Zabójcza medycyna naturalna – czy terapie witaminowe są szkodliwe? – komentarz prof. Enkhjargal Dovchin

Posted on 5 września 2010. Filed under: dr Enji, enji, gabinet medycyny naturalnej, lekarka mongolska, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna chińska, medycyna mongolska, medycyna tybetańska, mongolska lekarka, nagonka medialna, racjonalista.pl, rasizm, sklepy zielarsko medyczne, Sprzedajni dziennikarze, zabójcza medycyna, zioła chińskie, zioła mongolskie, łapówkarstwo policjii | Tagi: , , , , , , , , , , |


Czy witaminy są zabójcze i dla kogo?

Dr Aleksandra Niedzwiecki
Dyrektor Instytutu Naukowego Dr Ratha, Santa Clara, Kalifornia
Kwiecień 2008

Wiele osób może być zaskoczonych ostatnią nagonką skierowaną przeciwko suplementacji witaminami w telewizji, czy też na polskich stronach internetowych (np. TVN24.pl, onet.pl, „Wiadomości” TVP1). Dlaczego po ponad roku od opublikowania badania grupy naukowców z Serbii, Danii i Włoch (JAMA, 28 luty 2007) właśnie dzisiaj media odwołują się znów do wyników tych badań pod dramatycznymi tytułami: „Zabójcze witaminy..”, czy „Naukowcy: witaminy mogą skracać życie”?

Każdy z nas wie, że najskuteczniejszą metodą manipulacji opinii ludzi jest strach i ta metoda została wybrana przez środki masowego przekazu. Jest to szczególnie niepokojące, gdyż ok. 54% Polaków używa multiwitamin i nieuzasadniona panika może prowadzić do uszczerbku na ich zdrowiu i nawet życiu. Szczególnie, że informacja „odgrzana” przez tzw. Cochrane Collaboration i szerzona w Polsce nie służy ani poprawie zdrowia społeczeństwa, ani też nie bazuje na rzetelnej i obiektywnej informacji naukowej.

W tym dokumencie chciałabym przedstawić niektóre aspekty związane z tą akcją.

1. Przyjrzyjmy się dokładniej pracy badawczej nad witaminami tak opublikowanej przez Cochrane Collaboration

Praca przedstawiona przez Cochrane Collaboration w kwietniu tego roku nie jest rezultatem najnowszych przeprowadzonych „testów”, ale powieleniem wcześniejszych danych opublikowanych przez tych samych autorów w czasopiśmie JAMA w lutym 2007 roku (tom 297). Badania te zawierały wiele nieprawidłowości, które autorzy skorygowali w jednej z nastepnych edycji JAMA (tom 299).

Przedstawiona praca nie jest badaniem klinicznym, ale tzw. meta-analizą, czyli statystyczną ewaluacją dostępnych publikacji różnych badań klinicznych z użyciem witamin i przedstawioną jako pojedyncze badanie. Spośród 815 badań obejmujących suplementacje witaminą A, witaminą E, beta karotenem, witaminą C i selenem autorzy z Serbii, Danii i Włoch autorytatywnie wybrali tylko 68 do swojej analizy opublikowanej w 2007 roku, a do opublikowanej obecnie – wybrano 67 badań. Spośród tej małej grupy danych, kolejne wyselekcjonowane przez nich badania (47), prowadzone na osobach cierpiących na różne choroby, wskazywały, że dodatek dietetyczny beta karotenu, witaminy A lub E zwiększa śmiertelność o 5%. Z drugiej strony pozostałe 21 badań (wersja 2007 roku) wykazało odwrotny skutek, mianowicie że suplementacja tymi mikroelementami zmniejsza śmiertelność o 9%. Z powodu subiektywnej i nie sprecyzowanej selekcji badań użytych do tej analizy, autorzy wykluczyli duże i dokładnie kontrolowane badania dokonane w prowincji Linxian w Chinach i badnia IGSSI Prevenzione we Włoszech. Badania w Chinach wykazały, że suplementacja beta karotenem, witaminami: A, C, E i selenem zmniejsza śmiertelność o 6% (Journal of the National Cancer Insitute), podczas gdy badania kliniczne we Włoszech (opublikowane w czasopismie medycznym Lancet) wykazały o 8% zmniejszoną śmiertelność przy suplementacji witaminą E. Dlaczego wyniki tych badań zostały zignorowane? Badania te zostały zaakceptowane w czołowych publikacjach naukowych w USA i Anglii, co jednak nie było wystarczającym kryterium dla autorów tej meta-analizy. Włączenie tylko tych dwóch dobrze kontrolowanych badań całkowicie zmieniłoby końcowy wniosek autorów. Jednakże autorzy dokonali już wyboru, który udowodniłby wynik, jaki chcieli otrzymać. To nie jest nauka – to jest manipulacja.

Dodatkowe problemy tej analizy:

* w wybranych przez naukowców 47 badaniach pacjenci ze zdiagnozowanymi różnymi chorobami (choroby serca, Parkinsona, choroby oczu, przewodu pokarmowego, wątroby, rak skóry itp.) przyjmowali witaminy i jednocześnie kontynuowali terapie lekami, co oczywiście miało zróżnicowany wpływ na końcowy wynik. Co więcej – w przypadku wielu z tych badań – pacjenci brali nie tylko analizowane witaminy, ale przyjmowali równocześnie inne przeciwutleniacze, zioła, suplementy diety lub dodatkowe różne leki (antybiotyki, leki przeciwko wrzodom żołądka, statyny i wiele innych), co również może maskować lub zmieniać końcowy wynik. Połączenie tak różnych badań nie daje pewności, czy wynik końcowy jest rezultatem brania jednej wybranej substancji, czy interakcji z innymi witaminami, lub też lekami.
* chociaż wybrano do analizy mikroelementy o właściwościach przeciwutleniaczy, żadne z tych badań nie testowało rozmiaru stresu oksydacyjnego przed i po braniu tych witamin. To tak jakby testowano środki na obniżenie ciśnienia nie mierząc go ani przed ani po rozpoczęciu kuracji.
* dawki suplementów w badaniach wybranych do analizy skrajnie się różniły, jak również czas ich brania, np. włączono do analizy badania zarówno dawki z użyciem 10 IU witaminy E, co jest poniżej dziennej rekomendowanej dawki (RDA = 22 IU), jak i z użyciem 5000 IU dziennie. Podobnie witamina A była podawana w ilościach 1333 IU (rekomendacja dzienna jest 2333 IU dla kobiet i 3000 IU dla mężczyzn ), jak również w dawkach 200 000 IU (maksymalny limit jest 10 000 IU), gdzie powszechnie wiadomo, że wysokie przedawkowanie witaminy A niesie działania uboczne. Nie trzeba być naukowcem, by spodziewać się innych efektów w zależności od dawki. Nawet więcej – traktowano tak samo rezultat brania witaminy przez 1 dzień (!), przez 28 dni, czy 14 lat!. Nie trzeba mieć dyplomu naukowego, by zrozumieć, że efekt np. picia szklanki mleka dziennie będzie inny po 1 dniu i po 14 latach – jednak dla autorów tej publikacji nie robi to różnicy. Co więcej, to tak jakby nie brać pod uwagę różnicy między piciem jednej szklanki mleka i kilkunastu litrów dziennie.
* śmiertelność pacjentów w różnych badaniach była rozpatrywana, jako wynik suplementacji witaminami, chociaż przyczyny śmierci były skrajnie różne. Włączały one zarówno śmierć z powodu choroby serca, raka, złamania biodra, jak i śmierć w wypadkach i z powodu samobójstwa. Jeżeli witaminy zwiększałyby ryzyko śmierci – powinno to być zaobserwowane przynajmniej w niektórych badaniach klinicznych i takie badania byłyby przerwane. Nic takiego nie miało miejsca w przeprowadzonych badaniach. Co więcej, wszystkie badania z zastosowaniem witaminy E (54 badań) i beta karotenu (24 badania) nie wykazały żadnego wpływu na śmiertelność, a do tego suplementacja selenem wskazała na statystycznie potwierdzone obniżenie śmiertelności.

Badania te były bardzo krytykowane przez wielu naukowców, lekarzy i specjalistów w dziedzinie żywienia, o czym artykuły skromnie milczą. Wśród krytyków była również Dr Bernardine Healy, poprzednio dyrektor Naukowego Instytutu Zdrowia w USA (NIH ), a obecnie dyrektor zarządu Czerwonego Krzyża i członek Prezydenckiego Komitetu Doradców w Sprawach Nauki i Technologii. Jej komentarz dotyczący badań opublikowanych w JAMA mówił, że: „Miksując tak różne badania w jedno ogromne badanie obejmujące 232 606 pacjentów i prowadząc do tak upraszczającego i zaskakującego wniosku jest bez sensu. Oczywiście statystyki mogą udowodnić wszystko. Ale to badanie zaprzecza podstawowym zasadom meta-analizy. Porównywane badania muszą być podobne. Znaczy to, że należy porównać „jabłka do jabłek”, co w tym przypadku znaczy – przynajmniej dobrać podobnych pacjentów, porównywalne dawki suplementów i podobny czas ich brania. Podstawowym pytaniem, jakie musimy sobie zadać przed zaakceptowaniem takiego badania jest, czy selekcja poszczególnych badań opiera się na zdrowym rozsądku i czy ma sens z punktu racjonalnego i medycznego. W obu przypadkach te zasady zostały pogwałcone.”

2. Ignorancja faktów na temat wpływu witamin na nasze zdrowie

Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że badania kliniczne z zastosowaniem suplementów mają różne ograniczenia. To nie jest badanie pojedynczego leku, substancji obcej dla naszego organizmu i metabolizowanej jako toksyna. Mikroelementy są niezbędnym składnikiem metabolizmu każdej komórki naszego ciała i co więcej są one obecne zarówno w czasie, jak i przed rozpoczęciem testu, jako składniki codziennej diety, co oczywiście zmniejsza impakt statystycznej ewaluacji ich działania.

Jednocześnie od prawie stulecia nauka i praktyka wskazują na ogromny pozytywny wpływ witamin, minerałów i innych niezbędnych składników odżywczych na funkcję naszego ciała. Informacje te są udokumentowane w podręcznikach biologii i medycyny, jak i zawarte w licznych publikacjach badań klinicznych i naukowych. Szereg badań z udziałem dziesiątków tysięcy pacjentów wykazało pozytywny wpływ suplementacji na jakość i długość naszego życia. Również badania naukowe wskazują, że wyższe niż RDA dawki witamin mogą pozytywnie modulować metabolizm organizmu nawet przy zmianach genetycznych, czy też selektywnie zabijać komórki rakowe.

Dziewięć nagród Nobla zostało przyznanych za badania w dziedzinie witamin i ich wpływu na zdrowie, niestety kontynuacja tego kierunku badań ustąpiła miejsce badaniom w kierunkach farmakologicznych. Dokonane w ostanich latach odkrycia naukowe Dr Ratha i potwierdzona w pracach naszego Instytutu skuteczność działania medycyny komórkowej otwierają możliwości naturalnej kontroli wielu chorób, włączając w to choroby serca, nowotworowe, osteoporozę, czy też wzmacnianie obrony immunologicznej.

3. Jaki jest cel popularyzacji pseudo-naukowych badań dyskredytujących medycynę naturalną?

Publiczne kampanie na temat szkodliwości witamin przeczą logice, podstawom wiedzy naukowej i praktyce, jednakże pozwalają ich sponsorom osiągnąć jeden cel: sianie wątpliwości w skuteczność działania substancji naturalnych, których stosowanie konkuruje z rynkiem leków. Witaminy nie są patentowalne, w związku z tym nie zapewniają tak wysokich zysków, jak substancje chemiczne (leki), które chronione patentami są źródłem miliardowych dochodów liczonych w dolarach lub euro dla ich producentów. Co więcej, leki generują wiele niepożądanych działań ubocznych prowadząc do nowych schorzeń i tym samym zwiększając zapotrzebowanie na coraz to nowe leki. Tymczasem witaminy i inne substancje odżywcze mogą usuwać źródła chorób prowadząc do ich eliminacji, a w związku z tym zawężają rynek zbytu na leki.

Taktyka siania wątpliwości w skuteczność suplementacji witaminami nie jest nowa. Przemysł tytoniowy używał jej efektywnie przez dziesiątki lat sponsorując i popularyzując badania, których celem było i jest podważanie związku między paleniem papierosów i rakiem płuc, czy innymi chorobami. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale… używając naukowych metod i oczywiście ogromnej machiny marketingowej kształtującej opinię publiczną. Nie jest tajemnicą, że firmy farmaceutyczne przeznaczają ogromne sumy na finansowanie ekspertów i badań w celu obrony i powiększania swoich zysków komercyjnych. Dzisiaj zarówno metody, jak i zakres działania tej propagandy w mediach dotyka nas na każdym kroku, grając na naszej podświadomości i stosując inne metody manipulacji opinii publicznej.

Dla wielu osob Cochrane Collaboration nie jest dobrze znaną instytucją. Zgodnie z informacją dostępną na stronach Internetowych jest to organizacja przedstawiająca się, jako nie bazująca na proficie i niezależna. Skąd więc pochodzą jej fundusze? Organizacja ta jest wspierana finansowo przez wydawnictwo John Willey & Sons (czołowy wydawca czasopism i publikacji z dziedziny medycyny, nauki i techniki), jak również przez fundusze rządowe i pochodzące od prywatnych organizacji. Dyskusja nad opracowaniem zasad dotacji i utrzymaniem niezależności od dawców (włączając w to firmy farmaceutyczne) została w tej organizacji zainicjowana dopiero w końcu 2003 roku pod wpływem różnych głosów krytycznych. Dopiero w kwietniu 2006 przedstawiono nowe zasady sponsorstwa, co wskazuje, że nie był to łatwy proces. Jednakże realizacja tych zasad nie jest ani gwarantowana ani skutecznie kontrolowana.

Cochrane Collaboration została założona w 1999 roku, czyli po około roku od założenia Instytutu Naukowego Dr Ratha w Kalifornii i w 7 lat po opublikowaniu kluczowych prac naukowych przez Dr Ratha i Linusa Paulinga na temat odkryć w dziedzinie naturalnej kontroli źródła chorób serca i rozsiewu raka w organizmie. Nasz cel – budowa nowego systemu opieki zdrowotnej bazującego na naukowo udokumentowanych naturalnych metodach i rozwój kierunków badań prowadzący do obniżenia i eliminacji chorób, a nie maskowania ich symptomów, był ogólnie znany od samego początku. Oponenci tego celu, czyli biznes bazujący na ekspansji chorób, zdawali sobie sprawę, że by kontynuować działanie muszą dyskredytować lub hamować dostęp do tej informacji. Organizacje o tzw. „niezależnym” charakterze czy tzw. „eksperci naukowi” często budujący swoje kariery na finansowym sponsorstwie ze strony biznesu farmaceutycznego odgrywają dużą rolę w tym procesie.

4. Dlaczego te znane już od roku wyniki badań zostają propagowane w teraz?

Wiedza na temat medycyny komórkowej odbija się coraz szerszym echem w Polsce. Dyskusje na ten temat odbywają się na stronach Internetowych, w salach wykładowych i prywatnych mieszkaniach. Coraz więcej ludzi rozumie, że zdrowia nie mierzy się ilością zrealizowanych recept, ale odpowiednią dietą, stylem życia i suplementacją witaminami w dawkach opartych na synergistycznym działaniu ich składników.

Coraz więcej ludzi nie chce zaakceptować, że ich zdrowie to źródło miliardowych dochodów i ogromny, globalny biznes. Ma to swoje konsekwencje. Zasady maksymalizacji zysków, a nie społeczna, czy indywidualna wartość odkrycia decydują o wyborze kierunków badań naukowych. W związku z tym promowane są te dziedziny, które wiodą do rozwiązań patentowych. Jako takie – przemysł farmaceutyczny inwestuje miliardy w rozwój lekow, przemysł żywieniowy buduje swoje zyski na GMO, czy biotechnologia na rozwoju terapii genowej. Nie ma tu miejsca i funduszy na rozwoj kierunków promujących witaminy, mineraly, czy naturalne sunstancje, których nie można patentować, a które mają niezaprzeczalne wartości dla zdrowia i obniżenia kosztów opieki zdrowotnej.

Od lat nasz Instytut prowadzi badania naukowe i kliniczne, które dokumentują kluczową rolę synergii substancji naturalnych w chorobach raka, serca i innych. Działalność edukacyjna Koalicji Dr Ratha i walka w obronie praw do naturalnej medycyny ma zakres globalny. Jej osiągnięcia zostały w zeszłym roku nagrodzone największej wagi uznaniem przez tych, co przeżyli KZ Auschwitz. Przekazali oni naszej organizacji pałeczkę Sztafety Pamięci i Życia – by utrzymać dla przyszłych pokoleń pamięć o zbrodniczej działalności korporacji IG Farben (zrzeszającej również firmy farmaceutyczne Bayer, BASF i Hoechst), jako ostrzeżenie, że historia ta może się powtórzyć. To wydarzenie nie mogło ujść uwagi.

Wytworzenie klimatu, w którym ludzie obawiają się witamin pomaga zalegalizować prawa ograniczające nasz dostęp do mikroelementów, mimo ich niezbędności dla utrzymania zdrowia i życia. Dyskusja nad nową legalizacją związaną z witaminami jest w tej chwili w toku w Polsce.

Obecna kampania przeciwko suplementacji witamin pozwala nam zdać sobie sprawę, że zdrowie nie zostanie nam dane dobrowolnie – o zdrowie musimy walczyć sami. Atak na witaminy to uznanie skuteczności naszego działania – więcej witamin może skrócić życie biznesowi chorób, ale nie nam.
Komentarz Zespołu Medycyna Tybetańsko-Mongolska

Medycyna Naturalna, a w szczególności medycyna tradycyjna chińska, medycyna mongolska, medycyna tybetańsko-mongolska jest obecnie na ostrzu noża wielkich koncernów farmaceutycznych. O tej sytuacji mówi też słynna na świecie organizacja ANH z Anglii pod kierownictwem dr Roberta Verkerka. Najaktualniejsze stanowisko organizacji i gabinetów medycyny naturalnej w tym też lekarzy medycyny tradycyjnej znajdą państwo w dokumencie:

http://www.anh-europe.org/files/100824_ANH-Briefing_Paper_THMPD_final.pdf

prof. Enkhjargal Dovchin

http://www.enji.pl

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

MEDYCYNA NATURALNA – pdf. do prasy (dr Enji)

Posted on 13 Maj 2010. Filed under: artykuł, medycyna naturalna, prasa | Tagi: |


MEDYCYNA NATURALNA – lek. Enkhjargal Dovchin

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Chore Państwo Polskie – serwis Medycyna Tybetańska

Posted on 2 kwietnia 2010. Filed under: chora polska, dr Enji, enji, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, oszukana polska, Zero prawdy, Złe Prawo | Tagi: , , , |


Polska to istotnie dzikie państwo!

Opublikowano: 02.04.2010 

Ponieważ niejeden komentator chciałby wpisać, że jestem nawiedzony a do tego homo sovieticus, przeto od razu informuję, że zapewne ma rację, zatem niech sobie taki wpis daruje…

MAMY CHORY I ZDZICZAŁY ORGANIZM PAŃSTWOWY

Formalnie rzecz biorąc, to nie kraj jest dziki, wszak to nasza piękna ojczyzna i w ten sposób nie powinniśmy mawiać. Natomiast Polska jako państwo, to i owszem – to jest dzikie państwo! Codziennie oglądamy interwencyjne programy typu “Prosto z Polski”, “Uwaga”, Superwizjer”, “Interwencja”. Kto z nas, oglądając te felietony, ma inne zdanie, czyli, że Polska nie jest dzikim państwem? Można byłoby wyliczyć setki dowodów (można codziennie dopisywać kolejne przykłady na kompromitującej nas liście) na to, że jest, ale co to da? Przestanie nim być?

POWOŁAĆ RZECZNIKA DS. INTERWENCJI

Szanowny Polaku, jeśli szlag Cię trafia, kiedy oglądasz taki program i dziwisz się a to głupocie urzędnika, a to idiotycznym przepisom uchwalonym przez naszych nieprofesjonalnych parlamentarzystów, to nie przychodzi Ci o głowy, że te programy powinien oglądać prezydent RP, premier, ministrowie, senatorowie, rzecznik praw obywatelskich? Czy nie sądzisz, że Polska mogłaby być jednak lepszym państwem, gdyby został powołany specjalny minister, którego psim obowiązkiem byłoby oglądać takie audycje w imieniu wymienionych ważnych osób (które mają czas na gry sportowe tudzież na zagraniczne wczasy) i natychmiast reagować? I to przy pomocy specjalnego oddziału, który miałby uprawnienia superpolicji. Ktoś powie – no tak, tacy to dopiero by robili, co im do głowy przyjdzie. Dlatego do tej grupy powinny wejść osoby o nieposzlakowanej przeszłości, ideowe, niepazerne na kasę i niezależne politycznie.

REZYGNACJA Z URLOPÓW I WAKACJI

Jeśli jesteś ministrem, posłem lub senatorem RP, to na czas pełnienia funkcji nie powinieneś mieć żadnych urlopów wypoczynkowych i przerw wakacyjnych! Budżet państwa się wali, projektów ustaw co niemiara, zatem trzeba się zdecydować – albo służysz społeczeństwu, albo wypoczywasz. Jeśli się nie zgadzasz, to nie musisz nas reprezentować! Owszem, jakiś krótki wypad za miasto nad jezioro, ale nie na zagraniczne wczasy – to lekceważenie wyborców! Co tam wyborców – całego Narodu!

MIAŁ RACJĘ, ALE…

Mirosław Drzewiecki miał rację, że Polska to dziki kraj (choć powinien jednak powiedzieć – państwo), natomiast nie powinien tego mówić jako polityk, który za to państwo jest odpowiedzialny (to jakby ksiądz powiedział, że Jezusa nikt nie ukrzyżował a na pewno On nie zmartwychwstał). W obu przypadkach wyjaśnienia, że przesadzili i że przepraszają, byłyby nieszczere i zbyteczne. Jeśli coś takiego się mówi, to trzeba być konsekwentnym i zmienić raczej partię (i wiarę).

CZY TO LEGALNE?

Ciekawym problemem jest legalność wyemitowania wywiadu (udzielonego przez p. Drzewieckiego zagranicznej telestacji X) przez polskie telestacje Y oraz Z i parę innych. Co z zezwoleniem i z prawami autorskimi? Czy były minister zgodził się na kopiowanie jego wypowiedzi? Czy jeśli ktoś napisze artykuł w gazecie A, to można bez zgody autora wydrukować go w gazecie B? Czy wypowiedziane przez nas słowa nie podlegają ochronie prawnej i czy nie trzeba mieć zgody na ich powielanie a do tego… bezpłatne?

STAWIAĆ NA RODZIMYCH POLAKÓW!

A przy okazji tego zamętu – polskie społeczeństwo powinno zastanowić się nad problemem, czy nasi przedstawiciele mogą mieć dwa obywatelstwa, czy możemy mianować na ważne stanowiska ludzi, którzy mieszkają (lub tylko pomieszkują) poza Polską; nie wiadomo, czym tam się zajmowali, często nieznane są ich mniej lub bardziej podejrzane interesy i zachowania. Mają tam interesy, posiadłości, często dzieci i wnuki. Można byłoby wyliczyć paru Polaków ze świecznika, którzy wpędzili nas w medialne żenujące kłopoty, bowiem ich zachowanie poza granicami Polski budziło spore obawy, ale – niestety – dowiedzieliśmy się o tym już po ich mianowaniu. Pytanie – czy nie mamy Polaków, którzy w Polsce byli na dobre i na złe, którzy nie wyjeżdżali z Polski za chlebem (albo chyba częściej “za chlebem”)? Jeśli chcemy budować nową Polskę oparta na patriotyzmie, to powinniśmy najważniejsze stanowiska obsadzać “naszymi” rodakami, nie zaś “obcymi” i to z dwóch powodów – tu ich lepiej znamy i możemy zapoznać się z ich dokonaniami oraz w razie rozterek nie wyjadą (a raczej – nie uciekną) do zagranicznej posiadłości, aby udzielać kłopotliwych wywiadów pomiędzy zagraniami w golfa. Przecież to kuriozalna sytuacja, kiedy media robią wywiad z polskim politykiem, który sobie spaceruje na drugim końcu świata, zaś nasze zadłużenie zbliża nas do dramatu zwanego grecką (w nowym znaczeniu) tragedią. Trzeba wysłać korespondenta i zapytać takiego ważniaka, kiedy i czy w ogóle ma zamiar powrócić do Polski. Taki polityk nawet mógłby zignorować wezwanie komisji sejmowej, choćby załatwiając sobie zwolnienie lekarskie zaoceanicznego doktora dowolnej specjalności.

ZAKAZ DLA BOGACZY!

Więcej – prezydentem RP, premierem, posłem, senatorem, ministrem itp. nie powinni być ludzie majętni, bowiem oni tracą z oczu prawdziwe problemy przeciętnych Polaków. Drzewiecki był w 2006 na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika “Wprost” i z pewnością nie powinien być ani posłem, ani ministrem, natomiast jeśli czułby się społecznikiem (z powołania), to mógłby być społecznym doradcą w wybranej dyscyplinie. Albo biznes, albo służba Polsce. Połączenie kasy i polityki grozi nam kazusem Berlusconiego – zapewne większość z nas nie chciałaby mieć takiego premiera. Polityk zostający bogaczem podczas pełnienia służby Narodowi, to całkiem podejrzana postać, która powinna być dokładnie i na bieżąco prześwietlana przez odpowiednie służby. Tacy ludzie powinni odchodzić ze stanowisk.

SYNDROM BRAKU SPADOCHRONU

Jako Polak postuluję, aby najważniejszymi osobami w Polsce byli rodzimi Polacy i to najlepiej ci, co nie mają za granicą majątku i rodziny, bowiem zawsze to dla nich będzie pokusa – jeśli w Polsce się skompromitują, to mają w odwodzie zagranicę. Tacy politycy powinni być jak piloci samolotów pasażerskich, którzy przecież nie mają… spadochronów!

ZBOJKOTUJĘ WYBORY

Za komuny bojkotowałem wybory, potem jednak uczestniczyłem w tych ważnych momentach historii wolnej Polski, bowiem wierzyłem w naszych rewolucjonistów. Ponieważ jednak nasi reprezentanci oszukują nas, ośmieszają i okradają Polskę oraz nie spełniają wyborczych obietnic, przeto jedyne co mogę uczynić, to przypomnieć sobie młode a naiwne lata i… nie iść na żadne wybory! Jestem zbyt stary, aby uwierzyć w czcze obietnice i w powołanie cwanych polityków, którzy garną ku sobie pełnymi garściami! Koniec mojej życiowej przygody, koniec z wiarą w lepszą sprawiedliwszą Polskę – przy takich wodzach nie będzie Polski naszych marzeń!

Autor: Mirosław Naleziński
Źródło: iThink

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

FAO and ANH go head to head on Codex – Komentarz „MEDYCYNY TYBETAŃSKIEJ” i dr Enji

Posted on 1 kwietnia 2010. Filed under: ANH, ANH fight for true, ANH walka o prawdę, codex alimentarius, dr Enji, enji, kodeks żywnościowy, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, Złe Prawo | Tagi: , , , , , , , |


By the ANH Team

Two scientists on opposing sides of the debate over how the global food supply is being regulated were brought together yesterday to argue and debate their respective positions in front of an audience of leading academics at Lancaster University. The unique debate was convened by the ESRC Centre for Economic and Social Aspects of Genomics (Cesagen) as part of the ESRC Festival of Social Science. The debate was entitled “The Future of Codex Alimentarius”. Leading academics from Lancaster, Edinburgh, Sussex and Sheffield Universities actively participated in a highly engaging debate following presentations by the two scientists.

Dr Ezzeddine Boutrif

Dr Ezzeddine Boutrif, Director of the Nutrition and Consumer Protection Division, Food and Agriculture Organisation (FAO), opened the debate by making a presentation on the claimed benefits, risks and opportunities brought by implementation of the international food code administered through the intergovernmental organization responsible for developing international standards for the global food trade, the Codex Alimentarius Commission (CAC). Dr Boutrif explained the complex procedures developed to facilitate the workings of the intergovernmental organization and argued that the process was now considerably more transparent than in earlier years.

Dr Robert Verkerk, executive director of the Alliance for Natural Health, an international non-governmental organization, followed Dr Boutrif, questioning the independence of much of the science relied upon by Codex technical committees, providing evidence for the distortion of the process by large vested interests. Dr Verkerk also claimed that Codex’s work on genetically modified foods was inadequate to ensure consumer or environmental protection and that the basis for claiming that GM crops could alleviate hunger and poverty in developing countries was lacking. He advocated that agro-ecological models of agriculture that focused on the self-sufficiency of such agricultural communities—and not biotechnology—would be central to any resolution of the problems.

The global food system has transitioned massively over the last few decades, even since the CAC was formally established by the Food and Agriculture Organization (FAO) and the World Health Organization (WHO) in 1963. Central to these changes are the industrialization of agriculture, the establishment of a truly global food trade, the increased consumption and availability of processed foods and accompanying use of food additives, as well as a dramatic adoption of GM crops destined for both the animal and human food chains.

The recommendations, guidelines and standards as established by Codex Alimentarius have become central to the way in which the global food trade is regulated. The over 10-year long dispute between the USA and the EU over growth hormones in beef in which the EU has been forced by the World Trade Organization, on the basis of evidence from Codex, to pay fines amounting to over $120 million annually for refusing import of hormone-treated US and Canadian beef provides an example of the significance of Codex. The EU, in contrast, has argued that some hormones may present a health risk to humans consuming produce from treated animals.

Dr Robert Verkerk

Commenting on the meeting, Dr Verkerk said, “The Cesagen meeting presented a rare opportunity for our views to be aired, not only directly to the FAO, but also to a clutch of leading academics in the genomics and social science fields. There is no doubt in my mind that the interests of consumers, as well as those of smallholder farmers and small businesses in the food trade, are not being adequately addressed by the present Codex structure. Big business and a number of governments have run away on their own track. We hold some hope that well argued positions from the NGO and academic sectors may help to positively shape the system to better deal with the demands of future generations. Developing foods and food production systems that are more compatible both with the environment and our bodies will involve a paradigm shift—and this is about going forwards not backwards. ”


ANH HomepageCodex campaign page

Say No to GM campaign page

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

FAO and ANH go head to head on Codex

Posted on 28 marca 2010. Filed under: 1 | Tagi: , , , , , , , , |


By the ANH Team

Two scientists on opposing sides of the debate over how the global food supply is being regulated were brought together yesterday to argue and debate their respective positions in front of an audience of leading academics at Lancaster University. The unique debate was convened by the ESRC Centre for Economic and Social Aspects of Genomics (Cesagen) as part of the ESRC Festival of Social Science. The debate was entitled “The Future of Codex Alimentarius”. Leading academics from Lancaster, Edinburgh, Sussex and Sheffield Universities actively participated in a highly engaging debate following presentations by the two scientists.

Dr Ezzeddine Boutrif

Dr Ezzeddine Boutrif, Director of the Nutrition and Consumer Protection Division, Food and Agriculture Organisation (FAO), opened the debate by making a presentation on the claimed benefits, risks and opportunities brought by implementation of the international food code administered through the intergovernmental organization responsible for developing international standards for the global food trade, the Codex Alimentarius Commission (CAC). Dr Boutrif explained the complex procedures developed to facilitate the workings of the intergovernmental organization and argued that the process was now considerably more transparent than in earlier years.

Dr Robert Verkerk, executive director of the Alliance for Natural Health, an international non-governmental organization, followed Dr Boutrif, questioning the independence of much of the science relied upon by Codex technical committees, providing evidence for the distortion of the process by large vested interests. Dr Verkerk also claimed that Codex’s work on genetically modified foods was inadequate to ensure consumer or environmental protection and that the basis for claiming that GM crops could alleviate hunger and poverty in developing countries was lacking. He advocated that agro-ecological models of agriculture that focused on the self-sufficiency of such agricultural communities—and not biotechnology—would be central to any resolution of the problems.

The global food system has transitioned massively over the last few decades, even since the CAC was formally established by the Food and Agriculture Organization (FAO) and the World Health Organization (WHO) in 1963. Central to these changes are the industrialization of agriculture, the establishment of a truly global food trade, the increased consumption and availability of processed foods and accompanying use of food additives, as well as a dramatic adoption of GM crops destined for both the animal and human food chains.

The recommendations, guidelines and standards as established by Codex Alimentarius have become central to the way in which the global food trade is regulated. The over 10-year long dispute between the USA and the EU over growth hormones in beef in which the EU has been forced by the World Trade Organization, on the basis of evidence from Codex, to pay fines amounting to over $120 million annually for refusing import of hormone-treated US and Canadian beef provides an example of the significance of Codex. The EU, in contrast, has argued that some hormones may present a health risk to humans consuming produce from treated animals.

Dr Robert Verkerk

Commenting on the meeting, Dr Verkerk said, “The Cesagen meeting presented a rare opportunity for our views to be aired, not only directly to the FAO, but also to a clutch of leading academics in the genomics and social science fields. There is no doubt in my mind that the interests of consumers, as well as those of smallholder farmers and small businesses in the food trade, are not being adequately addressed by the present Codex structure. Big business and a number of governments have run away on their own track. We hold some hope that well argued positions from the NGO and academic sectors may help to positively shape the system to better deal with the demands of future generations. Developing foods and food production systems that are more compatible both with the environment and our bodies will involve a paradigm shift—and this is about going forwards not backwards. ”


ANH Homepage

Codex campaign page

Say No to GM campaign page

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Interpelacja w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do sprzedaży w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych

Posted on 19 marca 2010. Filed under: Petycje, Prawo, Urzędy, Złe Prawo | Tagi: , , , , , |


9 marca 2010 r.

W nowym rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 6 października 2009 r. w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych (Dz. U. 2009 Nr 171, poz. 1335) lista produktów w znacznym stopni różni się od dotychczas obowiązującej. Wycofano z niej wiele podstawowych produktów leczniczych, będących od lat w sprzedaży.
Właściciele punktów aptecznych oraz sklepów zielarskich podkreślają, że w momencie nałożenia ograniczeń ich obrót w placówkach diametralnie zmalał. Zaznaczają, że paradoksem jest to, iż leki które nie będą dostępne w wyżej wymienionych punktach sprzedaży, będzie można kupić na stacji benzynowej czy supermarkecie.
W Ministerstwie Zdrowia rozpoczęto prace legislacyjne mające na celu aktualizację przepisów dotyczących wykazów produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych. Z odpowiedzi, na pytanie w sprawach bieżących dotyczące tego tematu, Ministra Marka Twardowskiego wynika, że nowa lista będzie obejmowała 18 tysięcy substancji czynnych zakwalifikowanych do sprzedaży w tych punktach.

W związku z zaistniałą sytuacją zwracam się do Pani Minister z pytaniami :
1. Na jakim etapie są prace nad nowelizacją rozporządzenia z dnia 6 października dotyczącego wykazu leków (Dz. U. 2009 Nr 171, poz. 1335)?
2. Czy w nowym wykazie znajdą się produkty, które zostały wycofane z poprzedniego rozporządzenia, czy będzie to wykaz leków w formie listy pozytywnej czy negatywnej?

Przeczytaj również:

Komentarz serwisu MEDYCYNA TYBETAŃSKA

Brawo – w końcu ktoś zaczął walczyć o wolność dostępu do alternatywnych metod leczniczych oraz preparatów, które wykorzystywane są podczas tych praktyk. Dodać trzeba, że tak samo jak w przypadku sklepów zielarsko medycznych, tak samo i personel związany z Gabinetami Medycyny Naturalnej to osoby wykształcone i w większości lekarze ze specjalnościami w danym kierunku np. naturalne metody lecznicze i ziołolecznictwo.

Read Full Post | Make a Comment ( 3 Komentarze )

Komisja poparła ustawę o wyrobach medycznych – lek. Enkhjargal Dovchin ( komentarz )

Posted on 19 marca 2010. Filed under: Prawo, Urzędy, Złe Prawo | Tagi: , , , , , , , , |


Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych będzie miał dane o wszystkich rodzajach wyrobów medycznych, dostępnych na terenie Polski – zakłada projekt ustawy o wyrobach medycznych, który poparła sejmowa komisja zdrowia.

Komisja zaproponowała do ustawy kilka poprawek o charakterze doprecyzowującym i redakcyjnym.

Rządowy projekt ustawy wdraża przepisy dyrektyw Unii Europejskiej dotyczące obowiązków wytwórców, importerów i

Zgodnie z przepisami, baza danych prowadzona przez prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych powinna zawierać dane o wszystkich rodzajach i klasach wyrobów medycznych. Dlatego przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu, wytwórcy i autoryzowani przedstawiciele firm z siedzibą w Polsce mają obowiązek powiadomienia o tym prezesa Urzędu. Dystrybutorzy i importerzy muszą to robić po sprowadzeniu produktu do Polski.

Prezes urzędu rejestracji będzie wydawał tzw. świadectwa wolnej sprzedaży wyrobów, których wytwórcy mają miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce.

Dzięki temu Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych będzie dysponować możliwie pełnymi informacjami o wyrobach będących w obrocie i używanych na rynku krajowym. Jak podkreślają autorzy projektu, jest to niezbędne do skutecznego sprawowania nadzoru, a także właściwego postępowania w przypadku incydentów medycznych, np. w przypadku wadliwych lub niebezpiecznych dla zdrowia produktów.

W ocenie resortu zdrowia, nowe przepisy zwiększą bezpieczeństwo pacjentów i personelu medycznego oraz nadzór nad rynkiem wyrobów medycznych. Zniwelują też dotychczasowe bariery w obrocie tymi produktami między Polską a krajami Unii Europejskiej.


Komentarz lek. Enkhjargal Dovchin „ENJI”
Zgoda komisji na to aby w urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych i Biobójczych znajdowała się lista wszystkich pozytywnych i negatywnych produktów jest kolejną próbą wprowadzenia całkowitej kontroli na przepływem suplementów diety i środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz produktów OTC i mieszanek ziołowych. Nie możliwym stanie się w obecnej sytuacji zarejestrowanie produktu przez małe i średnie firmy. Wszystko zostanie w gestii państwa oraz dużych międzynarodowych koncernów. Wpływ Kodeksu Żywnościowego jest obecnie bardzo dobrze widoczny. Tylko stanowcze NIE całego społeczeństwa może coś zmienić w tej sprawie. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby pomóc, prosimy o podpisywanie petycji obecnych w zakładce PETYCJE
Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

  • Google Translator

  • STOP kłamstwu tvn!

    STOP TVN, TVN24, POLSAT I WYBIÓRCZEJ - stop zakłamaniu w mediach masowych
  • Chroń medycynę naturalną/ Protect natural medicine all over the world
  • Podpisz petycję w obronie medycyny naturalnej i tradycyjnych systemów medycznych
  • Medycyna Tybetańsko-Mongolska, Akupunktura, Moksa, Ziołolecznictwo na PINTEREST.COM
  • Polub nas na FB

  • Instagram prof Enji

    There was an error retrieving images from Instagram. An attempt will be remade in a few minutes.

  • Artykuł o nagonce

  • Czwarty Wymiar o nagonce medialnej

    Artykuł w "CZWARTYM WYMIARZE" o nagonce medialnej na lekarkę Enkhjargal Dovchin "ENJI"
  • Artykuły w „ZC”

    Znaki Czasu - to obecnie jedyne czasopismo, które ma odwagę pisać jawnie o najważniejszych sprawach dotyczących zdrowia ludzkiego czyli Kodeksie Żywnościowym, Szczepieniach oraz alternatywnych metodach leczniczych.
  • MTM in Poland

    Mongolska Tradycyjna Medycyna w Polsce - MTM in Poland
  • LIST OTWARTY

    LIST OTWARTY PUBLICYSTÓW W OBRONIE TOLERANCJI I WOLNOŚCI WYKONYWANIA ZAWODU
  • Chmurka kategorii

  • Ankiety

  • Szybkie menu

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...