized analgesic action of acupuncture in the brainstem reticular formation in 1976.

This leads to the theory of central control of pain gating, i.e., pain blockade at the brain (i.e., central to the brain rather than at the spinal cord or periphery) via the release of endogenous opioid (natural pain killers in the brain) neurohormones, such as endorphins and enkephalins (naturally occurring morphines).

Neurohormonal Theory

Pain transmission can also be modulated at many other levels in the brain along the pain pathways, including the periaqueductal gray thalamus, and the feedback pathways from the cerebral cortex back to the thalamus. Pain blockade at these brain locations is often mediated by neurohormones, especially those that bind to the opioid receptors (pain-blockade site).

Some studies suggest that the analgesic (pain-killing) action of acupuncture is associated with the release of natural endorphins in the brain. This effect can be inferred by blocking the action of endorphins (or morphine) using a drug called naloxone. When naloxone is administered to the patient, the analgesic effects of morphine can be reversed, causing the patient to feel pain again. When naloxone is administered to an acupunctured patient, the analgesic effect of acupuncture can also be reversed, causing the patient to report an increased level of pain. It should be noted, however, that studies using similar procedures, including the administration of naloxone, have suggested a role of endogenous opioids in the placebo response, demonstrating that this response is not unique to acupuncture.

One study performed on monkeys by recording the neural activity directly in the thalamus of the brain indicated that acupuncture’s analgesic effect lasted more than an hour. Furthermore, there is a large overlap between the nervous system and acupuncture trigger points (points of maximum tenderness) in myofascial pain syndrome.

Evidence suggests that the sites of action of analgesia associated with acupuncture include the thalamus using fMRI (functional magnetic resonance imaging) and PET (positron emission tomography) brain imaging techniques, and via the feedback pathway from the cerebral cortex using electrophysiological recording of the nerve impulses of neurons directly in the cortex, which shows inhibitory action when acupuncture stimulus is applied. Similar effects have been observed in association with the placebo response. One study using fMRI found that placebo analgesia was associated with decreased activity in the thalamus, insula and anterior cingulate cortex.

The Study with Thermography using the infrared images by Yin Lo, Ph.D.

The left picture is the before acupunctuer, the red color region means the pain or inflammed, the picture 9 doesn’t show the red region, pain or inflammation significanlty decreased after acupuncture treatment.

Recently, acupuncture has been shown to increase the nitric oxide levels in treated regions, resulting in increased local blood circulation. Effects on local inflammation and ischemia have also been reported.

Acupuncture Treatment Time( Needle Retention Time) – How long you have needles on the body.

There have been people asking me of the needle retention time or actual treatment time. Some seem to believe that the longer is the better in having needles on the body, some want to know why I give the different duration for each different condition and so on.
Then why some acupuncturists give longer time (some longer than 30 min, even 1 hour) and some shorter(10min)?

Theoretical Background for Specific Duration Times:

1.15-20 minutes : The Nan Jing-The Classic of Difficulties, Chapter 23.

According to  The Nan Jing , Qi and Blood move through the meridians at the rate of six cun* for each complete inhalation and exhalation.  The total length of the Meridians and Collaterals equals 1620 cun. 1620 divided by 6 equals 270, so it is said that 270 breaths are required for Qi to make one complete cycle through the body.  However, this number could vary based on a person’s breath rate.  If a person breathes 14 times/minute, it will take 20 minutes (270/14) for Qi to make a complete cycle.  If a person breathes 18 times/minute, only 15 minutes (270/18) will be needed for Qi to make the complete cycle.  Therefore needle retention time can be calculated around 15-20 minutes. *Cun is a Chinese proportional unit of length

2. 30min: The Ling Shu-Spiritual Pivot, Chapters 15 & 18

the Qi and Blood circulated through the channels 50 times per day. Since 24 hours equals 1440 minutes, dividing 1440 by 50, we get the 28 minutes and 48 seconds. This is where we get the guideline for approximately 30 minutes of needle retention time.

How long is the right time for having needle in a session?

Some renowned acupuncturists put the needle over less than 5 locations and stimulate intensely and when they see the positive effect as expected, those needles are taken off or stay less than 5 minute.

They claim that once your brain picks up the signal from the needle and starts secreting the neurotransmitter for the pain relief or whatsoever and your patients show the improvement, you don’t really have to leave the needles any more.

Some practitioners report that the best results where achieved after 45 minutes of retaining the needles. Master Tung style acupuncture also used needle retention of 45 minutes, in which he stimulated the points every 15 minutes.  Some Korean acupuncturist who does Korean taoistic technique gives 1hr- 2hr needle retention to balance the whole body Qi.

So many factors are there to choose the right acupuncture time; each patient’s condition or the different season or even weather condition or the specific acupuncture technique that your acupuncturist performs. Therefore I strongly believe that choosing the right time is solely up to your acupuncturist’s differentiation, diagnosis and treatment plan for the best results and what kind of acupuncture technique he or she performs.

Resources:

Acupuncture Today

Acupuncture Mechanism Studied by fMRI

http://taoofmedicine.com/acupuncture/


Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Leczenie akupunkturą – komentarz prof. Enji

Posted on 5 września 2010. Filed under: akupunktura, dr Enji, gabinet medycyny naturalnej | Tagi: , , , |


Medycyna naturalna swoje korzenie ma bardzo głęboko w historii ludzkości. Dziś jest raczej nieba rdzo akceptowalna przez lekarzy. Nie opiera się jej zwykle na badaniach, co jest punktem podparcia w przypadku medycyny konwencjonalnej. Lecz wiele starych kultur nadal się w niej specjalizuje. Przykładem na to jest akupunktura.

Medycyna naturalna swoje korzenie ma bardzo głęboko w historii ludzkości. Dziś jest raczej nieba rdzo akceptowalna przez lekarzy. Nie opiera się jej zwykle na badaniach, co jest punktem podparcia w przypadku medycyny konwencjonalnej. Lecz wiele starych kultur nadal się w niej specjalizuje. Przykładem na to jest akupunktura.

Nad jej skutecznością nadal trwają debaty. Niektórzy uważają, że jest to niepotrzebne zadawanie sobie bólu inni zaś wierzą mocno, że dzięki temu poprawia się ich zdrowie. Celem jej jest poprawa równowagi energetycznej, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Akupunktura polega na nakłuwaniu w odpowiednich miejscach działa złotymi bądź srebrnymi ostrymi igłami. Miejsca te symbolizują konkretne narządy wewnętrzne . Proces ten ma wyrównać odpowiednio energię człowieka.

Uważa się, że chińskie leczenie naturalne przy użyciu igieł ma tradycję sięgającą roku 3 000 p.n.e. Dowodem na to mają być specjalne kamienne igły. Poza tym znalezione w Alpach ciało człowieka z przed ponad 5000 lat posiadało tatuaże zrobione w specjalnych punktach. Co może świadczyć o jeszcze dłuższej historii akupunktury. Istnieją podejrzenia, że może mieć ona ponad 7 000 lat.

W XX wieku akupunktura zaczęła stawać się popularna w Europie jak i w Ameryce. Zaczęto szczególnie w USA organizować seminaria na jej temat oraz prowadzić badania. W 1972 założono tam klinikę leczenia bólu za pomocą nakłuwania igłami.

Akupunktura to z pewnością bardzo stara technika leczenia naturalnego. Nadal jednak nie ma pewności czy jest ona skuteczna. Nieustannie prowadzone są na ten temat badania. Może już niedługo dowiemy się więcej.

http://www.akupresura.akcjasos.pl/content/view/126/1/

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Zabójcza medycyna naturalna – czy terapie witaminowe są szkodliwe? – komentarz prof. Enkhjargal Dovchin

Posted on 5 września 2010. Filed under: dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, lekarka mongolska, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna chińska, medycyna mongolska, medycyna tybetańska, mongolska lekarka, nagonka medialna, racjonalista.pl, rasizm, sklepy zielarsko medyczne, Sprzedajni dziennikarze, zabójcza medycyna, zioła chińskie, zioła mongolskie, łapówkarstwo policjii | Tagi: , , , , , , , , , , |


Czy witaminy są zabójcze i dla kogo?

Dr Aleksandra Niedzwiecki
Dyrektor Instytutu Naukowego Dr Ratha, Santa Clara, Kalifornia
Kwiecień 2008

Wiele osób może być zaskoczonych ostatnią nagonką skierowaną przeciwko suplementacji witaminami w telewizji, czy też na polskich stronach internetowych (np. TVN24.pl, onet.pl, „Wiadomości” TVP1). Dlaczego po ponad roku od opublikowania badania grupy naukowców z Serbii, Danii i Włoch (JAMA, 28 luty 2007) właśnie dzisiaj media odwołują się znów do wyników tych badań pod dramatycznymi tytułami: „Zabójcze witaminy..”, czy „Naukowcy: witaminy mogą skracać życie”?

Każdy z nas wie, że najskuteczniejszą metodą manipulacji opinii ludzi jest strach i ta metoda została wybrana przez środki masowego przekazu. Jest to szczególnie niepokojące, gdyż ok. 54% Polaków używa multiwitamin i nieuzasadniona panika może prowadzić do uszczerbku na ich zdrowiu i nawet życiu. Szczególnie, że informacja „odgrzana” przez tzw. Cochrane Collaboration i szerzona w Polsce nie służy ani poprawie zdrowia społeczeństwa, ani też nie bazuje na rzetelnej i obiektywnej informacji naukowej.

W tym dokumencie chciałabym przedstawić niektóre aspekty związane z tą akcją.

1. Przyjrzyjmy się dokładniej pracy badawczej nad witaminami tak opublikowanej przez Cochrane Collaboration

Praca przedstawiona przez Cochrane Collaboration w kwietniu tego roku nie jest rezultatem najnowszych przeprowadzonych „testów”, ale powieleniem wcześniejszych danych opublikowanych przez tych samych autorów w czasopiśmie JAMA w lutym 2007 roku (tom 297). Badania te zawierały wiele nieprawidłowości, które autorzy skorygowali w jednej z nastepnych edycji JAMA (tom 299).

Przedstawiona praca nie jest badaniem klinicznym, ale tzw. meta-analizą, czyli statystyczną ewaluacją dostępnych publikacji różnych badań klinicznych z użyciem witamin i przedstawioną jako pojedyncze badanie. Spośród 815 badań obejmujących suplementacje witaminą A, witaminą E, beta karotenem, witaminą C i selenem autorzy z Serbii, Danii i Włoch autorytatywnie wybrali tylko 68 do swojej analizy opublikowanej w 2007 roku, a do opublikowanej obecnie – wybrano 67 badań. Spośród tej małej grupy danych, kolejne wyselekcjonowane przez nich badania (47), prowadzone na osobach cierpiących na różne choroby, wskazywały, że dodatek dietetyczny beta karotenu, witaminy A lub E zwiększa śmiertelność o 5%. Z drugiej strony pozostałe 21 badań (wersja 2007 roku) wykazało odwrotny skutek, mianowicie że suplementacja tymi mikroelementami zmniejsza śmiertelność o 9%. Z powodu subiektywnej i nie sprecyzowanej selekcji badań użytych do tej analizy, autorzy wykluczyli duże i dokładnie kontrolowane badania dokonane w prowincji Linxian w Chinach i badnia IGSSI Prevenzione we Włoszech. Badania w Chinach wykazały, że suplementacja beta karotenem, witaminami: A, C, E i selenem zmniejsza śmiertelność o 6% (Journal of the National Cancer Insitute), podczas gdy badania kliniczne we Włoszech (opublikowane w czasopismie medycznym Lancet) wykazały o 8% zmniejszoną śmiertelność przy suplementacji witaminą E. Dlaczego wyniki tych badań zostały zignorowane? Badania te zostały zaakceptowane w czołowych publikacjach naukowych w USA i Anglii, co jednak nie było wystarczającym kryterium dla autorów tej meta-analizy. Włączenie tylko tych dwóch dobrze kontrolowanych badań całkowicie zmieniłoby końcowy wniosek autorów. Jednakże autorzy dokonali już wyboru, który udowodniłby wynik, jaki chcieli otrzymać. To nie jest nauka – to jest manipulacja.

Dodatkowe problemy tej analizy:

* w wybranych przez naukowców 47 badaniach pacjenci ze zdiagnozowanymi różnymi chorobami (choroby serca, Parkinsona, choroby oczu, przewodu pokarmowego, wątroby, rak skóry itp.) przyjmowali witaminy i jednocześnie kontynuowali terapie lekami, co oczywiście miało zróżnicowany wpływ na końcowy wynik. Co więcej – w przypadku wielu z tych badań – pacjenci brali nie tylko analizowane witaminy, ale przyjmowali równocześnie inne przeciwutleniacze, zioła, suplementy diety lub dodatkowe różne leki (antybiotyki, leki przeciwko wrzodom żołądka, statyny i wiele innych), co również może maskować lub zmieniać końcowy wynik. Połączenie tak różnych badań nie daje pewności, czy wynik końcowy jest rezultatem brania jednej wybranej substancji, czy interakcji z innymi witaminami, lub też lekami.
* chociaż wybrano do analizy mikroelementy o właściwościach przeciwutleniaczy, żadne z tych badań nie testowało rozmiaru stresu oksydacyjnego przed i po braniu tych witamin. To tak jakby testowano środki na obniżenie ciśnienia nie mierząc go ani przed ani po rozpoczęciu kuracji.
* dawki suplementów w badaniach wybranych do analizy skrajnie się różniły, jak również czas ich brania, np. włączono do analizy badania zarówno dawki z użyciem 10 IU witaminy E, co jest poniżej dziennej rekomendowanej dawki (RDA = 22 IU), jak i z użyciem 5000 IU dziennie. Podobnie witamina A była podawana w ilościach 1333 IU (rekomendacja dzienna jest 2333 IU dla kobiet i 3000 IU dla mężczyzn ), jak również w dawkach 200 000 IU (maksymalny limit jest 10 000 IU), gdzie powszechnie wiadomo, że wysokie przedawkowanie witaminy A niesie działania uboczne. Nie trzeba być naukowcem, by spodziewać się innych efektów w zależności od dawki. Nawet więcej – traktowano tak samo rezultat brania witaminy przez 1 dzień (!), przez 28 dni, czy 14 lat!. Nie trzeba mieć dyplomu naukowego, by zrozumieć, że efekt np. picia szklanki mleka dziennie będzie inny po 1 dniu i po 14 latach – jednak dla autorów tej publikacji nie robi to różnicy. Co więcej, to tak jakby nie brać pod uwagę różnicy między piciem jednej szklanki mleka i kilkunastu litrów dziennie.
* śmiertelność pacjentów w różnych badaniach była rozpatrywana, jako wynik suplementacji witaminami, chociaż przyczyny śmierci były skrajnie różne. Włączały one zarówno śmierć z powodu choroby serca, raka, złamania biodra, jak i śmierć w wypadkach i z powodu samobójstwa. Jeżeli witaminy zwiększałyby ryzyko śmierci – powinno to być zaobserwowane przynajmniej w niektórych badaniach klinicznych i takie badania byłyby przerwane. Nic takiego nie miało miejsca w przeprowadzonych badaniach. Co więcej, wszystkie badania z zastosowaniem witaminy E (54 badań) i beta karotenu (24 badania) nie wykazały żadnego wpływu na śmiertelność, a do tego suplementacja selenem wskazała na statystycznie potwierdzone obniżenie śmiertelności.

Badania te były bardzo krytykowane przez wielu naukowców, lekarzy i specjalistów w dziedzinie żywienia, o czym artykuły skromnie milczą. Wśród krytyków była również Dr Bernardine Healy, poprzednio dyrektor Naukowego Instytutu Zdrowia w USA (NIH ), a obecnie dyrektor zarządu Czerwonego Krzyża i członek Prezydenckiego Komitetu Doradców w Sprawach Nauki i Technologii. Jej komentarz dotyczący badań opublikowanych w JAMA mówił, że: „Miksując tak różne badania w jedno ogromne badanie obejmujące 232 606 pacjentów i prowadząc do tak upraszczającego i zaskakującego wniosku jest bez sensu. Oczywiście statystyki mogą udowodnić wszystko. Ale to badanie zaprzecza podstawowym zasadom meta-analizy. Porównywane badania muszą być podobne. Znaczy to, że należy porównać „jabłka do jabłek”, co w tym przypadku znaczy – przynajmniej dobrać podobnych pacjentów, porównywalne dawki suplementów i podobny czas ich brania. Podstawowym pytaniem, jakie musimy sobie zadać przed zaakceptowaniem takiego badania jest, czy selekcja poszczególnych badań opiera się na zdrowym rozsądku i czy ma sens z punktu racjonalnego i medycznego. W obu przypadkach te zasady zostały pogwałcone.”

2. Ignorancja faktów na temat wpływu witamin na nasze zdrowie

Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że badania kliniczne z zastosowaniem suplementów mają różne ograniczenia. To nie jest badanie pojedynczego leku, substancji obcej dla naszego organizmu i metabolizowanej jako toksyna. Mikroelementy są niezbędnym składnikiem metabolizmu każdej komórki naszego ciała i co więcej są one obecne zarówno w czasie, jak i przed rozpoczęciem testu, jako składniki codziennej diety, co oczywiście zmniejsza impakt statystycznej ewaluacji ich działania.

Jednocześnie od prawie stulecia nauka i praktyka wskazują na ogromny pozytywny wpływ witamin, minerałów i innych niezbędnych składników odżywczych na funkcję naszego ciała. Informacje te są udokumentowane w podręcznikach biologii i medycyny, jak i zawarte w licznych publikacjach badań klinicznych i naukowych. Szereg badań z udziałem dziesiątków tysięcy pacjentów wykazało pozytywny wpływ suplementacji na jakość i długość naszego życia. Również badania naukowe wskazują, że wyższe niż RDA dawki witamin mogą pozytywnie modulować metabolizm organizmu nawet przy zmianach genetycznych, czy też selektywnie zabijać komórki rakowe.

Dziewięć nagród Nobla zostało przyznanych za badania w dziedzinie witamin i ich wpływu na zdrowie, niestety kontynuacja tego kierunku badań ustąpiła miejsce badaniom w kierunkach farmakologicznych. Dokonane w ostanich latach odkrycia naukowe Dr Ratha i potwierdzona w pracach naszego Instytutu skuteczność działania medycyny komórkowej otwierają możliwości naturalnej kontroli wielu chorób, włączając w to choroby serca, nowotworowe, osteoporozę, czy też wzmacnianie obrony immunologicznej.

3. Jaki jest cel popularyzacji pseudo-naukowych badań dyskredytujących medycynę naturalną?

Publiczne kampanie na temat szkodliwości witamin przeczą logice, podstawom wiedzy naukowej i praktyce, jednakże pozwalają ich sponsorom osiągnąć jeden cel: sianie wątpliwości w skuteczność działania substancji naturalnych, których stosowanie konkuruje z rynkiem leków. Witaminy nie są patentowalne, w związku z tym nie zapewniają tak wysokich zysków, jak substancje chemiczne (leki), które chronione patentami są źródłem miliardowych dochodów liczonych w dolarach lub euro dla ich producentów. Co więcej, leki generują wiele niepożądanych działań ubocznych prowadząc do nowych schorzeń i tym samym zwiększając zapotrzebowanie na coraz to nowe leki. Tymczasem witaminy i inne substancje odżywcze mogą usuwać źródła chorób prowadząc do ich eliminacji, a w związku z tym zawężają rynek zbytu na leki.

Taktyka siania wątpliwości w skuteczność suplementacji witaminami nie jest nowa. Przemysł tytoniowy używał jej efektywnie przez dziesiątki lat sponsorując i popularyzując badania, których celem było i jest podważanie związku między paleniem papierosów i rakiem płuc, czy innymi chorobami. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale… używając naukowych metod i oczywiście ogromnej machiny marketingowej kształtującej opinię publiczną. Nie jest tajemnicą, że firmy farmaceutyczne przeznaczają ogromne sumy na finansowanie ekspertów i badań w celu obrony i powiększania swoich zysków komercyjnych. Dzisiaj zarówno metody, jak i zakres działania tej propagandy w mediach dotyka nas na każdym kroku, grając na naszej podświadomości i stosując inne metody manipulacji opinii publicznej.

Dla wielu osob Cochrane Collaboration nie jest dobrze znaną instytucją. Zgodnie z informacją dostępną na stronach Internetowych jest to organizacja przedstawiająca się, jako nie bazująca na proficie i niezależna. Skąd więc pochodzą jej fundusze? Organizacja ta jest wspierana finansowo przez wydawnictwo John Willey & Sons (czołowy wydawca czasopism i publikacji z dziedziny medycyny, nauki i techniki), jak również przez fundusze rządowe i pochodzące od prywatnych organizacji. Dyskusja nad opracowaniem zasad dotacji i utrzymaniem niezależności od dawców (włączając w to firmy farmaceutyczne) została w tej organizacji zainicjowana dopiero w końcu 2003 roku pod wpływem różnych głosów krytycznych. Dopiero w kwietniu 2006 przedstawiono nowe zasady sponsorstwa, co wskazuje, że nie był to łatwy proces. Jednakże realizacja tych zasad nie jest ani gwarantowana ani skutecznie kontrolowana.

Cochrane Collaboration została założona w 1999 roku, czyli po około roku od założenia Instytutu Naukowego Dr Ratha w Kalifornii i w 7 lat po opublikowaniu kluczowych prac naukowych przez Dr Ratha i Linusa Paulinga na temat odkryć w dziedzinie naturalnej kontroli źródła chorób serca i rozsiewu raka w organizmie. Nasz cel – budowa nowego systemu opieki zdrowotnej bazującego na naukowo udokumentowanych naturalnych metodach i rozwój kierunków badań prowadzący do obniżenia i eliminacji chorób, a nie maskowania ich symptomów, był ogólnie znany od samego początku. Oponenci tego celu, czyli biznes bazujący na ekspansji chorób, zdawali sobie sprawę, że by kontynuować działanie muszą dyskredytować lub hamować dostęp do tej informacji. Organizacje o tzw. „niezależnym” charakterze czy tzw. „eksperci naukowi” często budujący swoje kariery na finansowym sponsorstwie ze strony biznesu farmaceutycznego odgrywają dużą rolę w tym procesie.

4. Dlaczego te znane już od roku wyniki badań zostają propagowane w teraz?

Wiedza na temat medycyny komórkowej odbija się coraz szerszym echem w Polsce. Dyskusje na ten temat odbywają się na stronach Internetowych, w salach wykładowych i prywatnych mieszkaniach. Coraz więcej ludzi rozumie, że zdrowia nie mierzy się ilością zrealizowanych recept, ale odpowiednią dietą, stylem życia i suplementacją witaminami w dawkach opartych na synergistycznym działaniu ich składników.

Coraz więcej ludzi nie chce zaakceptować, że ich zdrowie to źródło miliardowych dochodów i ogromny, globalny biznes. Ma to swoje konsekwencje. Zasady maksymalizacji zysków, a nie społeczna, czy indywidualna wartość odkrycia decydują o wyborze kierunków badań naukowych. W związku z tym promowane są te dziedziny, które wiodą do rozwiązań patentowych. Jako takie – przemysł farmaceutyczny inwestuje miliardy w rozwój lekow, przemysł żywieniowy buduje swoje zyski na GMO, czy biotechnologia na rozwoju terapii genowej. Nie ma tu miejsca i funduszy na rozwoj kierunków promujących witaminy, mineraly, czy naturalne sunstancje, których nie można patentować, a które mają niezaprzeczalne wartości dla zdrowia i obniżenia kosztów opieki zdrowotnej.

Od lat nasz Instytut prowadzi badania naukowe i kliniczne, które dokumentują kluczową rolę synergii substancji naturalnych w chorobach raka, serca i innych. Działalność edukacyjna Koalicji Dr Ratha i walka w obronie praw do naturalnej medycyny ma zakres globalny. Jej osiągnięcia zostały w zeszłym roku nagrodzone największej wagi uznaniem przez tych, co przeżyli KZ Auschwitz. Przekazali oni naszej organizacji pałeczkę Sztafety Pamięci i Życia – by utrzymać dla przyszłych pokoleń pamięć o zbrodniczej działalności korporacji IG Farben (zrzeszającej również firmy farmaceutyczne Bayer, BASF i Hoechst), jako ostrzeżenie, że historia ta może się powtórzyć. To wydarzenie nie mogło ujść uwagi.

Wytworzenie klimatu, w którym ludzie obawiają się witamin pomaga zalegalizować prawa ograniczające nasz dostęp do mikroelementów, mimo ich niezbędności dla utrzymania zdrowia i życia. Dyskusja nad nową legalizacją związaną z witaminami jest w tej chwili w toku w Polsce.

Obecna kampania przeciwko suplementacji witamin pozwala nam zdać sobie sprawę, że zdrowie nie zostanie nam dane dobrowolnie – o zdrowie musimy walczyć sami. Atak na witaminy to uznanie skuteczności naszego działania – więcej witamin może skrócić życie biznesowi chorób, ale nie nam.
Komentarz Zespołu Medycyna Tybetańsko-Mongolska

Medycyna Naturalna, a w szczególności medycyna tradycyjna chińska, medycyna mongolska, medycyna tybetańsko-mongolska jest obecnie na ostrzu noża wielkich koncernów farmaceutycznych. O tej sytuacji mówi też słynna na świecie organizacja ANH z Anglii pod kierownictwem dr Roberta Verkerka. Najaktualniejsze stanowisko organizacji i gabinetów medycyny naturalnej w tym też lekarzy medycyny tradycyjnej znajdą państwo w dokumencie:

http://www.anh-europe.org/files/100824_ANH-Briefing_Paper_THMPD_final.pdf

prof. Enkhjargal Dovchin

http://www.enji.pl

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Naciski na ustawodawców Unii Europejskie w sprawie ziołowych preparatów medycyny chińskiej i medycyny indyjskiej

Posted on 4 września 2010. Filed under: chińska medycyna, codex alimentarius, dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, kodeks żywnościowy, lekarka mongolska, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna chińska, medycyna mongolska, tradycyjan medycyna chińska, zioła chińskie | Tagi: , , , , , , , , |


Press Release
For immediate release

1st September 2010

PRESSURE AGAINST EU HERB LAWS MOUNT
Two leading European groups unite to help re-shape legal frameworks around Chinese and Indian herbal products

Download as a pdf

BRUSSELS, 1 Sep 10. The European Benefyt Foundation and the Alliance for Natural Health International (ANH-Intl) presented yesterday their united strategy to a range of stakeholders representing Chinese and Ayurvedic traditions of herbal medicines. The meeting was held in the Renaissance Hotel, Brussels.

The proposed strategy aims in particular to address the grave regulatory situation facing thousands of products representing non-European herb-based healthcare traditions. It will also help to keep on the market products associated with minor European herbal traditions that are struggling to cope with the raft of EU laws affecting them.

In April 2011, when the EU Traditional Herbal Medicinal Products Directive (THMPD) is fully implemented after a seven year transition phase, thousands of products distributed by specialist herbal suppliers will become increasingly difficult to sell. Medicines regulators in many Member States appear to be using the full implementation of the THMPD as a means of narrowing the scope of the food supplements regime, under which most of these products have to-date been sold. The long transition phase of the THMPD is meant to have provided stakeholders with the time required to ensure their products have been successfully registered under the simplified medicinal licensing scheme offered by the Directive.

However, a range of eligibility and technical problems, along with prohibitive costs, have, so far, prevented any products from either the Chinese or Indian traditions from successfully being registered under the scheme.

The core strategy of the two organisations has been detailed in a 10-page position paper authored by the heads of the respective organisations, namely Dr Robert Verkerk (ANH-Intl) and Chris Dhaenens (Benefyt). The paper was tabled at the stakeholders meeting and received broad support from the diverse range of attendees, some of which had travelled from as far away as India.

The joint strategy was presented at the conference by lead author, Dr Verkerk. Commenting on it, he said, “While the herbal directive provides an additional framework that is amenable to some, predominantly European herbal products, it simply doesn’t work for the majority of complex, multi-herb products associated with these ancient non-European traditions.”

The strategy involves three primary initiatives; improvement of the food supplements regime under which most Chinese and Indian herbal products have been sold up until now, the initiation of judicial review proceedings with the aim of gaining a reference to the European Court of Justice, and the development of an altogether new framework for such products. The former two approaches are regarded as essential to the short-term resolution of challenges facing many stakeholders as of mid-2011, while the latter focuses on facilitation of a new framework that is both accessible to the majority of stakeholders in the sector, whilst ensuring the safety of products through proportionate and scientifically-validated quality control measures.

Verkerk added, “We have seen a big increase in classifications by national medicine regulators of herbs as novel foods or unlicensed medicines, and it is clear that regulators intend to narrow the scope of the food supplement regime for herbal products after April next year. On top of this, most claims for botanical food supplements will soon have to be removed given the anticipated negative opinions being issued by the European Food Safety Authority under Article 13 of the Nutrition and Health Claims Regulation. The herbal directive, which should provide a carve out for these products, acts disproportionately against non-European traditions, while also discriminating against those who want to use such products—that have after all stood the test of time—to manage their own health. It is therefore essential that judicial review proceedings are started in advance of the end of the transition period.”

Speaking after the conference, Chris Dhaenens said, “The herbal directive as it currently stands is poorly thought through and is simply inaccessible to most players distributing high quality Chinese or Indian herbal products in Europe. Ironically, while the quality control measures are one of the biggest stumbling blocks for most stakeholders in the sector, they don’t guarantee that products are safe. Amongst our proposals, are revised quality control measures that are both cheaper and more effective than those offered by the existing directive. We are very happy to be collaborating closely with the ANH and are hopeful that a strong, more united effort will bring positive change.”

Download the joint ANH/Benefyt position paper.

ANH-Intl and Benefyt are calling on interested parties to contact either of the organisations for further information. They have stressed that adequate financial support will be crucial to the effective implementation of the joint strategy and have warned that inaction will result in the loss of thousands of products with consequent impacts both on public health and the small businesses in the sector.

ENDS.

CONTACT

For further information, please contact:

ANH-Intl: Sophie Middleton (campaign administrator), tel +44(0)1306 646 600 or email info@anhinternational.org

European Benefyt Foundation: Chris Dhaenens or Harrie Sandhövel, Tel +31 320 251 313 or email: info@benefyt.eu

EDITOR’S NOTES

ANH-Benefyt position paper

Position paper title: Working collaboratively to maintain the supply of products associated with traditional systems of medicine in Europe from 2011 onwards

About ANH International
www.anhinternational.org
www.anh-europe.org

Alliance for Natural Health International is an internationally active non-governmental organisation working towards protecting and promoting natural approaches to healthcare. ANH-Intl campaigns across a wide range of fields, including for freedom of choice and the use of micronutrients and herbal products in healthcare. It also operates campaigns that aim to restrict mass fluoridation of water supplies and the use of genetically modified foods. Through its work particularly in Europe (www.anh-europe.org) and the USA (www.anh-usa.org), the ANH works to accomplish its mission through its unique application of ‘good science’ and ‘good law’. The organisation was founded in 2002 by Dr Robert Verkerk, an internationally acclaimed expert in sustainability, who has headed the organisation since this time. The ANH brought a case against the European directive on food supplements in 2003, which was successfully referred to the European Court of Justice in early 2004. The ruling in 2005 provided significant clarification to areas of EU law affecting food supplements that were previously non-transparent.

About the European Benefyt Foundation

EBF is the result of the merging interests and concerns of two parties: The Belgian professional association O.P.P.As (Oriental Plant Promotion Association) and two Dutch operators in the field of Ayurveda. Together we have monitored the evolution and the interpretation of EU and national legislation in the past few years. We have come to the conclusion that under this legislation traditional disciplines will either be exterminated or else will survive as a ludricrous caricature of the original. As far as we are concerned, under the actual directives, the EU regulatory authorities are throwing the baby away with the bathwater. We will try, in an open dialogue with our partners, to develop viable alternatives to preserve those systems in the CAM healthcare landscape in the EU.

About the Traditional Herbal Medicinal Products Directive (THMPD)

For further information about the EU directive on traditional herbal medicines (THMPD) and concerns over its implementation, please download the following ANH briefing paper:

http://www.anh-europe.org/files/100824_ANH-Briefing_Paper_THMPD_final.pdf

Więcej informacji:

Medycyna Tybetańsko-Mongolska

prof. Enkhjargal Dovchin

http://www.enji.pl

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Zioła mongolskie od mongolskiej lekarki – czyli potęga ziołolecznictwa Mongolii

Posted on 31 sierpnia 2010. Filed under: dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, lekarka mongolska, medycyna mongolska, zioła mongolskie | Tagi: , , , , , |


CZY LUBELSCY UCZENI ROZWIĄŻĄ WIEKOWĄ ZAGADKĘ

Uczeni z lubelskiej Akademii Medycznej sprawdzą, dlaczego mongolskie rośliny skuteczniej walczą z chorobami niż drogie, nowoczesne leki. Badania tamtejszych ziół, przeprowadzone w naszych laboratoriach, mają doprowadzić do powstania leków syntetycznych, o wiele lepszych od medykamentów obecnie stosowanych na świecie. Mongołowie odrzucili oferty współpracy m.in. z Japonii, Ameryki i Europy. Chcą pracować z Polakami, ponieważ zainteresowały ich badania prowadzone przez prof. Kazimierza Głowniaka, dziekana Wydziału Farmacji Akademii Medycznej. W Mongolii została podpisana już umowa o współpracy naszej AM z korporacją Traditional Medical Science, Technology and Production. Badaniom będą patronować ministerstwa zdrowia obydwu krajów.
Pierwszy kontakt został nawiązany w ubiegłym roku podczas zorganizowanego w Warszawie sympozjum polsko-mongolskiego poświęconego medycynie tradycyjnej.
– Strona mongolska doskonale wiedziała o pracach nad roślinami leczniczymi z Indii, Chin i Malezji prowadzonych w laboratoriach Wydziału Farmacji AM – mówi prof. Głowniak. – Dlatego chcieli poznać naszych naukowców i laboratorium. Zaprosiłem ich do Lublina.
80 proc. ludzi na świecie zamiast w przychodniach i szpitalach leczy się korzystając z medycyny tradycyjnej. Podobnie jest w Mongolii. Mimo prześladowań Sowietów i wymordowania większości mnichów zajmujących się ziołolecznictwem, receptury sprzed wieków przetrwały.
– Spisano je na pergaminie i ukryto – mówi Głowniak. – Teraz do nich wrócono. Tradycyjna medycyna mongolska robi furorę.
Chcą z niej korzystać nie tylko Mongołowie, ale najbogatsi ludzie świata. W mongolskich stepach, we współpracy z Japonią, powstaje nowoczesne sanatorium, w którym cudzoziemcy będą się leczyć akupunkturą, kumysem i niezwykle skutecznymi mongolskimi ziołami. Problem w tym, że nikt nie wie, dlaczego te, a nie inne rośliny radzą sobie z chorobami lepiej od drogich i nowoczesnych leków. To właśnie tę zagadkę Mongołowie chcą rozwiązać w Lublinie.
– Strona mongolska będzie nam dostarczać zioła, korzenie i owoce – wyjaśnia Głowniak. – W laboratorium będziemy izolować z nich substancje biologicznie aktywne i sprawdzimy ich skuteczność. Już zaczęliśmy prace nad korzeniami czterech gatunków azjatyckich irysów, które zawierają substancje uszczelniające naczynia krwionośne i podnoszące odporność na infekcje.
Lubelscy naukowcy liczą przede wszystkim, że uda się im wyodrębnić nowe związki, które pomogą chorym w walce z nowotworami, prostatą czy chorobami układu krążenia. Później można by stworzyć na ich podstawie skuteczne leki syntetyczne. To byłby sukces na miarę Nobla.

Elwira Lickiewicz

Read Full Post | Make a Comment ( 2 Komentarze )

AKUPUNKTURA – MINI VADEMECUM – komentarz prof. Enji

Posted on 23 sierpnia 2010. Filed under: akupunktura, AURIKULOTERAPIA, badanie oka, chińska medycyna, diagnozowanie z oka, dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin | Tagi: , , , , , , |


Znamy tajemnicę akupunktury

Akupunktura znana jest od 4 tysięcy lat. Wielu naukowców twierdziło jednak do tej pory, że ulga, jaką odczuwają po tym zabiegu pacjenci to zwykły efekt placebo. Amerykańscy badacze z University of Rochester udowodnili jednak, że to naprawdę działa – informuje „The Guardian”.

Okazało się, że wkłuwanie i przekręcanie igły, poprzez uszkadzanie komórki, zmusza ją do produkcji związku o nazwie adenozyna. To właśnie on uśmierza ból, a także działa przeciwzapalnie.

Wielu badaczy sądzi, że badanie alternatywnych metod leczenia to „śmieciowe” zajęcie. Tymczasem z naszych badań wynika, że ów sceptycyzm tak naprawdę wynika z braku wiedzy – twierdzi szef badań Maiken Nedergaard, neurolog z University of Rochester Medical Center.


Akupunktura pomaga walczyć z bólem

Tradycyjna chińska akupunktura pomaga wpływać na zdolność zwalczania bólu – dowodzą naukowcy z University of Michigan. W badaniu wzięło udział 20 kobiet ze zdiagnozowaną fibromialgią (przewlekłym bólem układu kostno-stawowego) odczuwaną od co najmniej roku przez co najmniej 50 proc. czasu dziennie. Ochotniczki były badane za pomocą tomografii pozytronowej na początku i po miesiącu leczenia.

Okazało się, że akupunktura zmniejszała odczuwanie bólu poprzez zwiększenie możliwości wiązania opioidów przez receptory z grupy MOR (mu-opioid receptors) w takich regionach mózgu jak zakręt obręczy, wyspa, jądro ogoniaste, wzgórze i ciało migdałowate. Właśnie od możliwości wiązania przez receptory opioidowe zależy skuteczność leków przeciwbólowych (morfina, kodeina), a także endogennych opioidów (czyli uśmierzających ból substancji wytwarzanych przez nasz organizm, np. endorfin).

Co ciekawe, zarówno prawdziwa akupunktura (kłucie według wskazań medycyny chińskiej), jak i akupunktura kontrolna (kłucie przypadkowe, oczywiście bez uszkadzania badanego) powodowały zmniejszenie poziomu bólu, jednak tylko prawdziwa akupunktura wpływała na regulację odczuwania bólu, zwiększając skuteczność opioidów.

GW


Akupunktura uruchamia mechanizmy samoleczenia

Co pomagało naszym praprzodkom w codziennym funkcjonowaniu i przetrwaniu? Dzięki jakiemu mechanizmowi mogli pozbywać się zakłócających bodźców, takich jak ból? Nasz organizm sam potrafi się świetnie leczyć, jeśli tylko tego pragnie; w wyniku ewolucji musiała się narodzić umiejętność samoleczenia.

Skoro tak, to powinna ona się objawiać nie tylko, gdy dokucza ciało, ale i dusza. Uniwersalny mechanizm, jaki wykorzystuje organizm w kryzysowych sytuacjach – to efekt placebo. Większość eksperymentów sprawdzała przeciwbólowe działanie „fałszywych” leków – okazało się, że placebo pomaga 80 proc. osób narzekających na ból głowy i ok. 40 proc. cierpiących na reumatyzm. W czasie II wojny światowej, gdy w polowych szpitalach brakowało morfiny, podawano rannym neutralne tabletki – u ponad połowy przynosiły one ulgę.

To może oznaczać, że ów mechanizm samoleczenia jest czymś na trwałe zagnieżdżonym w naszym organizmie (w genach) i że jest on stosowany przy różnych okazjach. Zdjęcia z funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) zrobione przy badaniach nad znoszeniem bólu wykazały, że za każdym razem leki i placebo uruchamiają te same części mózgu.

Moim zdaniem tak samo akupunktura uruchamia mechanizmy samoleczenia, wywołuje wpływ na struktury odpowiadające za negatywne emocje, lęk i ból, np. ciało migdałowate.

„Człowiek ukształtowany przez miliony lat ewolucji jest częścią przyrody i, aby mógł żyć zdrowo i szczęśliwie, do praw przyrody musi się stosować. Mam więc nadzieję, że wzrośnie tendencja do szerszego aniżeli dotychczas korzystania z naturalnych sposobów leczenia.”(prof. Z.Garnuszewski)



Pekin: Kongres WHO dot. popularyzacji medycyny naturalnej

Ponad 70 państw Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na konferencji w stolicy Chin omawia sposoby popularyzacji medycyny naturalnej. Eksperci uważają, że połączenie zachodniej medycyny z tradycyjnymi metodami może zwiększyć efektywność obydwu sposobów leczenia.

2-dniowe spotkanie ma zakończyc deklaracja członków WHO o wspieraniu medycyny naturalnej.

Tradycyjne metody leczenia są niezwykle popularne w Państwie Środka. W chińskich szpitalach, prócz zachodniej medycyny pacjentom proponowane są terapie bazujące na metodach naturalnych.

Akupunktura lub ziołolecznictwo zdobywają coraz więcej zwolenników także na Zachodzie. Z danych WHO wynika, że w Niemczech i Kanadzie ponad 7 na 10 osób korzystało z naturalnych metod leczenia. Światowa Organizacja Zdrowia chce, aby medycyna tradycyjna była w szerszym zakresie niż dotychczas wykorzystywana w systemach opieki zdrowotnej państw członkowskich.

IAR



Ukłucie, które potrafi leczyć

Punkty głowy

Akupunktura nie jest już domeną cudotwórców, lecz narzędziem współczesnej medycyny w walce z bólem. Jest skuteczna, choć nikt nie wie dlaczego.

Zadania tego podjęli się amerykańscy naukowcy, którzy wykonali tomografię mózgu pacjentom leczonym akupunkturą. Dzięki temu zaobserwowali, że igły pobudzają części mózgu odpowiadające za odbieranie bólu. Zang-Hee Cho, profesor radiologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine, zainteresował się nią 10 lat temu, gdy na skutek wypadku uszkodził kręgosłup. Ponieważ gabinet lekarski był zamknięty, żona profesora zasugerowała akupunkturę. – Byłem na nią wściekły – wspomina profesor. Ale terapia pomogła. Od tamtego czasu Cho bada przy użyciu rezonansu magnetycznego i emisyjnej tomografii pozytonowej pacjentów leczonych akupunkturą.

– To śmieszne – mówi – że nawet za pomocą metod nowoczesnej nauki nie możemy wyjaśnić, dlaczego metoda ta jest tak skuteczna. Nikt też nie zna jej mechanizmu. Ale coraz więcej lekarzy stosuje akupunkturę, bo w medycynie liczy się bezpieczeństwo i skuteczność. Dopóki dana terapia działa i nie wywołuje efektów ubocznych, ani lekarzom, ani pacjentom nie zależy na teoretycznym jej objaśnianiu.

Małgorzata Cyrulińska, dziś 53-letnia sekretarka, walczyła z migreną od szóstej klasy szkoły podstawowej. – Nikt nie rozumiał tłumaczenia mojej mamy, że mnie ciągle boli głowa. Bóle trwały po 3, 4 tygodnie bez przerwy, ale musiałam się przyzwyczaić i żyć z nimi. Z takimi bólami chodziłam do szkoły, a później do pracy – opowiada. Dopiero osiem lat temu trafiła do specjalisty, który zaproponował jej akupunkturę. Po półrocznych zabiegach ból minął. – Nigdy nie zastanawiałam się, dlaczego akupunktura pomaga. Najważniejsze, że zadziałała – mówi Cyrulińska.

Fred Guterl

Newsweek Polska


Pomóc kręgom

Dolegliwości kręgosłupa sprawiają tyle samo kłopotów lekarzom, co pacjentom. Badania diagnostyczne bardzo rzadko pomagają wykryć ich przyczynę, a konwencjonalny sposób leczenia, czyli stosowanie leków przeciwzapalnych i rozluźniających mięśnie, przynosi jedynie chwilową ulgę. Dlatego też wiele osób cierpiących na bóle kręgosłupa zwraca się o pomoc do terapeutów posługujących się technikami medycyny alternatywnej. Najczęściej są to specjaliści od akupunktury, masażyści i kręgarze (chiropraktycy). Żaden z tych sposobów leczenia nie gwarantuje stuprocentowej skuteczności, ale wielu ludziom pomaga zwalczyć ból.

Dużym powodzeniem cieszy się w Polsce akupunktura. Uznano ją za skuteczną metodę leczenia przewlekłych bólów.

Newsweek Polska


Uczmy się od Chińczyków

<!– –>

Chińska medycyna jest najskuteczniejsza tam, gdzie medycyna Zachodu najczęściej zawodzi – w schorzeniach przewlekłych.

Ze wszystkich chińskich terapii największą uwagę zachodnich uczonych przyciągnęła akupunktura. Sprawdzano jej wpływ na schorzenia od astmy po dzwonienie w uszach. Najmocniejsze dowody uzyskano na to, że akupunktura przynosi ulgę w bólu i nudnościach. Badania dowodzą, że nakłuwanie wzmaga wydzielanie endorfin – substancji produkowanych przez sam organizm. Najwyraźniej sprzyja też wydzielaniu w mózgu serotoniny, która odpowiada za dobre samopoczucie.

Na wrześniowej konferencji dr Han Jisheng z Uniwersytetu w Pekinie zaprezentował badanie, z którego wynika, że akupunktura jest w stanie zmniejszyć nawet głód narkotykowy. W badaniu wzięło udział 611 Chińczyków uzależnionych od heroiny i przebywających na odwyku. Akupunktura i stymulacja prądem o niskim napięciu zmniejszyła do mniej niż 80 proc. liczbę tych, którzy po dziewięciu miesiącach wracają do nałogu. Zwykle powraca do niego niemal 100 proc. chińskich narkomanów.

Uczeni przyznają jednocześnie, że nie rozszyfrowali mechanizmu działania akupunktury. Próbują zatem wyjaśnić, dlaczego 2 tysiące punktów wykorzystywanych w akupunkturze, a leżących na meridianach, czyli kanałach, którymi przepływa energia, ma tak istotne znaczenie. Lekarze z Zachodu od dawna mówią, że meridiany nie mają nic wspólnego z żadną strukturą anatomiczną, taką jak np. system nerwowy. A jednak akupunktura działa.

Być może klucz do tej tajemnicy znalazła dr Hélene Langevin z uniwersytetu w Vermont. W grudniu biuletyn Amerykańskiego Stowarzyszenia Patologów „The Anatomical Record” opublikuje wyniki jej najnowszych badań, z których wynika, że punkty nakłuć zwykle mieszczą się w okolicach, gdzie tkanki łączne są najgrubsze. – Tkanka łączna tworzy sieć biegnącą przez ciało – mówi dr Langevin. Taka tkanka zawiera też wiele zakończeń nerwowych, co wyjaśniałoby, dlaczego np. igła wbita w prawą rękę wpływa na stan lewego barku.

