Czy zawód lekarza pozostał zawodem zaufania publicznego?

Zawód lekarza był zawodem zaufania publicznego. Zgodnie z Konstytucją RP mogą być tworzone samorządy zawodów zaufania publicznego. W 1989 r powołano Izbę Lekarską samorząd i mocą tej samej ustawy powstał lekarski wymiar sprawiedliwości. Samorząd otrzymał prawo osadzania spraw i konfliktów pomiędzy lekarzami a resztą społeczeństwa. Czy i jak sprawdził się korporacyjny nadzór nad Służba Zdrowia, co Izby Lekarskie uczyniły by zawód lekarza pozostał zawodem zaufania publicznego?
Przypomnijmy tak wydarzenia ostatnich dni jaki i ich oceny społeczne:

1. Skandal i podejrzenia morderstw w Pogotowiu Ratunkowym
2. Stopień korupcji zawodu -wedle fundacji im S Batorego, znajduje się na szczycie w porównaniu z innymi grupami zawodowymi
3. Strajk anestezjologów który w pierwszym kwartale 1999r doprowadził kilkunastotysięcznego wzrostu ilości zgonów ( w walce o zarobki odmawiano pomocy nawet ludziom z chorobą nowotworową );
4. Ukrywanie błędów lekarskich.

Za obecny stan płacą także ci z pośród lekarzy, którzy powinni być szanowani za rzetelną, odpowiedzialną i uczciwą pracę.

Dokumenty i opinie przygotowane przez Izbę Lekarska, określają zazwyczaj dalsze losy sprawy karnej czy cywilnej.
Prokuratury do teraz korzystały z nich, umarzając większość postępowań karnych przeciw lekarzom. Przykład takiego dokumentu można znaleźć tutaj
Procedura w sprawach prowadzonych przez lekarski wymiar sprawiedliwości jest w dużym uproszczeniu następująca: Poszkodowany zgłasza skargę do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Izby Lekarskiej (obecnie około 2 tyś skarg rocznie ). Ten może podjąć decyzję o rozpoczęciu dochodzenia lub odmówić. Jeśli dochodzenie zostanie rozpoczęte i nie umorzy go Rzecznik, spraw trafia do sądu lekarskiego. Sąd Lekarski jest organem dwu instancyjnym. Poszkodowany pozbawiony jest wszelkich praw przed sądem lekarskim. Nie może zadawać pytań, czy też występować w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Co najwyżej może zostać przesłuchany. Sprawę sądowa można prowadzić nie tylko bez jego udziału, ale i utajniając ja przed poszkodowanym. ( w 2000 r zapadły 142 orzeczenia uznajace błąd lekarza).

Umarzane były także sprawy dotyczące skarg o złe działanie Pogotowia Ratunkowego.

W Polsce, większość z tych którzy przeżyli błąd lekarski, nawet nie próbuje dochodzić własnych praw. W Izbach Lekarskich nie ma szans, a postępowanie cywilne jest zbyt drogie.
Miarą ilości popełnianych błędów są skargi trafiające do Rzeczników Pacjenta przy Kasach Chorych. Jest ich 12 razy więcej niż skarg wpływających do Izb Lekarskich.
Ta ilość jest skarg jest porównywalna z ilością popełnianych błędów w Polsce szacowaną na podstawie danych pochodzących z innycch państw, jak i odczuciami społeczeństwa ( CEBOS ).
Los człowieka, który wytacza sprawę lekarzowi, jest nie do pozazdroszczenia. Zostaje ochrzczony mianem „pacjenta roszczeniowego” (tak jakby cechą charakteru poszkodowanego było to iż ktoś wyrządził mu krzywdę). Jeśli potrzebuje pomocy dla naprawy popełnionych błędów, często odmawia mu się. Trudno o większe okrucieństwo. Przyjęto zasadę: lepiej by „pacjent roszczeniowy” nie był leczony, niż przyznać że lekarz popełnił błąd. Bez środków na życie i możliwości powrotu do zdrowia, ofiara błaga bezskutecznie o pomoc. Powoli następuje degradacja bądź rozkład rodziny. Z czasem problem rozwiązuje się sam, droga naturalna…

Samorząd Lekarski zamiast likwidować miejsca zagrożeń w Służbie Zdrowia zajmują się tuszowaniem błędów i przestępstw. Zgodnie z moralnością Pani Dulskiej, brudy próbuje się prać we własnym domu. Natomiast lekarze i placówki lecznicze, które popełniają błędy, funkcjonują nadal doprowadzając do kolejnych tragedii. Jest to groźne dla całego społeczeństwa. Kodeks etyki lekarskiej (dokument uchwalony przez Izby), zabronił lekarzom publicznego krytykowania działań innych lekarzy….

Koncepcje min M. Łapińskiego by ministerstwo zdrowia przejęło od Izb sądy lekarskie, nie służy niczemu innemu jak tylko utrzymaniu skompromitowanego już nadzoru lobby profesorsko ordynatorskiego nad sprawami o błędy lekarskie.
Ministerstwo zdrowia, powinno realizować inne zadanie – jak najszybciej zająć się udzielaniem pomocy medycznej ofiarom błędów lekarskich. Sądami i prawem natomiast, powinni zająć się prawnicy a nie lekarze.
Sądy lekarskie przy Izbach powinny pozostać wyłącznie jako miejsce rozstrzygania konfliktów wewnątrznych pomiędzy lekarzami.

Podobnie z koncepcją Rzecznika Praw Obywatelskich, prof A. Zolla : …sądy lekarskie żle działają… ..środowisko lekarskie powinno się samo oczyścić…”.
Samorząd środowiska miał 13 lat na to i nie podjął żadnych działań samooczyszcających. Wierzę iż propozycja prof A. Zolla, jest tylko niebezpieczną utopią a nie przemyślanym działaniem dla utrzymania obecnego lekarskiego nadzoru nad postępowaniami o błędy.

Obecnie zawód lekarza niestety przestał być zawodem zaufania publicznego. Należy podjąć radykalne działania dla przywrócenia zasad etyki i to nie tuszowanie przestępstw lecz przez autentycznie przejrzysty nadzór nad postępowaniem środowiska. Za obecny stan rzeczy płaca także ci z lekarzy którzy ciężko i uczciwie pracując utracili zaufanie społeczne. W tym środowisku znamy b. wielu ludzi godnych najwyższego szacunku, jednakże są oni absolutnie bezradni.

Nie istnieją dziś także powody dla których Izby Lekarskie, miały by posiadać status samorządu zawodu zaufania publicznego, a co za tym idzie własny wymiar sprawiedliwości powołany mocą ustawy.

W interesie publicznym jest by, jak we Francji, nadzór nad Służbą Zdrowia sprawowali managerowie czy administratorzy a nie lobby profesorsko ordynatorskie. Należy zmierzać do likwidacji ministerstwa zdrowia i przejącia jego obowiązków przez ministerstwo administracji i spraw wewnętrznych i powołany w przyszłości urząd rzecznika pacjenta.

Należy przypomnieć iż funkcjonowanie lekarskiego wymiaru sprawiedliwości (ukrywanie błędów) finansowane jest z budżetu państwa. Mocą ustawy o Izbach Lekarskich, budżet refinansuje Izbom te działania które przed 1989 r prowadziła administracja państwowa. Na tej zasadzie od 13 lat, co roku przekazywanych jest kilka milionów zł.rocznie Środki finansowe przekazywane od lat Izbom przez budżet państwa, na sądownictwo lekarskie powinny zostać przekierowane do wymiaru sprawiedliwości, wraz ze wszystkimi sprawami o popełnienie błędów lekarskich.

.
Adam Sandauer

O naruszaniu zasad Konstytucji RP przez korporacyjny lekarski wymiar sprawiedliwości i konieczności zmian zasad działania pisali:

prof. Adam Zieliński, b. Rzecznik Praw Obywatelskich
z up. Ministra Sprawiedliwości, Janusz Niemczycki – b. Podsekretarz Stanu
z up. Ministra Zdrowia, Andrzej Rys – b. Podsekretarz Stanu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d bloggers like this: