GMO a wolność wyboru

Opublikowano:  23/03/2010

Otumanieni przez psychopatyczną agitację koncernów biotechnologicznych naiwniacy uciszają wrogów GMO szlachetnie brzmiącym hasłem „wolności wyboru”. Jeśli ktoś nie chce jadać GMO, to oczywiście nie musi, nikt go do tego nie zmusza. Pozwólmy jednak na tę samą wolność tym, którzy GMO jadać chcą, niech każdy wybierze to, czego pragnie – powiadają ci mądrzy ludzie.

Mój mąż przyniósł kiedyś z pewnej knajpy ulotkę reklamową, na której jej właściciel napisał górnolotnie, że on jednakowo szanuje prawa palących i niepalących i dlatego pozwala im przesiadywać w tym samym pomieszczeniu. Kto chce, ten może palić, a kto nie chce nie musi. Czyli – jest demokracja i szanujemy wolność wyboru. Jako niepaląca wysoko oceniłam tę wzruszającą dbałość o moje prawo do oddychania świeżym powietrzem.

O ile jednak, jeśli nie chce się wdychać toksycznych smrodów, z knajpy można po prostu wyjść, o tyle w przypadku GMO takiej możliwości nie ma. Aby uniknąć kontaktu z modyfikowanymi genami trzeba by się było przeprowadzić na inną planetę, wolną od tej zarazy.

Obawiam się, że nasza wojna o czystość genów jest już na całej linii przegrana.

Nasi rolnicy coraz częściej mają problemy ze zbytem płodów rolnych, ponieważ skupy odmawiają ich przyjęcia. Powód: skażenie obcym materiałem genetycznym. Dotyczy to nie tylko kukurydzy, lecz wszystkich roślin uprawnych, a szczególnie rzepaku, soi, a nawet zbóż. Jest to o tyle zdumiewające, że w Unii Europejskiej legalne są wyłącznie uprawy kukurydzy MON-810, nie ma natomiast zgody na soję, rzepak ani zboża. Pytam więc – skąd wzięły się te geny?

Nasza wolność wyboru jest gwałcona na wielu innych frontach. Na przykład: czy wiesz Czytelniku, że jedząc czekoladę jesz również modyfikowaną genetycznie soję? Jeśli nie, to Cię informuję, że do każdej bez wyjątku czekolady jest dodawana lecytyna sojowa. I jest to soja GMO. Również produkty opatrzone etykietką „Produkt ekologiczny, GMO-free” wcale nie muszą być od tego dodatku wolne. Wymagane jest jedynie, żeby domieszka GMO nie przekraczała wyznaczonej przez urzędową normę granicy.

Smacznego!

Maria

www.astromaria.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Odpowiedzi: 6 to “GMO a wolność wyboru”

RSS Feed for Medycyna Tybetańska prof. Enkhjargal Dovchin " ENJI" – strona zwolenników naturalnych metrod leczniczych oraz wolnego dostępu do nich Comments RSS Feed

najgorzej jednak mają wegetarianie ponieważ spożywają więcej produktów roślinnych niż mięsożercy. Kotlety sojowe których niestety nie trawię są z plantacji modyfikowanej tak samo i mleczko nie mówiąc o tofu. Ponieważ żyjemy w państwie demokratycznym powinniśmy mieć możliwość wyboru i na etykiecie powinien być widoczny napis jasno i czytelnie a nie schowany gdzieś aby nie można go było znaleźć.

Witamy panią Joannę,
ma pani rację co do swojego stwierdzenia.

Ciekawe gdzie nas to wszystko zaprowadzi?

pozdrawiamy
MT

Chyba już nas zaprowadziło na manowce🙂 ponieważ nie rozumiemy lub nie chcemy rozumieć że wszelkie zmiany wywołują zmiany w środowisku. Cierpi na tym nasze zdrowie i nic więcej. To co natura stworzyła w konsekwencji swoich przemian trwało to setki lub tysiące lat. Poprawianie natury i udawanie pana boga nigdy nikomu na dobre nie wyszło i są na to dowody na wyciągnięcie ręki. Sprowadzania roślin do polski które są zagrożeniem lub zwierząt idt otp. Przykłądów można mnożyć.

musimy informować jak największą grupę osób. Jest nas wielu ale może być nas znacznie więcej. Dr Verkerk powiedział, że siła musi być tak duża, aż ludzie sami będą chcieli wyrywać płyty chodnikowe aby pokazać ogólną niesprawiedliwość. Zaczyna się od medycyny naturalnej, a skończy na żywności i ograniczeniu nam naszego wolnego wyboru. Wszystko będzie regulowane… nawet to kto ma żyć, a kto nie.

Pani Joanno prosimy o kontakt mailowy. Chcielibyśmy nawiązać współpracę między blogami. Pozdrawiamy i gratulujemy dobrej strony www.

Serwis „Medycyna Tybetańska” lek. Enkhjargal Dovchin „ENJI”

Mój mail jest w komentarzu więc proszę na niego przesłać jakaś informację.


Where's The Comment Form?

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d bloggers like this: