Koncerny farmaceutyczne – misja czy interes?

Gwałtowny rozwój naukowo-technologiczny, zapoczątkowany w XX w. stworzył ogromne możliwości dla naszej cywilizacji. Jedną z nowo powstałych na początku minionego stulecia gałęzi przemysłu, był przemysł farmaceutyczny. Dziś pomaga on w walce z chorobami miliardom ludzi na świecie, od jego produktów zależne są tysiące naszych istnień. Rola jaką odgrywa we współczesnym świecie  jest  ogromna,  co  pociąga  za  sobą  nie  mniejszą odpowiedzialność. Działalność firm farmaceutycznych jest wielką misją wobec ludzkości. Farmaceutyki są obecne w naszym życiu na każdym kroku, stosujemy je w walce z poważnymi chorobami, śmiercionośnymi epidemiami, małymi infekcjami, czy po prostu – profilaktycznie. Ale czy ich producentom naprawdę przyświeca szczytna idea? Czy tym na czym im zależy jest nasze dobro? Może za wszystkim kryje się zwykły interes?
Złoty Interes?

„Świńska” grypa

Nabierające ostatnimi czasy tempa wydarzenia związane z rzekomą pandemią wirusa A/H1N1, sieją coraz większą panikę wśród społeczeństw w Europie, Ameryce Północnej oraz na całym świecie. Ze wszystkich stron jesteśmy atakowani najświeższymi informacjami z pola walki, opiniami, spekulacjami, dylematami i decyzjami władzy, wreszcie niekończącymi się dyskusjami na temat szczepionek. Czemu to wszystko służy? Po co ten wielki medialny zamęt? Po co cała ta panika? Odnoszę wrażenie, że pośród całego tego zamieszania najczęściej porusza się kwestię szczepionek. Od samego początku to one lansowane są na gwóźdź programu.
Przypomnijmy sobie wydarzenia do jakich doszło w Stanach Zjednoczonych w 1976 roku.  Wtedy to miał miejsce poprzedni wybuch wirusa świńskiej grypy, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba. Incydentowi temu towarzyszyła ogromna panika, rozdmuchana przez media, podsycana przez rząd USA. Efektem paniki były masowe szczepienia, które spowodowały co najmniej 30 zgonów, w wyniku podania skażonych szczepionek. Analogii między dzisiejszymi wydarzeniami, a tymi które pamiętamy sprzed ponad 30 lat nie trzeba długo szukać. Austriacki oddział firmy Baxter International Inc. dostarczył 18 krajom szczepion kę przeciw wirusowi sezonowej grypy, która była skażona śmiercionośnym wirusem H5N1 połączonym z wirusem ludzkiej grypy H3N21. Takie połączenie pozwala ptasiemu wirusowi na swobodne rozprzestrzenianie się drogą powietrzną. Nieopatrzny „przypadek”, jak tłumaczy się firma Baxter, został wykryty przez laboratoria z Czech, Słowenii i Niemiec, ratując nas od kolejnych ognisk śmiercionośnej pandemii. Gdyby nie ich odkrycie, sytuacja zaistniała po wybuchu wirusa, stworzyła by ogromne zapotrzebowanie na kolejne szczepionki, tym samym napędzając rynek farmaceutyczny.
Okazuje się jednak, że takie „przypadki” nie stanowią żadnego problemu dla rządzących. Idąc dalej rządy USA2 oraz Francji3, postanowiły zapewnić ochronę w postaci „immunitetu prawnego” koncernom farmaceutycznym. Mają one być chronione przed odpowiedzialnością za potencjalne skutki uboczne szczepionek. Również wszelkie szczegóły dotyczące zawartości oraz procesu wykonania szczepionek zostaną utajnione. Rządy wielu państw dokonują masowych zakupów preparatów oferowanych przez firmy takie jak Baxter, Novartis,  la Roche czy GalaxoSmithKline, generującdla nich gigantyczne zyski, oraz olbrzymi obrót w branży farmaceutycznej. Tak radykalne wsparcie rządów dla korporacji, wydaje się być logiczne patrząc na wielomilionowe zyski jakie płyną z tego faktu.
Kolejne podejrzenia budzi kwestia patentów dla szczepionek.  Firma Novartis zgłoszenie patentowe dla „rozszczepionej szczepionki przeciw grypie z juwantami” złożyła do urzędu patentowego 4 listopada 2005 roku. Patent ten został przyznany przez biuro patentowe Stan ów Zjednoczonych dnia 19 lutego 20092 roku.  Dziś szczepionka ta jest jednym z głównych środków walki z wirusem „rozszczepionej grypy”, nazywanej potocznie świńską grypą. Składa się ona ze szczepu A ptasiej grypy (H5N1), świńskiej grypy (H1N1) i wielu szczepów ludzkiej grypy (H3N2). W obliczu tych danych rodzi się poważne pytanie, w jaki sposób firma Novartis sporządziła szczepionkę na chorobę która wówczas nie istniała? Również podejrzana wydaje się data zatwierdzenia patentu, niewiele poprzedzająca datę wybuchu epidemii (23 kwietnia 2009), będącą datą odkrycia meksykańskiego szczepu wirusa świńskiej grypy. Czyżby to nie wirus był przyczyną stworzenia szczepionki? Czy mogło by być odwrotnie?
Dziwić może też brak udostępniania na szerszą skalę informacji na temat alternatywnych sposobów walki z wirusem. Według badań opublikowanych przez magazyn internetowy Psychosomatic Medicine4
medytacje powodują wzrost liczby antyciał przeciwko wirusowi grypy. Podobny efekt uzyskać można dzięki ćwiczeniom takim jak Tai-Chi, Joga itp. Pozwalają one redukować stres, niejednokrotnie spowodowany ogólną paniką i medialną nagonką oraz powodują dodatnią reakcję autoimmunologiczną.
Dlaczego takie metody nie są propagowane przez masowe źródła informacji? Odpowiedź jest prosta, budowanie odporności za pomocą umysłu nie niesie za sobą żadnych kosztów, szkodliwych skutków ubocznych, a dostępność tej metody jest nie ograniczona dla każdego. Alternatywne metody nie przynoszą zysku!

Psychiatryczna psychoza

Stosowanie farmaceutyków w terapii chorób umysłowych jest powszechną metodą leczenia, której skutki wcale nie są jednoznaczne. Terapia farmakologiczna wpływa na biologiczne mechanizmy działania naszego organizmu, również na mechanizmy działania mózgu oraz zmysły, lecz jej skuteczność w leczeniu chorób umysłu jest dyskusyjna. Stosowanie leków, zazwyczaj pozwala na oddalenie symptomów choroby, dając nikłą szansę na powrót do normalności. Koszty terapii są wysokie, a jej czas bardzo długi, często nie kończy się ona nigdy.
Alternatywny sposób leczenia schizofrenii prezentuje dr Loren R. Mosher, absolwent medycyny na uniwersytetach Stanford oraz Harvard. Dr Mosher będąc kierownikiem Waszyngtońskiego Centrum Naukowych Badań nad Schizofrenią (NIMH) oraz członkiem Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego (APA) prowadził długoletnie badania nad terapią tego typu przypadków. Prezentując swoje stanowisko w tej sprawie stanowczo sprzeciwia się bezsensownemu „faszerowaniu” pacjentów środkami neuroleptycznymi, co więcej protestuje przeciw zaprzedaniu się psychiatrii przemysłowi farmakologicznemu. W ośrodkach stworzonych przez dra Moshera pod nazwą SOTERIA stosuje się społeczne metody leczenia schizofrenii, odnoszące sukces w 80-90% przypadków. W późniejszym okresie swojej kariery dr Mosher zakładał również podobne ośrodki w celu leczenia innych zaburzeń psychicznych5.
Wniosek: rzesze otumanionych pacjentów, których terapie trwają w nieskończoność bez większej nadziei na przyszłość, stanowią idealną pożywkę dla żarłocznych koncernów farmaceutycznych, podsuwających rozwiązanie które nie usunie przyczyn problemu, tylko będzie odsuwać go w nieskończoność, tym samym zapewniając sobie doskonały rynek zbytu na lata.
Ale leczenie przy pomocy substancji psychoaktywnych może nieść za sobą dużo gorsze skutki. W samej Australii, w ciągu ostatnich 15 lat doszło do 9532 niekorzystnych reakcji na leki przeciwpsychotyczne w tym 399 zgonów. Rażącym problemem jest tu kwestia przemocy pod wpływem leków przeciwpsychotycznych. Częstym skutkiem działania takich leków jak Zyprexa, Lithium, Risperidone, Seroquel czy bardzo popularny szczególnie w zachodnich społeczeństwach Prozac, jest trudna do opanowania agresja, będąca przyczyną licznych samobójstw, prób samobójczych, znęcania, czy nawet morderstw6.
Jak nietrudno zauważyć problemy te nie stanowią żadnej przeszkody dla producentów leków w realizacji własnych  interesów.