Anne Underwood i Melinda Liu

Newsweek Polska


Próba odstawienia papierosów ma większe szanse powodzenia, jeżeli zdecydujemy się na nią nagle – bez długiego planowania

Zabieg terapii antynikotynowej wykonuje lekarz Bogdan Szymczyszyn

Do takich wniosków doszli naukowcy z angielskiego University College London, a potwierdzające je wyniki badań przedstawili w internetowym wydaniu „British Medical Journal”. Stoją one niejako w opozycji do naszej dotychczasowej wiedzy na temat metod rzucania palenia.

Zdecydowana większość podręczników opisujących skuteczne sposoby rozstania się z nałogiem zaleca, aby rozłożyć je na kilka etapów: najpierw długo myśleć o rzuceniu papierosów, potem dokładnie zaplanować jego moment i na samym końcu podjąć zasadniczą próbę.

Zespół angielskich badaczy pod kierownictwem prof. Roberta Westa przeanalizował przypadki ponad 1900 byłych i obecnych palaczy. Wszystkie te osoby były szczegółowo wypytywane o to, jak rodziła się u nich decyzja o podjęciu walki z nałogiem, jak długo się do tego przygotowywali i oczywiście, czy próba zakończyła się sukcesem. Otrzymane wyniki analizowano także pod kątem wieku, płci i statusu socjoekonomicznego badanych.

Ku zdziwieniu uczonych okazało się, że blisko połowa wszystkich prób rozstania się z papierosami była podjęta spontanicznie, pod wpływem nagłego impulsu i bez żadnego wcześniejszego planowania. Co więcej, z badań wynikało, że w przypadku takich prób szanse powodzenia były ponad dwukrotnie większe niż w tradycyjnych metodach rzucania palenia.


Papierosy dają w kość

Niezależnie od płci i wieku, a także od tego, czy jest się palącym, czy nie – dym z papierosów może osłabić nasze kości i zwiększyć ryzyko złamań – donieśli szwedzcy naukowcy na Kongresie Światowej Fundacji Osteoporozy w Toronto

Osteoporoza jest chorobą, która atakuje kości, powoduje ich osłabienie i sprawia, że mogą one ulec złamaniu dużo łatwiej niż u osoby zdrowej. Od dawna było wiadomo, że palenie zwiększa ryzyko zachorowania na osteoporozę u kobiet. Wyniki nowych badań – dwóch przeprowadzonych w Szwecji i jednego w Chinach – wskazują, że palenie przyspiesza również niszczenie kości u mężczyzn. Co więcej, w badaniu przeprowadzonym w Chinach naukowcy wykazali po raz pierwszy, że nawet bierne palenie znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia osteoporozy i złamań kości.

PAP


Bóle pleców związane ze słabszą pamięcią

Do takich wniosków doszli brytyjscy naukowcy kierowani przez dr Jonathana Linga z Keele University w Staffordshire, którzy porównali pamięć prospektywną 50 osób cierpiących na przewlekłe bóle pleców i 50 osób bez dolegliwości bólowych. W tym celu skorzystali ze specjalnego kwestionariusza, który wymaga od pacjentów odnotowywania, ile razy zawiodła ich pamięć prospektywna w określonym przedziale czasowym.

Pamięć prospektywna to zdolność zapamiętywania naszych zamiarów i planów, np. umówionego spotkania u lekarza czy planowanych zakupów. W przywoływaniu pamięci prospektywnej pomagają nam różne skojarzenia, np. widok zegara może przypomnieć o spotkaniu, a widok skrzynki na listy o tym, że mieliśmy przesłać komuś informację. Pamięć prospektywną dzielimy na krótkotrwałą i długotrwałą.

Okazało się, że w porównaniu z osobami bez dolegliwości bólowych, pacjenci, którzy cierpieli na przewlekłe bóle pleców, mieli wyraźne zaburzenia krótkotrwałej pamięci prospektywnej. Zaburzenia te były najsłabsze u pacjentów stosujących w ciągu dnia najmniejsze ilości środków przeciwbólowych.

Jak spekuluje dr Ling, związek ten może wynikać z faktu, że przewlekłym bólom towarzyszy zazwyczaj stres, osłabiający zdolności poznawcze. Możliwe jest też, że leki stosowane przez pacjentów w celu złagodzenia bólu, np. zaliczane do sterydów glikokortykoidy, mogą obniżać zdolności do zapamiętywania.

PAP


Nieswoisty ból krzyża

Ból zlokalizowany poniżej łopatek i powyżej dolnej granicy okolicy pośladkowej, promieniujący lub nie do kolan, niezwiązany ze stanem zapalnym, chorobą nowotworową (w tym z przerzutami), osteoporozą, złamaniem, chorobą reumatyczną lub chorobą układu nerwowego.

W zespołach bólowych kręgosłupa wzmożone napięcie mięśniowe jest jednym z czynników „błędnego koła” tej choroby. Wzmożone napięcie mięśni utrwala zaburzenia krzywizn kręgosłupa, zwłaszcza zniesienie lordozy szyjnej lub lędźwiowej, bezpośrednio wywołuje ból na skutek zmęczenia mięśni, a także ogranicza ruchomość kręgosłupa – wymaga więc odpowiedniego leczenia, bez względu na to, czy ma charakter pierwotny czy wtórny. Trzeba jednocześnie podkreślić, że leczenie ostrego, podostrego i przewlekłego bólu kręgosłupa musi być kompleksowe, a udział leczenia farmakologicznego oraz fizyko- i kinezyterapii jest różny w zależności od fazy choroby.

W tego rodzaju przypadkach akupunktura oddaje ogromne usługi, gdyś najczęściej po paru zabiegach (a niekiedy już po jednym) pacjent odzyskuje zdolność do pracy.


Akupunktura na nadciśnienie

Nadciśnienie tętnicze – jedna z najczęstszych dolegliwości wśród mieszkańców krajów zachodnich? Co może pomóc? Akupunktura!

Terapia, która przybyła do nas ze Wschodu! Takiego zdania są naukowcy, których badania finansuje Krajowe Centrum Medycyny Alternatywnej w Waszyngtonie. Dlaczego uznano, że warto zainwestować państwowe fundusze w poszukiwanie alternatywnych metod walki z nadciśnieniem tętniczym? Odpowiedź jest prosta. Podaje ją koordynator badań, prof. Randall Zusman z kliniki Massachusetts General Hospital: – Ponad 50 mln mieszkańców USA cierpi na nadciśnienie, a przyjmowane przez nich leki są z reguły drogie i wywołują skutki uboczne, takie jak zmęczenie, obniżenie aktywności czy brak zainteresowania seksem.

Mamy podstawy, by przypuszczać, że osobom tym pomóc może akupunktura. Doświadczenia sugerują, że igły poprawiają pracę układu krążenia, regulując ciśnienie krwi. W opracowanych przez Zusmana testach wzięło udział 180 ochotników uskarżających się na nadciśnienie.

Po odstawieniu leków zostali „nakłuci” igłami dwanaście razy w ciągu sześciu tygodni. Lekarze obserwowali zachowanie ich układu krwionośnego. – Większości z nich akupunktura wyregulowała ciśnienie – twierdzi Zusman.

GP


BIOLASER

Pierwszy laser zaświecił dokładnie 50 lat temu – w laboratorium 32-letniego inżyniera Theodore’a Maimana pracującego dla producenta myśliwców Hughes Aircraft Company. Wbrew militarnym skojarzeniom lasery zrobiły przede wszystkim cywilną karierę. I to wprost oszałamiającą. Nie każdy wie, że każdego roku sprzedaje się ich blisko… miliard sztuk na całym świecie. Są dosłownie wszędzie – laserowe diody odczytują płyty w odtwarzaczach CD i DVD, świecą w latarkach, samochodowych wyświetlaczach, galeriach sztuki i na dyskotekach. Znajdują się w dalmierzach i czytnikach kodów kreskowych w kasach sklepowych. Tną blachę i spawają w fabrykach samochodów, korygują wzrok, wypalają znamiona i zmiany nowotworowe. Można się założyć, że w przeciętnym domu jest więcej laserów niż tradycyjnych młotków i kluczy francuskich. Można więc laser śmiało nazwać podstawowym narzędziem dzisiejszej cywilizacji.

Dzięki nim ujarzmiliśmy światło, najdoskonalszy znany nośnik informacji. Lasery pompują pakiety danych do światłowodów. Jeśli więc te ostatnie nazywane są krwiobiegiem współczesnej telekomunikacji, to laser jest jej sercem.

Aparat BIOLASER 1 to nowoczesny laser medyczny i biostymulacyjny, pracujący w świetle podczerwonym. Niewysoka cena, wygoda i łatwość obsługi, a także duża skuteczność działania powodują, że aparat jest dostępny dla szerokiego grona użytkowników. Możliwość doboru częstotliwości pracy otwiera przed BIOLASERem 1 szerokie pole zastosowań.

Urządzenie wyposażone jest w inteligentny wykrywacz punktów akupunktury, nie wymagający żadnej regulacji. Wykrywacz „uczy” się skóry i w ten sposób bezbłędnie lokalizuje punkty.

Aparat BIOLASER wyróżniony głównymi nagrodami na Targach Medycyny Naturalnej.


Akupunktura zwiększa szanse zapłodnienia in vitro

Akupunktura może zwiększyć szanse na sukces pary starającej się o dziecko za pomocą zapłodnienia in vitro (IVF), wynika tak z przeglądu badań opublikowanego w British Medical Journal.

Porównano siedem badań, w których poddawano akupunkturze lub jego pozorowanym formom, łącznie 1366 kobiet po zabiegu IVF. Zauważono, że w grupie kobiet, u których stosowano prawdziwe zabiegi akupunktury, szanse na ciążę wzrosły o 65%. Natomiast, gdy znano już wynik zapłodnienia in vitro, akupunktura zwiększyła prawdopodobieństwo urodzenia żywego aż o 91%.

W Chinach akupunktura jest od wieków stosowana do stymulacji płodności, a jej wykorzystanie rośnie wśród par walczących z bezpłodnością za pomocą metody in vitro. Nie wiadomo do końca, dlaczego akupunktura może przynosić tak dobre efekty w połączeniu z IVF. Jedna z teorii mówi o tym, że akupunktura stymuluje przepływ krwi do macicy, co czyni błony śluzowe macicy bardziej otwarte na zagnieżdżenie się zarodka.

Ustalenia naukowców to dopiero wstępne dowody na to, że akupunktura może poprawiać wskaźniki ciąży i urodzenia żywego u kobiet poddawanych IVF. Rezultaty stosowania akupunktury w grupach kobiet charakteryzujących się i tak wysokim wskaźnikiem sukcesu w zapłodnieniu IVF, nie były już tak oszałamiające ale nadal zwiększały ich szanse. Dlatego opracowanie skutecznej i bezpiecznej terapii akupunkturą może być niezwykle pomocne w leczeniu niepłodności u kobiet.

Źródło: http://wintst.webpark.pl/aku.html

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

AKUPUNKTURA – co to jest? – Zespół Medycyna Tybetańsko-Mongolska prof. Enkhjargal Dovchin

Posted on 22 sierpnia 2010. Filed under: akupunktura, dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna chińska, medycyna mongolska, medycyna naturalna, tradycyjna medycyna chińska | Tagi: , , |


Drakon Fantom chiński Słowo akupunktura pochodzi od łacińskich wyrazów: acus – igła i punctio – nakłucie. W języku chińskim jej nazwa brzmi czen.

Filozofia akupunktury zawiera się w zasadzie w jednym słowie: równowaga. Jej wyznawcy wierzą, że w ludzkim organizmie, przez specjalne kanały energetyczne, zwane meridianami, krąży energia (tzw. Qi). To od jej równomiernego przepływu przez organizm zależy nasza kondycja zarówno fizyczna jak i psychiczna. Mediaranów głównych jest 12. Poza nimi istnieje jeszcze 8. mediaranów dodatkowych (zwanych czasami cudownymi). Każdy z nich ma swój przebieg zewnętrzny, który łączy kolejne punkty akupunkturowe oraz przebieg wewnętrzny, poprzez oddziałuje na narządy wewnętrzne. Cały zabieg polega więc na tym, by po dokładnym ustaleniu przyczyny dolegliwości, wybrać właściwe punkty i odblokować te miejsca, poprzez które przepływ energii jest utrudniony.

W praktyce każdy lekarz posługuje się metodą, którą sam sobie wypracował. Jedni nakłuwają punkty bliskie chorego narządu, inni natomiast wolą odległe. Jeśli dolegliwość jest jednostronna, nakłuwa się punkty po stronie chorej lub przeciwnie – po zdrowej. Różna jest także liczba wprowadzanych igieł: od jednej do kilkudziesięciu. Pewnej wprawy wymaga nakłucie miejsca bolesnego w sposób bezbolesny. To konieczne, jeśli lekarz nie chce, by pacjent zrezygnował z terapii po 2-3 zabiegach.

Stosowana profilaktycznie, poprawia odporność i zapobiega chorobom. Lekarze wracają do dawnych wypróbowanych, a przedwcześnie odrzuconych metod leczniczych, do których należy akupunktura. Metoda ta, stosowana w Chinach od ponad 5 tysięcy lat, nadał zajmuje poczesne miejsce we współczesnej medycynie chińskiej. Nakłuwanie igłami obecnie stosowane w ponad 100 krajach świata.

Korzystanie z bogactwa medycyny niekonwencjonalnej niesie ze sobą o tyle wyższe ryzyko, że trudniej zweryfikować osoby, które zajmują się tego typu działalnością. Przed zabiegiem warto więc poszukać informacji na temat osoby, która ma się nami zająć. W naszym kraju od kilkunastu lat działa Polskie Towarzystwo Akupunktury, gromadzące prawdziwych specjalistów w swojej dziedzinie. Potrafią oni zadbać zarówno o prawidłowy przebieg zabiegu, jak i dostosowanie terapii do indywidualnych potrzeb pacjenta. Podstawą zasadą każdego lekarza jest przecież przede wszystkim nie szkodzić!

http://wintst.webpark.pl/ryodoraku.html

http://www.enji.pl

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

« Poprzednie wpisy
  • Google Translator

  • STOP kłamstwu tvn!

    STOP TVN, TVN24, POLSAT I WYBIÓRCZEJ - stop zakłamaniu w mediach masowych
  • Chroń medycynę naturalną/ Protect natural medicine all over the world
  • Podpisz petycję w obronie medycyny naturalnej i tradycyjnych systemów medycznych
  • Medycyna Tybetańsko-Mongolska, Akupunktura, Moksa, Ziołolecznictwo na PINTEREST.COM
  • Polub nas na FB

  • Instagram prof Enji

    There was an error retrieving images from Instagram. An attempt will be remade in a few minutes.

  • Artykuł o nagonce

  • Czwarty Wymiar o nagonce medialnej

    Artykuł w "CZWARTYM WYMIARZE" o nagonce medialnej na lekarkę Enkhjargal Dovchin "ENJI"
  • Artykuły w „ZC”

    Znaki Czasu - to obecnie jedyne czasopismo, które ma odwagę pisać jawnie o najważniejszych sprawach dotyczących zdrowia ludzkiego czyli Kodeksie Żywnościowym, Szczepieniach oraz alternatywnych metodach leczniczych.
  • MTM in Poland

    Mongolska Tradycyjna Medycyna w Polsce - MTM in Poland
  • LIST OTWARTY

    LIST OTWARTY PUBLICYSTÓW W OBRONIE TOLERANCJI I WOLNOŚCI WYKONYWANIA ZAWODU
  • Chmurka kategorii

  • Ankiety

  • Szybkie menu

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...