Wielka FARMACJA i ściganie ziół chińskich i mongolskich – atak na wolność wyboru

Posted on 27 września 2010. Filed under: ANH fight for true, ANH walka o prawdę, herbal medicine, medycyna alternatywna, medycyna chińska, medycyna mongolska, medycyna naturalna, medycyna tybetańska, mongolska lekarka, zabójcza medycyna, zioła, zioła chińskie, zioła mongolskie, ziołolecznictwo | Tagi: , , , , , , |


Wielka Farmacja ma zamiar zaliczyć Wielką Wygraną: zioła lecznicze niedostępne w Unii Europejskiej…

To już prawie się stało. Wkrótce preparaty ziołowe będą niedostępne, a możliwość przepisywania ich przez zielarzy również zostanie utracona. Wielka Farmacja osiągnie wkrótce cel w swojej wieloletniej bitwie w niszczeniu wszelkiej konkurencji.

Od dnia 01 kwietnia 2011 prawie wszystkie zioła staną się nielegalne w Unii Europejskiej.

BigPharma

Podejście w Stanach Zjednoczonych jest nieco inne, ale o tym samym niszczycielskim wpływie.

Ludzie stają się niczym więcej, niż pochłaniaczami jakichkolwiek pomyj, które Wielka Farmacja1 i Agrobiznes2 wybierają dla nas, a my nie mamy wyjścia, jak tylko zapłacić za nie każdą cenę, której żądają.

Farmacja i Agrobiznes prawie zakończyły marsz do przejęcia wszystkich aspektów naszego zdrowia: od żywności, którą jemy, aż po sposób w jaki leczymy się, kiedy jesteśmy chorzy.

Nie ma wątpliwości, że to przejęcie ukradłoby nam resztki tego co pozostaje nam dla naszego zdrowia.

Zaczyna się w następny Prima Aprilis
Najprzykrzejszy dowcip Prima Aprilis wszech czasów to dyrektywa w sprawie tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (THMPD), która została przyjęta z powrotem w dniu 31 marca 2004 roku3. Dyrektywa ustanawia zasady i przepisy w zakresie stosowania preparatów ziołowych, które wcześniej podlegały swobodnemu obrotowi.

Niniejsza dyrektywa wymaga, aby wszystkie ziołowe preparaty zostały poddane temu samemu rodzajowi postępowania jak farmaceutyki.

Nie ma znaczenia, czy lek ziołowy był powszechnie używany od tysięcy lat.

Koszty tego postępowania są ogromne, w porównaniu do większości innych branż produkcyjnych nie związanych z Farmacją.

Szacunkowe koszty to od około 370 000 zł do 550 000 zł za jedno zioło, a w mieszance złożonego z kilku ziół, każde zioło musi być liczone odrębnie!

Nie ma znaczenia, że zioła były używane bezpiecznie i skutecznie przez tysiące lat.

Leki ziołowe będą traktowane tak, jakby były lekami syntetycznymi.

Leki ziołowe są to preparaty ze źródeł biologicznych (roślinnych, zwierzęcych, mineralnych).

Nie zawsze są one oczyszczane i mogą zmieniać swój charakter i skuteczność, tak jak jest to z żywnością.

To jest wypaczeniem charakteru ziół i natury ziołolecznictwa, aby traktować je jak farmaceutyki (leki syntetyczne). Oczywiście, to nie ma znaczenia w siedzibie Unii Europejskiej kierowanej m.in. przez Wielką Farmację, a która ma zapisane w konstytucji korporacjonizm4.

Dr Robert Verkerk z Alliance for Natural Health (ANH) opisuje problem wymaganej zgodności preparatów ziołowych podobny to tego jaki istnieje na leki farmaceutyczne:

Wpasowanie klasycznego medycznego ziołolecznictwa z pozaeuropejskich tradycji leczniczych w ramach programu rejestracji UE jest nie na miejscu. Ten system regulacyjny ignoruje je, a zatem nie został on dostosowany do specyficznych tradycji. Takie dostosowanie jest pilnie wymagane, jeżeli dyrektywy nie mają zamiaru dyskryminować kultur pozaeuropejskich, a tym samym naruszać prawa człowieka5

Prawo Handlowe

Aby jak najlepiej zrozumieć, jak to się dzieje, trzeba zobaczyć, że prawa handlowe przesuwają wszelkie aspekty żywności i leków pod kontrolę Wielkiej Farmacji i Agrobiznesu.

Czy wiesz co się dzieje w Stanach Zjednoczonych odnośnie surowego mleka (niepasteryzowanego, prosto od krowy) i ataku na nie przez Food and Drug Administration’s (FDA – odpowiednik polskiego GIS-u6 )?  TUTAJ FDA twierdzi, że żywność w magiczny sposób staje się …farmaceutykiem kiedy czynisz oświadczenia zdrowotne. Przy tych dziwnych stwierdzeniach i atakach możesz zauważyć, że Federalna Komisja Handlu (FTC)odgrywa znaczącą rolę.

Zamiast traktowania używania żywności i tradycyjnych preparatów leczniczych jako podstawowych praw człowieka, są one traktowane jako kwestie handlowe.

Sprawia to, że interesy wielkich korporacji są w centrum zainteresowania prawa żywnościowego i zielarskiego, a nie potrzeby i pragnienia ludzi.

To kręcenie, które doprowadza do podejmowania przez FDA skandalicznych absurdalnych wypowiedzi, jak twierdzenie, że Cheerios7 i orzechy stają się farmaceutykami z powodu złożenia oświadczeń zdrowotnych8 dla tych produktów.

Celem tego wszystkiego jest uczynienie świata bezpiecznym dla wielkich korporacji w handlu wolnym, bez ograniczeń. Potrzeby i zdrowie ludzi po prostu nie są czynnikiem przez korporacje uwzględniane.

Jak walczyć z tą ingerencją w nasze zdrowie i dobrostan?

To nie jest jeszcze przypieczętowany interes, przynajmniej nie do końca.

Jeśli cenisz sobie dostęp do ziół lub do naturalnych witamin i suplementów to należy podjąć działania. Nawet jeśli te kwestie wydają się bez znaczenia dla Ciebie, miej wzgląd na ludzi, dla których to ma znaczenie.

Czy mają oni być pozbawieni prawa do leczenia i utrzymania zdrowia według swojego wyboru?

ANH jest aktywna w walce z tymi ingerencjami. Obecnie kierują sprawy do sądu, próbując przerwać realizację dyrektywy THMPD.

Możemy mieć nadzieję, że im się to uda, ale niedawna historia pokazuje, że prawne manewry nie mogą zatrzymać tego molocha.

Nie możemy sobie pozwolić, aby usiąść i czekać na wyniki działań ANH.

Musimy zobaczyć ich starania w całokształcie, w większym wymiarze, w którym każdy z nas odgrywa pewną rolę.

Podjęcie działań zależy od nas, od każdego z nas.

Jeśli mieszkasz w Europie, wyślij list lub wiadomości do członka Parlamentu Europejskiego. Przejdź na tę stronę TUTAJ, aby dowiedzieć się kto jest Twoim posłem i pobierz jego dane kontaktowe.

Następnie wyślij pismo, które jednoznacznie i zdecydowanie popiera działania ANH w staraniach o zawieszeniu realizacji THMPD i, że masz nadzieję, że Euro Posłowie również zajmą stanowisko wspierające prawo ludzi do wolnego wyboru leków ziołowych.

Jeśli masz problem z napisaniem takiego listu zobacz poniższą propozycję listu (pod artykułem).

Zachęcamy skorzystać z niego.

Propozycja listu ANH w języku angielskim .
Denice Delay była uprzejma i przetłumaczyła list na język hiszpański. Dziękujemy!

Spróbuj sobie wyobrazić zwrócony twarzą w stronę swoich dzieci i wnuków, kiedy zapytają dlaczego nic nie zrobiłeś? Jak im powiesz, że tak naprawdę nie byłeś zainteresowany ich dobrostanem i zdrowiem? Jak im powiesz, że istotniejsze było obejrzeć najnowszy reality show w telewizji i że nie miałeś ani trochę czasu, aby napisać prosty list?

Tylko aktywnie protestując przeciwko tej parodii można ochronić nasz dobrobyt.

Jeśli będziemy siedzieć apatyczni – to się stanie.

Nasze prawa do ochrony naszego zdrowia i naszych dzieci wiszą na włosku.

Jeśli troszczysz się o dobro swojego dziecka lub wnuka, to TRZEBA DZIAŁAĆ – TERAZ!

Nagłaśniaj, bo teraz jest chwila prawdy. Możesz usiąść i nic nie robić lub możesz mówić i działać.

Mów, rozsyłaj, nagłaśniaj wszystkim, których znasz. Powiedz im, że nadszedł czas działania.

Naprawdę, nie ma czasu do stracenia.

Heidi Stevenson
12 września 2010

Oryginał:

http://gaia-health.com/articles301/000301-big-pharma-scores-big-win-medicinal-herbs-disappear-eu.shtml#here

tłumaczenie http://www.StopCodex.pl

http://www.stopcodex.pl/2010/09/wielka-farmacja-a-ziola-ue/

lub PDF wielka-farmacja-ma-zamiar-zaliczyc-wielka-wygrana-ziola-lecznicze-niedostepne-w-unii-europejskiej1

Przypisy:

1Wielka Farmacja – Big Pharma – największe korporacje farmaceutyczne, które zdominowały rynek leków farmaceutycznych.

2 Agrobiznes – zobacz http://pl.wikipedia.org/wiki/Agrobiznes

3 Zobacz poniżej Skrót … i Directive 2004/24/EC of the European Parliament and of the Council of 31 March 2004 (PDF)

4 korporacjonizm, doktryny społeczne głoszące, że podstawą państwa powinny być korporacje, zrzeszające zarówno pracodawców, jak i pracowników; oparte na solidaryzmie społecznym; były przedmiotem refleksji; idea państwa korporacyjnego częściowo wprowadzana w życie m.in. w faszystowskich Włoszech i frankistowskiej Hiszpanii.

5 http://www.anh-europe.org/news/anh-press-release-anh-set-to-challenge-eu-herb-law

6GIS – Główny Inspektorat Sanitarny

7http://pl.wikipedia.org/wiki/Cheerios płatki śniadaniowe

8http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:323E:0276:0277:PL:PDF Skrót dyrektywy: http://www.stopcodex.pl/wp-content/uploads/2009/03/skrot_informacji_anh_thmpd_pl_beta1.pdf

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

List do Posłów i Europosłów

W sprawie Dyrektywy dotyczącej tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych

(zmieniająca Dyrektywę 2004/24/EC)

Szanowna/y Pani/Panie …………..

Jestem wielkim zwolennikiem dawnych tradycyjnych systemów leczniczych w tym także tych,

które rozwinęły się w ciągu tysięcy lat w krajach pozaeuropejskich.

Wkrótce ziołowe produkty chińskie, tybetańskie, indyjskie (ayurvedyczne) i inne zostaną licencjonowane w ramach systemu przewidzianego w dyrektywie.

Jestem bardzo zaniepokojony tym, że zioła tych tradycji, które były używane przeze mnie jako suplementy żywnościowe przez ostatnich …….. lat będą zakazane po okresie przejściowym,

który upływa w dniu 31 marca 2011 roku.

Niniejsza dyrektywa wymaga zmian, aby uczynić ją bardziej przyjazną dla pozaeuropejskich tradycji ziołowych.

Zachęcam Panią/Pana do wywarcia presji na nasz rząd i GIS (Główny Inspektorat Sanitarny) oraz

Parlament Europejski o inicjowanie takich zmian.

Z poważaniem

………………………………………………………………………………………………………………………….

Dodatkowe informacje

Skrót informacji: Dyrektywa dotycząca tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (zmieniająca Dyrektywę 2004/24/EC)

Aspekty pozytywne

Dyrektywa dotycząca tradycyjnych ziołowych produktów leczniczych (Traditional Herbal Medicinal Products Directive – THMPD) jest pod-dyrektywą obejmującej wszystkie Dyrektywy HMPD i stanowi w rzeczywistości szybką ścieżkę reżimu licencjonowania leków.

Oznacza, to że rozbudowany system testów bezpieczeństwa i efektywności wymagany dla konwencjonalnych leków, jest omijany dla produktów uprzywilejowanych, na podstawie dowodów ich bezpiecznego stosowania (reguła 30 lat), z czego 15 lat w Europie. Poza faktem, że w/w dyrektywa zmienia licencjonowane produkty ziołowe w „produkty medyczne” i tym samym dopuszcza stosowanie oświadczeń dot. właściwości zdrowotnych, niewiele dobrego można powiedzieć o THMPD.

Aspekty negatywne

Oprócz 30 letniego kryterium uprzywilejowania, istnieją ostre farmaceutyczne wymogi stawiane przed produktami z tej grupy, takie jak testy stabilności farmaceutycznej, które w najmniejszym stopniu nie pasują do produktów ziołowych.

Testy te wykluczają większość mieszanek ziołowych, szczególnie nalewek wieloziołowych, gdyż są to aktywne produkty organiczne, w przeciwieństwie do stabilnych, nie znanych naturze, toksycznych cząsteczek charakterystycznych dla większości leków konwencjonalnych.

Pomimo, że Dyrektywa dopuszcza produkty lecznicze, to ogranicza je jedynie do „produktów” stosowanych przy lekkich dolegliwościach, które nie wymagającą konsultacji z lekarzem. Mieszanki znaczących ilości środków odżywczych, jak minerały i witaminy są także zabronione.

Aspekty bardzo złe

Reguła 30 lat, wymagająca 15-letniego stosowania w Unii Europejskiej, dyskryminuje nieeuropejskie tradycje medyczne, takie jak Ajurweda, Tradycyjna Medycyna Chińska, metody amazońskie, południowo afrykańskie i wiele innych tradycji, które zaliczane są do najstarszych i najbardziej rozwiniętych metod leczniczych. Kryterium tradycyjnego użycia odnosi się do pojedynczego zioła lub specyficznej kombinacji ziół, nie dopuszczając w ten sposób wykorzystania nowych lub innowacyjnych mieszanek, które mogłyby być wspierane przez rozwijającą się naukę. Istnieje poważne zagrożenie, że coraz więcej roślin będzie „usuwane” z kategorii żywności /suplementów diety i zaliczane do kategorii objętych Dyrektywami THMPD/HMPD.

Oczywistym jest, że jeśli produkty te nie znajdą się w kategorii „dozwolonych”, lub jeśli koszt uzyskania licencji będzie zbyt wygórowany dla aplikującego, wykorzystanie ich zostanie utracone na zawsze.

Co można zrobić

  • Wspieraj wysiłki lobbyingowe ANH w celu zapewnienia by władze Europejskie i władze Państw Członkowskich nie stosowały bezzasadnie szybkiej ścieżki licencjonowania leków dla żywności i suplementów diety.
  • ANH i inne nieeuropejskie organizacje uważają, że niniejsza Dyrektywa i jej Dyrektywa Matka (HMPD), powinny zostać podważone na gruncie prawnym (patrz HMPD). Przypadek ten powinien być poszerzony by wykazać dyskryminację nieeuropejskich tradycji ziołowych. Tutaj ANH także zaprasza finansowego wsparcia dla powyższych działań.

WIĘCEJ INFORMACJI

Skrót dotyczący dyrektywy THMPD w języku polskim

http://www.stopcodex.pl/wp-content/uploads/2009/03/skrot_informacji_anh_thmpd_pl_beta1.pdf

http://www.anhcampaign.org (English)

http://www.naturalnenielegalne.pl (polski)

http://www.stopcodex.pl (polski)

Adresy Posłów RP

dolnośląskie:
aleksander.skorupa@sejm.pl; aleksandra.natalli-swiat@sejm.pl; anna.zalewska@sejm.pl; beata.kempa@sejm.pl; biuro.dolnyslask@sld.org; biuroposel@wp.pl; dawid.jackiewicz@sejm.pl; elzbieta.witek@sejm.pl; ewa.drozd@sejm.pl; ewa.wolak@sejm.pl; grzegorz.schetyna@sejm.pl; henryk.golebiewski@sejm.pl; jakub.szulc@sejm.pl; janusz.krason@sejm.pl; janusz.mikulicz@sejm.pl; kazimierz.ujazdowski@sejm.pl; kempabeata.vp.pl; marcin.zawila@sejm.pl; marzena.machalek@sejm.pl; michal.jaros@sejm.pl; monika.wielichowska@sejm.pl; mrt.mierzwinska@gmail.com; norbert.raba@sejm.pl; piotr.cybulski@sejm.pl; rafael.ochotny@platforma.org; roman.brodniak@sejm.pl; roman.kaczor@sejm.pl; ryszard.zbrzyzny@sejm.pl; slawomir.piechota@sejm.pl; tomasz.smolarz@sejm.pl; waldemar.wiazowski@sejm.pl; zbigniew.chlebowski@sejm.pl;Wieslaw.Kilian@sejm.pl;biuroposelskie.ez@wp.pl

kujawsko-pomorskie:
andrzej.walkowiak@sejm.pl; anna.bankowska@sejm.pl; anna.sobecka@sejm.pl; antoni.mezydlo@sejm.pl; domicela.kopaczewska@sejm.pl; ewa.kierzkowska@sejm.pl; grzegorz.karpinski@sejm.pl; grzegorz.roszak@sejm.pl; janusz.dzieciol@sejm.pl; jaroslaw.katulski@sejm.pl; jerzy.wenderlich@sejm.pl; krzysztof.brejza@sejm.pl; lukasz.zbonikowski@sejm.pl; marek.wojtkowski@sejm.pl; marian.filar@sejm.pl; marzenna.drab@sejm.pl; pawel.olszewski@sejm.pl; radoslaw.sikorski@sejm.pl; teresa.piotrowska@sejm.pl; tomasz.latos@sejm.pl; tomasz.lenz@sejm.pl; wojciech.mojzesowicz@sejm.pl; zbigniew.girzynski@sejm.pl;

lubelskie:
adam.abramowicz@sejm.pl; beata.mazurek@sejm.pl; elzbieta.kruk@sejm.pl; franciszek.stefaniuk@sejm.pl; gabriela.maslowska@sejm.pl; grzegorz.raniewicz@sejm.pl; izabella.sierakowska@sejm.pl; jan.lopata@sejm.pl; janusz.palikot@sejm.pl; jaroslaw.stawiarski@sejm.pl; jaroslaw.zaczek@sejm.pl; joanna.mucha@sejm.pl; krzysztof.michalkiewicz@sejm.pl; lech.sprawka@sejm.pl; magdalena.gasior-marek@sejm.pl; malgorzata.sadurska@sejm.pl; mariusz.grad@sejm.pl; slawomir.zawislak@sejm.pl; stanislaw.zmijan@sejm.pl; tadeusz.slawecki@sejm.pl; tomasz.dudzinski@sejm.pl; wojciech.wilk@sejm.pl; wojciech.zukowski@sejm.pl; zbigniew.matuszczak@sejm.pl;

lubuskie:
bogdan.bojko@sejm.pl; boguslaw.wontor@sejm.pl; bozena.slawiak@sejm.pl; bozenna.bukiewicz@sejm.pl; elzbieta.rafalska@sejm.pl; jan.kochanowski@sejm.pl; jerzy.materna@sejm.pl; jozef.zych@sejm.pl; marek.ast@sejm.pl; marek.cebula@sejm.pl; stefan.niesiolowski@sejm.pl; witold.pahl@sejm.pl;

łódzkie:
agnieszka.hanajczyk@sejm.pl; andrzej.biernat@sejm.pl; anita.blochowiak@sejm.pl; antoni.macierewicz@sejm.pl; artur.dunin@sejm.pl; artur.ostrowski@sejm.pl; cezary.grabarczyk@sejm.pl; cezary.tomczyk@sejm.pl; dariusz.seliga@sejm.pl; elzbieta.radziszewska@sejm.pl; hanna.zdanowska@sejm.pl; iwona.sledzinska-katarasinska@sejm.pl; jacek.zacharewicz@sejm.pl; jaroslaw.jagiello@sejm.pl; jaroslaw.stolarczyk@sejm.pl; joanna.kluzik-rostkowska@sejm.pl; krystyna.grabicka@sejm.pl; krzysztof.maciejewski@sejm.pl; marek.matuszewski@sejm.pl; mieczyslaw.luczak@sejm.pl; piotr.polak@sejm.pl; stanislaw.olas@sejm.pl; stanislaw.witaszczyk@sejm.pl; sylwester.pawlowski@sejm.pl; wlodzimierz.kula@sejm.pl; wojciech.szczesny.zarzycki@sejm.pl; zdzislawa.janowska@sejm.pl;

małopolskie:
aleksander.grad@sejm.pl; andrzej.adamczyk@sejm.pl; andrzej.czerwinski@sejm.pl; andrzej.gut-mostowy@sejm.pl; andrzej.ryszka@sejm.pl; anna.paluch@sejm.pl; arkadiusz.mularczyk@sejm.pl; barbara.bartus@sejm.pl; barbara.marianowska@sejm.pl; bronislaw.dutka@sejm.pl; edward.czesak@sejm.pl; edward.siarka@sejm.pl; jacek.krupa@sejm.pl; jacek.osuch@sejm.pl; jacek.pilch@sejm.pl; jan.musial@sejm.pl; jan.widacki@sejm.pl; janusz.chwierut@sejm.pl; jerzy.fedorowicz@sejm.pl; katarzyna.matusik-lipiec@sejm.pl; kazimierz.hajda@sejm.pl; lukasz.gibala@sejm.pl; marek.latas@sejm.pl; marek.polak@sejm.pl; pawel.gras@sejm.pl; ryszard.terlecki@sejm.pl; stanislaw.rydzon@sejm.pl; tadeusz.arkit@sejm.pl; urszula.augustyn@sejm.pl; wieslaw.janczyk@sejm.pl;  witold.kochan@sejm.pl; zbyslaw.owczarski@sejm.pl;Monika.Ryniak@sejm.pl;Andrzej.Sztorc@sejm.pl

mazowieckie:
adam.struzik@sejm.pl; alicja.dabrowska@sejm.pl; alicja.olechowska@sejm.pl; andrzej.czuma@sejm.pl; andrzej.halicki@sejm.pl; andrzej.nowakowski@sejm.pl; andrzej.smirnow@sejm.pl; anna.sikora@sejm.pl; arkadiusz.czartoryski@sejm.pl; artur.gorski@sejm.pl; bronislaw.komorowski@sejm.pl; czeslaw.mroczek@sejm.pl; dariusz.bak@sejm.pl; dariusz.kaczanowski@sejm.pl; donald.tusk@sejm.pl; elzbieta.jakubiak@sejm.pl; ewa.kopacz@sejm.pl; henryk.kowalczyk@sejm.pl; jacek.kozaczynski@sejm.pl; jadwiga.zakrzewska@sejm.pl; jan.oldakowski@sejm.pl; jan.szyszko@sejm.pl; jaroslaw.kaczynski@sejm.pl; joanna.fabisiak@sejm.pl; julia.pitera@sejm.pl; karol.karski@sejm.pl; krzysztof.borkowski@sejm.pl; krzysztof.sonta@sejm.pl; krzysztof.tchorzewski@sejm.pl; krzysztof.tyszkiewicz@sejm.pl; leszek.jastrzebski@sejm.pl; ludwik.dorn@sejm.pl; malgorzata.kidawa-blonska@sejm.pl; marek.balicki@sejm.pl; marek.borowski@sejm.pl; marek.opiola@sejm.pl; marek.sawicki@sejm.pl; marek.suski@sejm.pl; marek.wikinski@sejm.pl; mariusz.blaszczak@sejm.pl; marzena.wrobel@sejm.pl; michal.szczerba@sejm.pl; miroslaw.kozlakiewicz@sejm.pl; miroslaw.maliszewski@sejm.pl; nelli.rokita-arnold@sejm.pl; pawel.poncyljusz@sejm.pl; radoslaw.witkowski@sejm.pl; robert.kolakowski@sejm.pl; roman.kosecki@sejm.pl; ryszard.kalisz@sejm.pl; stanislawa.przadka@sejm.pl; tadeusz.ross@sejm.pl; teresa.wargocka@sejm.pl; waldemar.pawlak@sejm.pl; wojciech.jasinski@sejm.pl; zenon.durka@sejm.pl;Zbigniew.Kruszewski@sejm.pl

opolskie:
adam.krupa@sejm.pl; andrzej.bula@sejm.pl; jan.religa@sejm.pl; janina.okragly@sejm.pl; lena.cichocka@sejm.pl; leszek.korzeniowski@sejm.pl; lukasz.tusk@sejm.pl; robert.wegrzyn@sejm.pl; ryszard.galla@sejm.pl; slawomir.klosowski@sejm.pl; stanislaw.rakoczy@sejm.pl; tadeusz.jarmuziewicz@sejm.pl; tomasz.garbowski@sejm.pl;

podkarpackie:
adam.sniezek@sejm.pl; andrzej.cwierz@sejm.pl; andrzej.szlachta@sejm.pl; biuro@adamsniezek.pl; biuroposelskierb@wp.pl; bp.tomaszkulesza@wp.pl; bpjar@interia.pl; jan.bury@sejm.pl; jan.tomaka@sejm.pl; justyna.kusmierz.chmiel@gmail.com; kazimierz.golojuch@sejm.pl; kazimierz.moskal@sejm.pl; krystyna.skowronska@sejm.pl; krzysztof.popiolek@sejm.pl; marek.rzasa@sejm.pl; mieczyslaw.golba@sejm.pl; mieczyslaw.kasprzak@sejm.pl; piotr.babinetz@sejm.pl; piotr.tomanski@sejm.pl; renata.butryn@sejm.pl; stanislaw.ozog@sejm.pl; tomasz.kaminski@sejm.pl; tomasz.kulesza@sejm.pl; trojakm1@wp.pl; wojciech.pomajda@sejm.pl; zbigniew.chmielowiec@sejm.pl; zbigniew.rynasiewicz@sejm.pl;Wieslaw.Rygiel@sejm.pl;warzechaj@wp.pl

podlaskie:
damian.raczkowski@sejm.pl; eugeniusz.czykwin@sejm.pl; jacek.bogucki@sejm.pl; jacek.zalek@sejm.pl; jan.kaminski@sejm.pl; jaroslaw.matwiejuk@sejm.pl; jaroslaw.zielinski@sejm.pl; jozef.klim@sejm.pl; kazimierz.gwiazdowski@sejm.pl; krzysztof.jurgiel@sejm.pl; leszek.cieslik@sejm.pl; mariusz.kaminski@sejm.pl; robert.tyszkiewicz@sejm.pl;Krzysztof.Tolwinski@sejm.pl

pomorskie:
agnieszka.pomaska@sejm.pl; akora@tlen.pl; anna.zielinska-glebocka@sejm.pl;  biuro.jaworski@gmail.com; bogdan.lis@sejm.pl; daniela.chrapkiewicz@sejm.pl; iwona.guzowska@sejm.pl;jan.kulas@sejm.pl; jaroslaw.sellin@sejm.pl; jerzy.budnik@sejm.pl; jerzy.kozdron@sejm.pl; kazimierz.plocke@sejm.pl; marek.biernacki@sejm.pl; neuman.starogard@wp.pl; piotr.stanke@sejm.pl; slawomir.neumann@sejm.pl; slawomir.nowak@sejm.pl; stanislaw.lamczyk@sejm.pl; tadeusz.aziewicz@sejm.pl; wladyslaw.szkop@sejm.pl; zbigniew.konwinski@sejm.pl; zdzislaw.czucha@sejm.pl;Pawel.Orlowski@sejm.pl;Kazimierz.Smolinski@sejm.pl

śląskie:
adam.gaweda@sejm.pl; aleksander.chlopek@sejm.pl; andrzej.celinski@sejm.pl; andrzej.galazewski@sejm.pl; andrzej.sosnierz@sejm.pl; beata.malecka-libera@sejm.pl; bozena.kotkowska@sejm.pl; danuta.pietraszewska@sejm.pl; elzbieta.pierzchala@sejm.pl; ewa.malik@sejm.pl;  grzegorz.janik@sejm.pl; grzegorz.pisalski@sejm.pl; grzegorz.sztolcman@sejm.pl; grzegorz.tobiszowski@sejm.pl; halina.rozpondek@sejm.pl; henryk.siedlaczek@sejm.pl; izabela.kloc@sejm.pl; izabela.leszczyna@sejm.pl; jacek.brzezinka@sejm.pl; jacek.falfus@sejm.pl; jadwiga.wisniewska@sejm.pl; jan.kazmierczak@sejm.pl; jan.rzymelka@sejm.pl; jerzy.polaczek@sejm.pl; jerzy.zietek@sejm.pl; kazimierz.kutz@sejm.pl; kazimierz.matuszny@sejm.pl; krystyna.szumilas@sejm.pl; krzysztof.gadowski@sejm.pl; krzysztof.matyjaszczyk@sejm.pl; marek.krzakala@sejm.pl; marek.wojcik@sejm.pl; maria.nowak@sejm.pl; miroslawa.nykiel@sejm.pl; piotr.vandercoghen@sejm.pl; ryszard.zawadzki@sejm.pl; stanislaw.pieta@sejm.pl; tadeusz.kopec@sejm.pl; tadeusz.motowidlo@sejm.pl; tadeusz.wita@sejm.pl; tomasz.glogowski@sejm.pl; tomasz.tomczykiewicz@sejm.pl; waclaw.martyniuk@sejm.pl; waldemar.andzel@sejm.pl; witold.klepacz@sejm.pl; wojciech.saluga@sejm.pl;

świętokrzyskie:
andrzej.betkowski@sejm.pl; andrzej.palys@sejm.pl; artur.gierada@sejm.pl; henryk.milcarz@sejm.pl; jaroslaw.rusiecki@sejm.pl; konstanty.miodowicz@sejm.pl; krzysztof.grzegorek@sejm.pl; krzysztof.lipiec@sejm.pl; marek.kwitek@sejm.pl; maria.zuba@sejm.pl; marzena.okla-drewnowicz@sejm.pl; miroslaw.pawlak@sejm.pl;  slawomir.kopycinski@sejm.pl; waldemar.wrona@sejm.pl; zbigniew.pacelt@sejm.pl;dorywalski.bartłomiej@wp.pl

wielkopolskie:
adam.hofman@sejm.pl; adam.rogacki@sejm.pl; adam.szejnfeld@sejm.pl; agnieszka.kozlowska-rajewicz@sejm.pl; akoszata@o2.pl; andrzej.dera@sejm.pl; ania_lewandowska7@wp.pl; basiagrodiznska@wp.pl; biuro-po-konin@tlen.pl; biuro@tomaszakzesiuk.pl; biuropsl@wp.pl; dariusz.lipinski@sejm.pl; elzbieta.streker-dembinska@sejm.pl; eugeniusz.grzeszczak@sejm.pl; irena.tomaszak-zesiuk@sejm.pl; jacek.tomczak@sejm.pl; jakub.rutnicki@sejm.pl; jan.dziedziczak@sejm.pl; jan.libicki@sejm.pl; jaroslaw.urbaniak@sejm.pl; jozef.racki@sejm.pl; krystyna.lybacka@sejm.pl; leszek.aleksandrzak@sejm.pl; maciej.orzechowski@sejm.pl; maks.kraczkowski@sejm.pl; marta.mamet@ajchler.pl; michal.stuligrosz@sejm.pl; pawel.arndt@sejm.pl; piotr.walkowski@sejm.pl; piotr.wasko@sejm.pl; piotr.wolkowski@sejm.pl; poczta@jaroslawurbaniak.pl; rafal.grupinski@sejm.pl; romuald.ajchler@sejm.pl; stanislaw.chmielewski@sejm.pl; stanislaw.kalemba@sejm.pl; stanislaw.stec@sejm.pl; tadeusz.tomaszewski@sejm.pl; tomasz.gorski@sejm.pl; waldy.dzikowski@sejm.pl; wieslaw.szczepanski@sejm.pl; witold.czarnecki@sejm.pl; witold.sitarz@sejm.pl; wojciech.ziemniak@sejm.pl; zyta.gilowska@sejm.pl

warmińsko-mazurskie:
a.zylinski@wp.pl; adam.krzyskow@sejm.pl; adam.zylinski@sejm.pl; andrzej.orzechowski@sejm.pl; beata.bublewicz@sejm.pl; biuro-elblag@wp.pl; biuro.babalski@o2.pl; biuro@slawomirrybicki.pl; jannusz.cichon@sejm.pl; leonard.krasulski@sejm.pl; lidia.staron@sejm.pl; miron.sycz@sejm.pl; piotr.cieslinski@sejm.pl; slawomir.rybicki@sejm.pl; stanislaw.zelichowski@sejm.pl; tadeusz.naguszewski@sejm.pl; witold.gintowt-dziewaltowski@sejm.pl;  zbigniew.babalski@sejm.pl

zachodniopomorskie:
arkadiusz.litwinski@sejm.pl; bartosz.arlukowicz@sejm.pl; cezary.urban@sejm.pl; czeslaw.hoc@sejm.pl; grzegorz.napieralski@sejm.pl; jan.kuriata@sejm.pl; konstanty.oswiecimski@sejm.pl; longin.komolowski@sejm.pl; magdalena.kochan@sejm.pl; michal.marcinkiewicz@sejm.pl; miroslawa.maslowska@sejm.pl; pawel.suski@sejm.pl; renata.zaremba@sejm.pl; slawomir.preiss@sejm.pl; stanislaw.gawlowski@sejm.pl; stefan.strzalkowski@sejm.pl;Wieslaw.Suchowiejko@sejm.pl

Adresy Europosłów polskich:

http://www.laquadrature.net/wiki/MEPs_PL

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Zabójcza medycyna naturalna, czyli pierdoły racjonalisty

Posted on 28 sierpnia 2010. Filed under: dr Enji, lekarz Enji, lekarz Enkhjargal Dovchin, medycyna mongolska, medycyna naturalna, mongolska lekarka, nagonka medialna, oszukańcze koncerny, Oszustwa mediów, racjonalista.pl, zabójcza medycyna | Tagi: , , , |


Po emisji czwartkowego wydania programu TVN „Uwaga!” na temat homeopatii w sieci rozszalała się istna burza. Dziennikarze ośmielili się przedstawić homeopatię w pozytywnym świetle, a ich przekonania zostały naukowo potwierdzone przez fizyka, który przyznał, że żyjący 200 lat temu twórca homeopatii Samuel Hahnemann miał genialną intuicję, którą dziś można potwierdzić dzięki najnowocześniejszym urządzeniom laboratoryjnym. Sceptyk został przekonany, a wszyscy wrogowie homeopatii wyszli na chemicznych ortodoksów i zwyczajnych kłamców, nie mających pojęcia o tym, co tak zawzięcie i z prawdziwą wściekłością zwalczają lub, co jeszcze gorsze (i wielce prawdopodobne), na ludzi przekupionych przez farmaceutyczne kliki.

Zabójcza medycyna naturalna, medycyna mongolska, tradycyjna medycyna tybetańsko-mongolska

Nie będę streszczać filmu, ale gorąco zachęcam do jego obejrzenia. Proszę zwrócić uwagę na postawę Konstantego Radziwiłła, który z pełną determinacją stoi na straży interesów koncernów farmaceutycznych, czym daje dowód na to, że w najmniejszym nawet stopniu nie obchodzi go dobro pacjentów, a jedynie obrona jedynie-słusznej ideologii. Co więcej, nie jest on zainteresowany poszerzaniem swoich horyzontów myślowych ani zdobywaniem wiedzy innej, niż ta, którą przekazano mu w czasie studiów. Żenada. Pan Radziwiłł powinien reprezentować całe środowisko lekarskie, a nie tylko „chemicznych Ali’ch”. Homeopaci i naturoterapeuci to też lekarze, mają dyplomy uczelni medycznych, nierzadko tytuły doktorskie, a nawet profesorskie i mają pełne uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza. Stawianie ich przed sądem tylko dlatego, że leczą inną metodą niż się to panu Radziwiłłowi podoba świadczy o niesłychanym wprost despotyzmie i fanatyzmie światopoglądowym. Naczelna Rada Lekarska powinna szanować przysługujące pacjentom prawo do wyboru metody leczenia oraz do decydowania o tym, jak i przez kogo chcą być leczeni.

Zabójcza medycyna naturalna, czyli pierdoły racjonalisty

Jeśli chorujesz drogi czytelniku, zadaj sobie pytanie, które jest tytułem tej notki. Czy chcesz być leczony, być może jak najbardziej zgodnie z „naukową”, alopatyczną ortodoksją, czy wolałbyś raczej zostać wyleczony, nie ważne jak i przez kogo, byle szybko, skutecznie i bez skutków ubocznych?

Zabójcza medycyna naturalna, czyli pierdoły racjonalisty

Ja za Ciebie tej (ani żadnej innej) decyzji nie podejmę. Twój los jest w Twoich rękach. Najprawdopodobniej się ze mną z oburzeniem nie zgodzisz, ale zapewniam Cię, że ponosisz pełną odpowiedzialność za wszystko, co Cię w życiu spotyka. A za zdrowie w szczególności.

Masz wybór: możesz dalej chodzić po lekarzach, siedzieć w długich kolejkach, narzekać, kląć i płakać z powodu organizacji służby zdrowia, a potem wydać ostatni grosz emerytury czy nędznej pensji na leki (już słyszę to dramatyczne wzdychanie: „wszystkiego mogę sobie odmówić, ale na leki musi mi starczyć”) lub uczciwie odpowiedzieć na pytanie: „wolę się leczyć, czy zostać wyleczonym?” Jeśli uważasz, że twoja choroba nie da się wyleczyć i do końca życia będziesz skazany na kupowanie drogich leków, które nie tylko nie pomagają, ale powodują liczne, nierzadko groźne skutki uboczne, to nie czytaj dalej. Idź, połknij swoje pigułki, włącz telewizor i obejrzyj wiadomości z Polski, o tym, jak fatalnie działa nasza służba zdrowia i jak pacjenci cierpią. Miłej zabawy.

Jeśli jednak masz już dość bycia oszukiwanym i dojonym z kasy niby krowa, jeśli masz dość bólów brzucha, mdłości, zapaści, omdleń i coraz gorszego samopoczucia przebudź się z iluzji, którą karmią cię niedouczeni (uczelnie medyczne sponsorowane są przez koncerny farmaceutyczne) lub skorumpowani lekarze (za przepisywanie określonych leków lekarze otrzymują nagrody oraz wyjeżdżają na szkolenia do atrakcyjnych kurortów, nierzadko w ciepłych krajach). Zacznij czytać, googlować i samodzielnie szukać ratunku dla Twojego zdrowia.

Twoje zdrowie jest twoim największym skarbem, więc nie pozwól, żeby jacyś złodzieje pozbawiali Cię tego, co masz najcenniejsze.

Na początek poszukaj danych statystycznych, które wykażą z jednej strony ilu ludzi umiera rocznie na skutek złego leczenia, pomyłek lekarskich i skutków ubocznych leków alopatycznych, i z drugiej: ilu homeopatów zostało oskarżonych przez pacjentów o błąd w sztuce lub spowodowanie śmieci i skazanych przez sąd na więzienie. Dowiedz się również, np. pytając swoich znajomych, ilu z nich zostało skutecznie wyleczonych przez medycynę alopatyczną z tzw. chorób przewlekłych.

Znasz może kogoś, to odstawił insulinę, bo po latach jej stosowania zrobiło mu się lepiej? Albo kogoś, kto został skutecznie i na zawsze wyleczony z nadciśnienia, miażdżycy, chorób serca itp.? Ja nie znam. Znam natomiast takich, którzy po latach „leczenia” się z cukrzycy pochorowali się jeszcze bardziej, niż przed „leczeniem”: stracili wzrok, stopę, a nawet całą kończynę i resztki zdrowia. Znam też takich, którzy przyjmują coraz silniejsze leki na nadciśnienie i czują się coraz gorzej. Choroba nie tylko nie ustępuje, ale się pogłębia, co z reguły kończy się kalectwem lub śmiercią na skutek wylewu.

A teraz będzie bardziej optymistyczna część mojej notki.

Znam wielu takich (i wciąż do mnie piszą nowi), którzy zostali naprawdę skutecznie i na zawsze wyleczeni z bardzo poważnych chorób przez zwykłych dietetyków i lekarzy homeopatów. W przypadku cukrzycy wystarczy 30 dni zdrowej diety, żeby całkowicie i na zawsze wyzdrowieć. Cukrzyca jest spowodowana złym odżywianiem, więc tylko zmianą diety można ją wyleczyć. Podobne efekty uzyskuje się w przypadku każdego rodzaju grzybicy. Zamiast smarować się drogimi i nieskutecznymi maściami lub całymi latami łykać antybiotyki wystarczy odstawić słodycze (nie stosować „dietetycznych” słodzików, są rakotwórcze!!!) i zmienić dietę na taką, która „zagłodzi” chorobotwórcze grzyby.

W przypadku całego mnóstwa innych chorób najlepiej udać się i do dietetyka, i do lekarza-homeopaty. Dobrze dobrana dieta czyni cuda, a leki homeopatyczne nie tylko nie szkodzą, ale są bardzo skuteczne w przywracaniu zdrowia, i to nie tylko fizycznego, ale i psychicznego. Homeopatia uzdrawia całościowo. Dlatego lekarz zadaje pacjentowi te wszystkie pytania, które mogą wydawać się bardzo dziwne i nie związane z chorobą, na którą skarży się pacjent. Bo niby co mają wspólnego okulary z problemami gastrycznymi? Mają tyle, że pacjent jest całością. Jego oczy, żołądek i całą resztę łączą wzajemne zależności, o których alopata specjalizujący się wyłącznie w gastrologii lub okulistyce nie ma pojęcia. Lecząc homeopatycznie żołądek można wyleczyć nerwicę lub brak pewności siebie.

Dobrzy lekarz, to skuteczny lekarz. Nawet, jeśli za wizytę trzeba zapłacić i nawet jeśli wydaje się to drogo, należy się zastanowić, co się bardziej opłaca: korzystać z „darmowej”, tragicznie źle działającej służby zdrowia i do końca życia tracić majątek na trujące leki alopatyczne, czy wysupłać pieniądze na jedną lub kilka drogich wizyt w gabinecie homeopaty i potem do końca życia być w pełni zdrowym i nie wydawać już ani grosza na leczenie? Zastanówcie się nad tym sami.

I jeszcze taka mała dygresja: dlaczego homeopatia jest tak zajadle zwalczana zarówno przez medycynę alopatyczną, jak i przez Kościół? Dlaczego ludzi straszy się demonami, opętaniem lub jakimiś rzekomymi tragicznymi skutkami ubocznymi leczenia homeopatycznego?

Moim zdaniem odpowiedź jest prosta: lek homeopatyczny (oczywiście, jeśli zostanie naprawdę dobrze dobrany, indywidualnie do potrzeb pacjenta) przywraca człowiekowi równowagę na wszystkich poziomach. Nie tylko na fizycznym, ale psychicznym i duchowym. Osoba taka staje się silna psychicznie i duchowo, co sprawia, że jest niezależna, odważna i asertywna. Takim człowiekiem nie da się manipulować ani bezkarnie go oszukiwać. Władza duchowa ani świecka nie potrzebuje takich wyzwolonych jednostek. Władza kocha, żeby obywatele byli jak te barany: ciemni, bezmyślni i posłuszni. Żeby na zawołanie kupowali, szczepili się, dawali na tacę, głosowali na szubrawców i broń Boże nie myśleli.

I na zakończenie ostrzeżenie!

Jak było do przewidzenia, po emisji „Uwagi” cała banda sprzedawczyków, raczej nie bezinteresownie stojących na straży interesów przemysłu farmaceutycznego, dostała istnego szału i ataków furii. Zapluwają się biedacy w swoich blogach i komentarzach na forach dyskusyjnych jadem swojej nienawiści, ale cóż mogą zrobić wobec niezbitych faktów? Faktom nie da się zaprzeczyć.

Ci sami ludzie do niedawna toczyli na swych blogach świętą wojnę przeciwko tzw. „teoretykom spisku”, nawołującym do bojkotu szczepień przeciwko świńskiej grypie i negującym globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka. Dziś nie muszę nikomu tłumaczyć, kto miał rację.

Bez względu na to, czy była ona naturalna, czy sztucznie wytworzona w laboratoriach, świńska grypa okazała się niegroźną mutacją tej choroby. Ani nie miała potencjału zabijania, jaki jej przypisywano, ani nie rozprzestrzeniała się tak szybko i na masową skalę, jak nam wmawiano. Ogłoszenie przez WHO pandemii 6 stopnia było nie tyle bezzasadne, co raczej było skutkiem korupcji, a wydatki, jakie rządy poniosły na zakup szczepionek okazały się wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Na szczęście zwykli obywatele wykazali dużo więcej rozsądku, niż rządy ich państw i zwyczajnie akcję szczepień zbojkotowali. Jeśli dziś ktoś czuje się chory z powodu tej grypy, to wyłącznie ministrowie odpowiedzialni za zdrowie obywateli i finanse państwa, ponieważ będą musieli stanąć przed komisją śledczą i wytłumaczyć się ze swoich nieprzemyślanych działań, którymi narazili budżety swych państw na tak wielkie straty, a zdrowie narodu na niebezpieczeństwo. Śledztwo wykazało, że szczepionki były produkowane w pośpiechu i nie spełniały norm bezpieczeństwa, dlatego podawanie ich ludziom, a zwłaszcza dzieciom mogło spowodować katastrofalne skutki.

Globalne ocieplenie również okazało się wielkim pseudonaukowym szwindlem. Obie te afery już dorobiły się miana przekrętu stulecia, a nawet wszechczasów i nie wiadomo, której z nich należy się palma pierwszeństwa. Naukowcy, których ludzie uważali do tej pory za nieskalane autorytety, stojące na straży obiektywnej, bo naukowej prawdy, okazali się przekupni i zdolni do fałszowania wyników badań. Robili to dla kariery i pieniędzy. Co gorsze, wręcz haniebne, stosowali terror wobec swoich kolegów, którzy uczciwość stawiali wyżej od kariery. Sprzedajni karierowicze wspinali się po szczeblach kariery, podczas gdy uczciwi i rzetelni uczeni, broniący prawdy tracili posady i dobre imię.

Dziś ci sami ludzie, którzy w agresywny, napastliwy i wręcz chamski sposób narzucali światu kłamstwa na temat szczepionek i klimatu, zaszczuwając i opluwając wszystkich, którzy sprzeciwiali się tej obrzydliwej kampanii dezinformacji, teraz ośmielają się opluwać homeopatię i medycynę naturalną. A co najbardziej zdumiewające – znajdują czytelników, bezkrytycznie wierzących w te odrażające brednie. Ludzie, którzy dwa razy zostali przyłapani na zbrodniczych kłamstwach są dla was wiarygodnym źródłem informacji? Zastanówcie, się co robicie! Ile razy musicie zostać oszukani, żebyście w końcu zrozumieli, że to sprzedajni psychopaci, wynajęci przez koncerny farmaceutyczne lub skorumpowanych polityków do naganiania im klientów?

Jeśli ktoś nie czuje się jeszcze przekonany, podam tutaj konkretne liczby. Dane nie są najnowsze (lata 2000-2004), ale jest oczywiste, że dziś zyski koncernów farmaceutycznych są z całą pewnością wyższe, a nie niższe. Dane pochodzą z filmu „Zdrowie na sprzedaż”.

– 2004 r.: leki na receptę przyniosły ponad 500 mld. $,

– 2002 całkowity dochód Big Pharma wyniósł 36 mld. $ i był wyższy od sumy dochodów pozostałych 490 międzynarodowych przedsiębiorstw z listy 500 najbogatszych korporacji na świecie,

– W 2004 r. Big Pharma zanotowała 205 mld. $ przychodu, prawie tyle, ile wynosi produkt krajowy brutto Danii.

Lista Top Ten leków:

– Lipitor na obniżenie poziomu cholesterolu (Pfitzer) przyniósł w ciągu roku 10 mld $ zysku,

– Zocor, także na obniżenie poziomu cholesterolu (Merck) dochód w ciągu roku 6 mld 100 mln dochodu,

– Zyprexa, lek antydepresyjny (Eli Lilly) 4 mld. 800 mln $,

– 480 mld. $ przychodu z 7 pozostałych leków (2 na wrzody, 1 na nadciśnienie, 1 antydepresyjny, 1 na choroby serca, 1 na astmę i 1 na anemię).

Leki homeopatyczne nie przyniosły koncernom z Big Pharma żadnego dochodu, a co gorsze, odebrały im wielu klientów. Odebrały ich na zawsze, ponieważ ludzie ci zostali skutecznie wyleczeni i nie kupują i kupować nie będą już żadnych leków.

Czy teraz jest już jasne, dlaczego homeopatię należy zniszczyć i zdelegalizować?

Jeszcze mamy wybór. Jeszcze chronią nas humanitarne prawa. Jeszcze wciąż obowiązuje Karta Praw Pacjenta. Ale jeśli będziemy bierni i pokorni jak te barany, nasze prawa zostaną nam odebrane, a my zostaniemy zmuszeni do spożywania GMO, aspartamu i skażonej pestycydami żywności, do będącego skutkiem tego chorowania i leczenia się jedyną legalną metodą: trującą i zabijającą chemią. A to będzie oznaczało, że już wkrótce staniemy się jedynie kolejną bezosobową cyferką w statystykach śmiertelności medycyny alopatycznej.

Pewien wróg naturalnego zdrowia z mściwą satysfakcją napisał na blipie, że produkująca leki homeopatyczne firma Boiron osiąga 500 mln. dochodu. Cóż to jest w porównaniu z miliardami Big Pharma? Ale to i tak niezwykle radosna wiadomość, bo świadczy o tym, że na świecie jest dużo więcej mądrych i dbających o zdrowie ludzi, niż przypuszczałam. Jest to świetna wiadomość również dlatego, że skoro jest nas tak dużo, to znaczy, że stanowimy potężną siłę, z którą decydenci muszą się liczyć. Znaczy to, że jeśli ktoś będzie próbował zdelegalizować homeopatię spotka się to z potężnym sprzeciwem. Tak więc jest to naprawdę świetna wiadomość.

Zabójcza medycyna naturalna – racjonalista.pl

Autor: Maria Sobolewska
Źródło: Jestem za, a nawet przeciw

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Zabójcza medycyna naturalna, a zysk wielkich koncernów farmaceutycznych

Posted on 28 sierpnia 2010. Filed under: dr Enji, medycyna mongolska, medycyna naturalna, medycyna tybetańska, mongolska lekarka, zabójcza medycyna | Tagi: , , , , , , |


Tak twierdzą opłacani przez koncerny farmaceutyczne naganiacze, których zadaniem jest rozprawić się z nieuczciwą (bo skuteczną) konkurencją na rynku zdrowia. W tym celu koncerny wynajmują „blogerów” i komentatorów trollujących na różnych portalach, którzy „bezinteresownie” i z „punktu widzenia nauki” przedstawiają „racjonalne” argumenty za tym, że tylko chemiczna i chirurgiczna medycyna alopatyczna oraz powszechne szczepienia gwarantują nam bezpieczne i skuteczne dbanie o zdrowie. Oczywiście, jednym z chętnie podnoszonych pod adresem „szarlatanów leczących chwastami i placebo” zarzutów jest i ten, że biorą za to OGROMNE pieniądze. No i przemysł zielarski to też OGROMNE pieniądze, więc jak sugeruje Konstanty Radziwiłł, jest wielce prawdopodobne, że ktoś w WHO wziął od zielarzy w łapę i tylko dzięki temu to znachorstwo jest jeszcze legalne.

Pomyślmy przez chwilkę, to naprawdę nie boli…

Czy przemysł suplementów i zielarstwo oraz szeroko pojęta medycyna naturalna mają jakikolwiek udział w podziale łupów, które przypadają medycynie alopatycznej z racji pobierania przez państwo od każdego bez wyjątku obywatela przymusowych i ogromnych składek na ubezpieczenie zdrowotne? Nie mają! Wszystko to, co do grosza, przypada „naukowej” medycynie, która mimo to stale podnosi głośny i dramatyczny lament, że pieniędzy jest za mało, że szpitale są niedoinwestowane, że pacjenci głodują i marzną i że trzeba sprzedawać cegiełki lub zarządzać dodatkowe składki na świadczenia bardziej wyrafinowane, niż porada w sprawie kataru lub wyrwanie zęba.

Gdyby każdy z nas odkładał na własne konto te pieniądze, które wpłaca w postaci składek zdrowotnych, po kilku latach stać by go było na najbardziej wymyślne usługi medyczne, z operacjami plastycznymi włącznie. Ale wpłaca je na cudze konto. A o cudze nikt nie dba.

Do ziół nikt z naszych składek nie dopłaca. Zioła zbierają i odstawiają do punktów skupu zwykli ludzie, którzy dostają za to marne grosze. Ubezpieczalnie nie finansują również gabinetów medycyny naturalnej ani homeopatycznych, nawet jeśli prowadzone są przez lekarzy.

Jeśli ktoś był na tyle lekkomyślny, że niewłaściwą dietą i zabójczym trybem życia sam doprowadził się do ciężkiej choroby ma dwa wyjścia:

1. Skorzystać z dobrodziejstw medycyny, na którą przez całe lata płacił przymusowy haracz i położyć się w szpitalu lub

2. Pójść wreszcie po rozum do głowy i zawrócić ze ścieżki wiodącej ku samozagładzie.

Rozważmy teraz dokładniej każdą z tych opcji:

1. WYBIERAMY MEDYCYNĘ ALOPATYCZNĄ

W szpitalu dobrzy doktorzy podtrują pacjenta obcą naturze chemią jeszcze bardziej, niż czynił to sam. A czynił to nieświadomie (bo nie interesowało go, czy to, co jest wymienione jako skład danego produktu spożywczego jest bezpieczne), z powodu cenienia kariery wyżej niż zdrowia („nie mam czasu na gotowanie, więc przyrządzę sobie ‘Gorący kubek’ lub zamówię hamburgera bądź inny ‘fast food’”) lub za sprawą nadmiernego zaufania do przemysłu spożywczego i do państwa, które przecież stoi na straży naszego zdrowia i bezpieczeństwa („w życiu nie uwierzę, że jakikolwiek zatwierdzony przez instytucje powołane do kontrolowania żywności dodatek może być szkodliwy dla zdrowia, przecież to absurd i kompletna bzdura!”). Dodajmy do tego niedobory witamin (bo chleb razowy jest dla wiejskiej biedoty) oraz miłość do Coli Light, odświeżających oddech miętusków i gumy Orbit (są dietetyczne, bo nie zawierają szkodliwego cukru) oraz życie w permanentnym stresie wywołanym koniecznością konkurowania o pozycję w korporacji i… katastrofa gotowa.

Co robi nowoczesny, racjonalnie myślący człowiek, gdy poczuje się chory? Oczywiście – idzie do lekarza. A co robi będący przedstawicielem naukowej medycyny lekarz? Oczywiście – leczy! Leczy, to znaczy przepisuje proszki lub zastrzyki. Nowoczesny reprezentant naukowej medycyny ma leczyć, a nie uzdrawiać. Uzdrawianie jest domeną szarlatanów, czyli oszustów wciskających pacjentowi zwykłe chwasty, wodę lub kulki z cukru.

Uczciwy lekarz nigdy nie wspomni o uzdrawiającej sile natury, bo natura jest prymitywna, brudna i nienaukowa, a jego uczono, że z jej usług korzystano w czasach kołtunów, zabobonu i wszechobecnego brudu (o wszach nawet nie wspomnę, brrr, ohyda). Naukowy lekarz leczy. A jeśli to nie pomoże (a kto powiedział, że musi pomóc? Farmaceuci robią co mogą, ale widocznie więcej nie mogą) wytnie całe mnóstwo narządów, nie zważając na to, że zostały dane człowiekowi przez naturę (Boga lub ewolucję, wybierzcie sami, co wolicie), żeby jego organizm mógł właściwie funkcjonować. No, a jak i to nie pomoże, to trudno, medycyna musi przyznać się czasem do porażki lub bezsilności. Widocznie choroba była nieuleczalna. Takie jest życie, nic na to nie poradzimy.

Zabójcza medycyna naturalna

2. WYBIERAMY NATUROTERAPIĘ

Tu musimy od razu powiedzieć sobie jasno: całą naszą niewyobrażalnie wielką kasę, którą z nas zdarto w ramach przymusowego ubezpieczenia zdrowotnego szlag trafi i nigdy jej nie odzyskamy. Zmarnuje się. Albo skorzysta z niej ktoś inny, kto padnie ofiarą naukowej medycyny (patrz punkt pierwszy). My nie tylko nie odzyskamy nawet procenta z tego, co musieliśmy zapłacić za ubezpieczenie, ale będziemy musieli wyłożyć kolejną sumę z własnej kieszeni. Jeśli myśl o bezpowrotnej stracie pieniędzy jest dla Ciebie nie do zniesienia, nie czytaj dalej, idź do lekarza i wykorzystaj swoje zainwestowane w służbę zdrowia pieniądze. A my zajmiemy się teraz nienaukowym przywracaniem zdrowia za własne pieniądze.

Jeśli poważnie chorujesz, np. na raka, lepiej skorzystaj z pomocy lekarza. Ale nie alopatycznego, lecz specjalisty od leczenia metodami naturalnymi. Nie jest prawdą, że medycyną naturalną zajmują się wyłącznie znachorzy. Jest wielu lekarzy, którzy skończyli normalne, „naukowe” uczelnie medyczne, mają dyplom lekarza i prowadzą legalne, prywatne gabinety. Oczywiście, nie mogą oni przyjmować pacjentów za darmo. Ponieważ leczenie metodami naturalnymi nie jest refundowane, musimy za nie zapłacić. Czy jest coś cenniejszego, niż zdrowie? Nie bądźmy więc skąpi, to się i tak opłaci.

Możliwe, że dla potrzeb terapii trzeba będzie wyjechać w miejsce oddalone od cywilizacji i skażeń. To oczywiście też kosztuje. Trzeba opłacić pobyt i wyżywienie, a lekarze i terapeuci też nie mogą pracować za darmo. Może jednak warto sprawić sobie taki mały prezent?

Jeśli Twoja choroba nie zagraża życiu możesz się leczyć sam/a.

Hipokrates powiedział, że zdrowie jest zbyt cenną rzeczą, żeby powierzać je lekarzom, więc każdy powinien sam o nie zadbać. Nauczał też, że pożywnie ma być naszym lekarstwem. Ale musi to być żywność naturalna i świeża. Ekologiczne owoce i warzywa są drogie, bo dziś są rzadkością, ale leczenie się nimi i tak wyjdzie taniej niż kuracja chemią. A co najważniejsze dzięki nim odzyskamy zdrowie i umkniemy grabarzowi spod łopaty. I nie martwcie się, że nie macie czasu na takie zabawy. Dzisiejszy przemysł wychodzi naprzeciw potrzebom zapracowanych i zalatanych. Nie musimy kroić warzyw ręcznie ani ręcznie wyrabiać razowego chleba. Dla zaoszczędzenia czasu należy sobie sprawić dobry robot kuchenny z przystawką do mielenia ziarna, maszynkę do wyrabiania i wypiekania domowego chleba (cały proces jest zautomatyzowany), maszynkę do robienia makaronu oraz zainwestować w prasę do wyciskania soków. Prasa jest najdroższa, ale i tak warto ją mieć.

Gdy już wyposażymy swoją kuchnię należy zacząć od oczyszczenia organizmu. Można robić głodówki (ale nie zimą!!!), jednak to lepiej robić pod okiem lekarza lub terapeuty, który się na tym zna. Można też oczyścić organizm sokami z owoców i warzyw (tego również nie należy robić zimą).

A po oczyszczeniu organizmu należy przejść na naturalną dietę z możliwie jak najmniejszą ilością mięsa pochodzącego spoza przemysłowej hodowli. Oczywiście na zawsze trzeba zrezygnować z wszelkich gotowych wyrobów: zupek, kubków, napojów, chrupek i rzeczy dostępnych w każdym supermarkecie.

Zabójcza medycyna naturalna

Autor: Maria Sobolewska
Źródło: Jestem za, a nawet przeciw

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

  • Google Translator

  • STOP kłamstwu tvn!

    STOP TVN, TVN24, POLSAT I WYBIÓRCZEJ - stop zakłamaniu w mediach masowych
  • Chroń medycynę naturalną/ Protect natural medicine all over the world
  • Podpisz petycję w obronie medycyny naturalnej i tradycyjnych systemów medycznych
  • Medycyna Tybetańsko-Mongolska, Akupunktura, Moksa, Ziołolecznictwo na PINTEREST.COM
  • Polub nas na FB

  • Instagram prof Enji

    There was an error retrieving images from Instagram. An attempt will be remade in a few minutes.

  • Artykuł o nagonce

  • Czwarty Wymiar o nagonce medialnej

    Artykuł w "CZWARTYM WYMIARZE" o nagonce medialnej na lekarkę Enkhjargal Dovchin "ENJI"
  • Artykuły w „ZC”

    Znaki Czasu - to obecnie jedyne czasopismo, które ma odwagę pisać jawnie o najważniejszych sprawach dotyczących zdrowia ludzkiego czyli Kodeksie Żywnościowym, Szczepieniach oraz alternatywnych metodach leczniczych.
  • MTM in Poland

    Mongolska Tradycyjna Medycyna w Polsce - MTM in Poland
  • LIST OTWARTY

    LIST OTWARTY PUBLICYSTÓW W OBRONIE TOLERANCJI I WOLNOŚCI WYKONYWANIA ZAWODU
  • Chmurka kategorii

  • Ankiety

  • Szybkie menu

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...