Wielka Statynowa Farma – cholesterolowa farsa

Serwowana nam przez mass media oraz oficjalną doktrynę medyczną, Cholesterolowa Hipoteza zbiera pokaźne żniwo osób ulęknionych przed zawałem serca. Panuje ogólne przekonanie, iż cholesterol jest naszym wrogiem, a w walce z nim pomaga nam szereg środków: leki statynowe, dietetyczne margaryny,  suplementy diety. Na wstępie warto nakreślić kilka przyczyn, dla których wątpliwa teoria niejednokrotnie podważana przez coraz to nowsze odkrycia naukowe, wciąż jest oficjalną doktryną. Spowodowane jest to m. in. latami badań ukierunkowanych na potwierdzenie hipotezy, przyznaniem nagród Nobla, rozkwitem wielu naukowych karier oraz statynowego przemysłu. Trudno jest nagle obrać diametralnie inne stanowisko i przyznać się do błędów, gdyż zbyt wielu naukowców musiało by pożegnać się ze swoimi dyplomami. A przemysł farmaceutyczny tylko na tym korzysta…
Zacząć należy od tego, że cholesterol spożywany w codziennej diecie nie ma żadnego wpływu na poziom cholesterolu we krwi. Dowiodły tego badania Ancela Keysa opublikowane w 1954 roku zatytułowane „Seven Countries Study” ( „Badania w siedmiu krajach”). W obliczu tych faktów, oficjalny pogląd na sprawę Hipotezy uległ małej modyfikacji – winę zrzucono na nasycony tłuszcz w diecie, w połączeniu z cholesterolem. Ale i ten manewr nie odniósł zamierzonego skutku, gdyż badania znane jako próby MR-FIT, mające na celu potwierdzenie kolejnej wersji Hipotezy, dały rozczarowujący wynik. Ostateczne wątpliwości dotyczące wpływu diety na cholesterol rozwiały badania duńskiego lekarza Uffe Ravnskova. Mimo to wbrew wszelkiej logice i zdrowemu rozsądkowi nie zostały przyjęte do wiadomości przez znaczące organizacje medyczne, tym samym przez światową opinię publiczną7.

Innym ważnym elementem Cholesterolowej Hipotezy, jest stwierdzenie, że wysoki poziom cholesterolu powoduje miażdżycę oraz choroby serca, a mówiąc ściślej obniżenie jego poziomu powoduje obniżenie ryzyka zachorowania. Źródłem tej hipotezy jest pogląd, iż średni poziom LDL nie jest poziomem normalnym. Tym sposobem próbuje się przekonać nas do sięgnięcia po leki statynowe obniżające jego poziom. Błędem tej teorii jest znane nam już leczenie symptomów zamiast przyczyn. Cholesterol we krwi ma za zadanie uzupełniać ubytki słabych naczyń krwionośnych, co na dłuższą metę prowadzi do miażdżycy. Wnioskując powinniśmy zająć się leczeniem przyczyn którymi są słabe naczynia krwionośne, gdy załatwimy ten problem poziom cholesterolu wróci do normy8. Problem ten możemy rozwiązać przy pomocy ogólnodostępnej i taniej witaminy C! Patrząc z perspektywy tych informacji stosowanie leków statynowych pozbawione jest sensu. Co więcej niedawne badania opublikowane w Canadian Medical Association Journal9. dowodzą, że zalecany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (AHA) poziom LDL we krwi wiąże się z 50 procentowym wzrostem wystąpienia ryzyka raka.
Obecnie rynek leków statynowych ocenia się na 14 mld dolarów rocznie. Cholesterolowa farsa wciąż trwa, chorzy umierają a koncerny liczą coraz większe zyski. Tanie i skuteczne terapie witaminowe nie mają szans utrzymania się na rynku.

Co cię nie zabije, to cię wzmocni, czyli chemioterapia

Walka z rakiem dla wielu ludzi staje się walką życia. Niestety liczba tych osób stale rośnie i to w zastraszającym tempie. W wielu przypadkach współczesna medycyna jest bezsilna. Długotrwała opieka medyczna, zabiegi chirurgiczne, radioterapia czy chemioterapia nie są w stanie utrzymać przy życiu setek tysięcy pacjentów. Nowotwory są zmorą naszych czasów – nie wiemy czym właściwie są,  nie wiemy jak z nimi walczyć. Ale czy na pewno?
W 1881 roku, w Wągrowcu niedaleko Poznania urodził się Max Gerson – autor tzw. Terapii Gersona. W skutek wieloletnich badań klinicznych odkrył przyczyny powstawania raka oraz opracował metodę jego leczenia. Dzięki niej oprócz raka można wyleczyć 57 innych schorzeń, oficjalnie uznanych za nieuleczalne. Rewolucyjna terapia, w przeciwieństwie do np. chemioterapii nie wyniszcza organizmu pacjenta, lecz ma na celu stworzenie odpowiednich warunków, aby organizm sam zwalczył chorobę. Osiągane jest to przez podawanie dużej ilości substancji odżywczych, oraz oczyszczenie organizmu ze szkodliwych toksyn, utrudniających walkę z chorobą. Środki potrzebne do terapii, takie jak soki, świeża ekologiczna żywność, czy kawa są ogólnodostępne a ich koszt jest nieporównywalnie niższy od konwencjonalnych środków. Dr Gerson wyniki swoich badań przedstawił rządowej komisji USA, po czym sprawa została skrzętnie wyciszona.  Niedługo po ich publikacji w 1956 roku został zamordowany10.
Możliwości walki z rakiem mamy więcej, kolejną jest terapia witaminą B17. Została ona odkryta w 1952 roku przez dr Ernesta Krebsa. Stwierdził on wówczas, że to jej niedobór jest główną przyczyną raka, a czynniki takie jak np. palenie papierosów tylko dodatkowo zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworu danego narządu, uwidaczniając niszczące skutki niedoboru11. Jednym z najlepszych źródeł witaminy B17,  są gorzkie pestki dzikich moreli, których posiadanie w USA jest nielegalne. Warta uwagi jest również sprawa sportowca Jasona Vale, który po wygranej walce z rakiem, został mistrzem świata w armwrestlingu. Niedługo potem trafił do więzienia przez Federalną Agencję Leków (FDA), za informowanie ludzi, iż witamina B17 leczy raka12.
Rzeczywistość pokazuje, że zamiast leczyć pacjentów przy pomocy tanich oraz przede wszystkim skutecznych metod, poddaje się ich bardzo kosztownej i wyniszczającej chemioterapii. Najnowsze badania prowadzone na Uniwersytecie im. Friedricha-Schillera w Jenie wykazują, iż złoty standard chemioterapii, preparat o nazwie Taxol, powoduje masowe uwalnianie się komórek rakowych do krwioobeigu, tym samym powodując przerzuty, ujawniające się po kilu miesiącach bądź nawet latach. Ponadto chemioterapia poważnie uszkadza serce oraz wątrobę która odgrywa kluczową rolę w walce z nowotworem. Znacznemu osłabieniu ulega też układ immunologiczny, będący główną bronią organizmu w walce z chorobą. Jedynym pozytywnym działaniem chemii, jest zwalczanie guzów oraz komórek nowotworowych, będących jedynie symptomem choroby. Przyczyna pozostaje nie wyleczona.Statystyka pokazuje, że jedynie 3 procent pacjentów poddanych tego typu leczeniu przeżywa 5 lat. Główną przyczyną zgonów jest niewydolność serca lub wątroby13.
Dlaczego walczący o życie pacjenci, poddawani są niebezpiecznym praktykom rzekomo mającym na celu próbę przywrócenia im zdrowia? Dlaczego wybiera się preparaty chemiczne, będące produktem przemysłu, w miejsce naturalnych lekarstw takich jak witaminy? Dlaczego leczy się tylko symptomy, wcale nie próbując zwalczyć przyczyn ciągle powracającej choroby? Dlaczego nie robi się nic by powstrzymać ciągle rosnącą liczbę przypadków zachorowań na raka? W końcu dlaczego ignoruje się metody które mogłyby rozwiązać sprawę nowotworów raz na zawsze, przy niskim nakładzie kosztów? Wszystkie te pytania łączy jedna odpowiedź – Interes…
Co cię nie zabije, to cię wzmocni – a jeśli zabije?

Natura vs. chemia

W dzisiejszych czasach bardzo mały odsetek chorych wybiera naturalne metody radzenia sobie z chorobami. Dziwić może fakt, że sprawdzone sposoby leczenia, które przez wiele tysięcy lat pomagały ludziom w walce z różnorakimi schorzeniami, ustąpiły pola nowym, opartym na chemii, sztucznym lekom. Lekom które zazwyczaj usuwają tylko symptomy patologicznych zmian, nie dotykając w ogóle ich przyczyn. Logicznym następstwem takiego podejścia do tematu jest to, że obserwujemy rozwój coraz to nowych chorób wśród ludzi. Pozostaje więc postawić pytanie dlaczego tak się dzieje? Dlaczego chemiczne leki zdominowały rynek?

Co więcej Kodeks Żywnościowy który ma zostać wprowadzony w krajach UE, na zlecenie ONZ z dniem 31 grudnia 2009, zawierał będzie regulacje prawne dot. stosowania preparatów witaminowych, mineralnych oraz ziołowych. Kodeks ów powstał z inicjatywy i pod naciskiem wielkich koncernów farmaceutycznych, dysponujących ogromnymi środkami, które utrudniają rządzącym przeciwstawienie się ich interesom. Jego celem jest przeforsowanie delegalizacji wszystkich nie możliwych do opatentowania naturalnych terapii, zagrażających opatentowanym syntetykom. W myśl Kodeksu zablokowany będzie dostęp do wielu mikroelementów, witamin, naturalnych środków odżywczych, naturalne preparaty wydawane będą z przepisu lekarza, kwestionowana jest rola właściwego żywienia w zapobieganiu i leczeniu chorób. Zakazane też będzie twierdzenie jakoby witaminy, minerały i substancje naturalne były skuteczne w leczeniu. Wszystkie te restrykcje doprowadzić mają do tego, by sprzedaż produktów leczniczych i chroniących zdrowie stała się wyłączną domeną przemysłu farmaceutycznego14.
Podstawową zaletą chemicznych leków, oraz tym co odróżnia je od witamin czy wszelkiego rodzaju ziół, jest to, że można je opatentować. Dzięki patentom koncerny mogą czerpać gigantyczne zyski ze sprzedaży swoich produktów. Naturalnych leków nie można opatentować po czym windować ich cen, przez co stają się nieatrakcyjne dla koncernów. W ich interesie należy upatrywać głównej przyczyny dominacji leków chemicznych.

Twoje życie w naszych rękach – patenty GMO


Od niedawna trwa ożywiona dyskusja na temat GMO, czyli organizmów genetycznie modyfikowanych. Kluczem do tak wielkich nacisków na wprowadzenie ich na rynek są znane już nam patenty. Modyfikacja kodu genetycznego, pozwala opatentować dany organizm jako własny wynalazek15.
GMO może otworzyć kolejny rozdział w historii rynku farmaceutycznego. Koncerny farmaceutyczne mogą rozpocząć patentowanie ludzkich organów do transplantacji, tak by każdy kto potrzebuje danego narządu, musiał kupić go od konkretnej firmy. W związku z bardzo dynamicznie rozwijającą się transplantologią, może to oznaczać kolosalne zyski. Co więcej taka sytuacja powodowała by uzależnienie chorych od firm farmaceutycznych, to one decydowały by o ich być albo nie być.

„Nie odbierajmy życia zbyt poważnie”16 – o marketingu słów kilka

Jak wynika ze statystyk, jedną z ważniejszych kwestii dla koncernów farmaceutycznych jest marketing. Na jego cele przeznaczają aż 30 do 40 procent swoich zysków. Dla porównania na cele badawcze przeznaczane jest ok. 20 procent17. Zestawienie tych dwóch danych daje jasny pogląd na intencje jakimi kierują się koncerny. Stosują one wiele form rozpowszechniania swoich produktów, od konwencjonalnej reklamy, po prowizje dla lekaży wypisujących recepty. Często funduje się zagraniczne wyjazdy dla właścicieli hurtowni czy aptek, organizuje się wyjazdy na sympozja w różne egzotyczne miejsca, rozadaje prezenty ordynatorom za podawanie pacjentom leków danej firmy.
Wnioskując, idąc do lekarza z prostą dolegliwością łatwiej spodziewać się otrzymania recepty na niepotrzebny lek, niż pomocy w rozwiązaniu problemu. Te leki nie są nam zupełnie potrzebne, one mają za zadanie przynosić zyski. Nie wspominając o szkodliwości bezmyślnego przyjmowania szeregu leków.

Podsumujmy

Powyższe informacje, pozwalają stworzyć ogólny obraz działalności koncernów farmaceutycznych oraz motywów jakie determinują ich działania. Uwidaczniają, iż leczenie pacjentów ma marginalne znaczenie a główną funkcją jaką spełniają ich produkty jest generowanie jak największych zysków. Gdy wymaga tego interes, koncerny nie wahają się narażać zdrowia oraz życia chorych. Ogromny koszt jaki ludzkość ponosi za realizację ich interesów, jest tylko drobną niedogodnością, którą trzeba przełknąć – business is business.
Leczenie farmaceutykami opiera się w głównej mierze na likwidacji symptomów choroby, przy jednoczesnym podtrzymywaniu jej przyczyn, które gwarantują kolejne, coraz większe zyski. Skuteczne i tanie terapie przeciw „nieuleczalnym” chorobom stanowią zagrożenie interesów tego farmaceutycznego kartelu. Niedoinformowanie społeczeństwa o ich istnieniu stanowi gwarancję zbytu dla jego produktów. Dzięki zmyślnej iluzji większość społeczeństwa przekonana jest o konieczności korzystania z jego usług, podczas gdy wypadało by się zastanowić czy są nam one w ogóle potrzebne? Cytując prof. Zbigniewa Religę „80 procent chorób ustąpiłaby samoistnie, gdybyśmy temu nie przeszkadzali, sięgając po lekarstwa. Z lekami czy bez – skutek byłby ten sam: ustąpienie choroby, wyleczenie”18. Myślę, że słowa te powinny otworzyć nam oczy na autentyczne intencje farmaceutycznego kartelu.

Przypisy:

1. Prison Planet, 5 marca 2009, http://www.prisonplanet.com/accidental-contamination-of-vaccine-with-live-avian-flu-virus-virtually-impossible.html

2. „New evidence points to Conspiracy to Create <<Swine Flu>> Pandemic”, New Dawn, nr 116, wrzesień-październik 2009

3. Marek Gładysz, „<<Le Point>>: Skutki uboczne zostały utajnione”, http://www.rmf.fm/fakty,164308,Immunitet,prawny,dla,producentow,szczepionek.html

4. Cathy Sherman, „Your Mind is Your Best Weapon against Any Flu”, 8 maja 2009, http://www.naturlnews.com/026231.html

5. Andrzej Skulski, „Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmaceutyczny”, 8 marca 2009, http://interia360.pl/artykul/psychiatria-jest-kupiona-przez-przemysl-farmaceutyczny,19170

6. Alix Jordan, „The Link between Psychotic Drugs and Increasing Violence in Our Communities”, New Dawn, nr 104 wrzesień-październik 2007

7. Dr Malcolm Kendrick, „The Great Cholesterol Myth”, New Dawn, nr 101, 2007, tytuł polski „Wielki mit o cholesterolu”, tłum. Jerzy Florczykowski, Nexus, nr 54, lipiec-sierpień 2007

8. Dr Matthias Rath, http://www.wha-www.org/en/course/index.php?mod=14&page=2&chapter=3

9. Canadian Medical Association Journal, http://www.cmaj.ca/cgi/content/full/179/5/427

10. „The Gerson Miracle”, http://video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263

11. Arkadiusz Woźniak, „Witamina B17″(amigdalina, amygdalina, laetrile, letril) to lekarstwo na raka”, http://www.eioba.pl/a93247/witamina_b17_amigdalina_amygdalina_laetrile_letril_to_lekarstwo_na_raka

12. David Manning, „Spam: The Documentary”, tytuł PL: „Przytłoczeni spamem”, Kanada 2006

13. Tony Isaacs, „Chemo Does Not Cure: Oftern It Inflicts Damage and Spreads Cancer”, http://www.naturalnews.com//027028_cancer_health_cancer_cells.html, 15 września 2009

14.”Zamach na prawa człowieka”, Nieznany Świat nr 221, czerwiec 2008

15. „Patenty na życie”, http://www.greenpeace.org/poland/kampanie/stop-gmo/przemysl-inzynierii-genetycznej/patenty-na-zycie

16. Hasło reklamowe marki Dog in the Fog.

17. Janusz Kołodziejczyk, „Interes się kręci”, Nieznany Świat nr 226, październik 2009

18. Dr Janusz Rygielski, „Czy można ufać medycynie?”, Nieznany świat nr 226, październik 2009

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jedna odpowiedź to “Koncerny farmaceutyczne – misja czy interes?”

RSS Feed for Medycyna Tybetańska prof. Enkhjargal Dovchin " ENJI" – strona zwolenników naturalnych metrod leczniczych oraz wolnego dostępu do nich Comments RSS Feed

Wow świetny tekst – szczególnie w tematyce chemii i dostępu do wolnych metod leczniczych jakimi jest jeszcze medycyna naturalna. Myślę, że koncernom farmaceutycznym grunt się pali pod nogami i dlatego w ostatnim czasie jest taka nagonka na medycynę naturalną. Osoby Pani Dovchin nie znam osobiście ale mojej koleżance pomogła w tematyce wrzodów żołądka i od tej pory to całkowicie inna osoba. Szczęśliwa i pogodna. To daje do myślenia. W moim odczuciu nagonka medialna na tą Panią była całkowicie nieuzasadniona!!!


Where's The Comment Form?

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d bloggers like this: