Jak skuteczna jest Medycyna Tybetańska?

Co potrafi medycyna tybetańska

Entuzjaści podkreślają, że medycyna tybetańska jest skuteczna i bezpieczna. Przeciwnicy przekonują, że to tylko magia. A jak jest naprawdę?

medycyna tybetańska

Coraz częściej mówi się, że przyszłością jest rozwijający się na świecie nowy kierunek, nazywany medycyną integracyjną, który łączy zdobycze Zachodu z tradycyjną medycyną Wschodu i innymi niekonwencjonalnymi metodami. Dzieje się to również w Polsce. Naukowcy z Wydziału Farmaceutycznego Lubelskiego Uniwersytetu Medycznego wspólnie z uczonymi z Dalekiego Wschodu (Indii, Mongolii, Tajlandii, Japonii) prowadzą prace nad lekami pochodzenia roślinnego. Skąd takie zainteresowanie? W Europie rośnie ok. 200 gatunków roślin, które mają właściwości lecznicze, podczas gdy w krajach Azji tysiące.

Idea trzech sił

Medyna tybetańska jest ściśle związana z filozofią Wschodu. Zgodnie z nią cały wszechświat, a w nim również człowiek, składa się z dynamicznych i wzajemnie na siebie oddziałujących sił witalnych: chii (powietrze), szar (żółć), badgan (flegma). Powietrze odpowiada za dostawę do komórek tlenu i składników odżywczych oraz usuwanie z nich zbędnych produktów. Żółć reguluje pracę układu wydzielania wewnętrznego, trawienia i przemiany metaboliczne. Główne funkcje flegmy polegają na produkcji śluzu, płynów maziowych, śliny. Odpowiada za stan mózgu, gardła, płuc, oskrzeli, błony śluzowej.
Powinnaś tak żyć, żeby twoje siły witalne pozostawały w stanie równowagi. Wtedy energia w organizmie przepływa spokojnie, a to oznacza zdrowie ciała, ducha i umysłu. Gdy jeden z elementów, np. na skutek stresu, przemęczenia, niezdrowego stylu życia czy urazu, przez dłuższy czas utrzymuje przewagę, dochodzi do zaburzenia równowagi organizmu (homeostazy) i chorujemy.
Każdy ma swój układ energetyczny im jest on stabilniejszy, tym jesteś odporniejsza na choroby. Tak jak nie ma dwóch identycznych układów energii, nie ma dwóch identycznych osób ani uniwersalnego przepisu na zdrowie. To co dobre dla jednego, innemu może zaszkodzić.

Jesteś całością

Medycyna tybetańska jest holistyczna, postrzegająca człowieka jako całość. W myśl tej zasady choroba jednego narządu odbija się na funkcjonowaniu całego ustroju. Ponieważ każdy jest inny, również reakcje organizmu na chorobę zależą od cech osobniczych. Nawet wiedza z zakresu mikrobiologii (na poziomie molekularnym) nie potrafi wyjaśnić, dlaczego ta sama choroba u różnych osób wywołuje inne symptomy.

Medycyna tybetańska nie wyklucza konwencjonalnych metod, często je wspomaga. Takie leczenie jest skuteczne i bezpieczne, ale musi być prowadzone przez lekarza, i to takiego, który potrafi łączyć klasyczne i niekonwencjonalne metody terapii.

Jedynym wskazaniem do leczenia powinna więc być suma objawów miejscowych (ból, wysypka, opuchnięcie kolana) i ogólna reakcja organizmu na chorobę, włącznie z naszym stanem psychicznym (gorączka, brak apetytu, pobudzenie, zaburzenia koncentracji). A że choruje cały organizm, leczyć trzeba nie chorobę, ale chorego, indywidualnie dobierając terapię. Podejście to nie różni się zbyt od poglądów greckiego filozofa Hipokratesa, uważanego za ojca medycyny zachodniej. Ale współczesna medycyna akademicka, patrząca wycinkowo oraz skupiona na leczeniu skutków, odeszła od podejścia holistycznego. Choć ostatnio coraz częściej do niego wraca. Stąd, być może, zainteresowanie terapiami tybetańskimi.

Poznać źródło choroby

Stawiając diagnozę, lekarz stara się poznać przyczynę choroby. Interesują go nie tylko dolegliwości, z jakimi przyszłaś, ale również okoliczności, jakie im towarzyszą, oraz wszystkie choroby, na które kiedykolwiek chorowałaś. Bierze też pod uwagę twoje cechy psychiczne. Zadaje pytania o codzienne zwyczaje, styl życia, rodzaj pracy, upodobania kulinarne.
Według medycyny wschodniej poszczególne narządy wewnętrzne mają swoje odpowiedniki w narządach zmysłów. Np. przewlekłe zapalenie spojówek czy pogorszenie ostrości widzenia może świadczyć o problemach z wątrobą, a szumy w uszach o dolegliwościach nerek.
Już od wejścia do gabinetu lekarz bacznie cię obserwuje. Zwraca uwagę na postawę ciała, kolor skóry, wyraz twarzy, sposób mówienia, chodzenia, gestykulację. Na tej podstawie określa, czy zachowana jest wewnętrzna równowaga trzech elementów: żółci, flegmy, powietrza, a w przypadku jej zaburzenia – który z nich przeważa.
Osoby z dominującym elementem żółci są przeważnie średniego wzrostu o proporcjonalnej budowie ciała, energiczne, mają zaczerwienioną twarz. Te, u których dominuje flegma, charakteryzuje mocna budowa ciała, poruszają się powoli, mają tendencję do nadwagi. Przewaga powietrza decyduje o drobnej budowie, ciemniejszej karnacji, nadmiernym pobudzeniu. Mimo że większość z nas ma mieszany typ osobowości, jednak wnikliwy lekarz potrafi zaobserwować, które cechy dominują.
Lekarz dokonuje dokładnych oględzin języka, oczu, nosa, uszu i warg. Tę metodę diagnostyczną w medycynie Wschodu określa się jako obserwację pięciu kwiatów, z których język jest kwiatem serca, oczy wątroby, nos płuc, uszy nerek, a wargi śledziony. Zmiany w ich wyglądzie pozwalają wstępnie ocenić stan od-powiadających im narządów.

Wyczytane z pulsu

W medycynie tybetańskiej specjalista bada puls na obu rękach, układając palce w trzech miejscach w nadgarstkach na tętnicy promiennej (na tej samej arterii bada się puls metodą klasyczną). Każdy z tych punktów odpowiada innemu narządowi, każda zmiana w ich czynności wywołuje odpowiednią reakcję ze strony układu krążenia i musi znaleźć odbicie w tętnie. W ten sposób lekarz może określić stan ogólny pacjenta oraz dwunastu narządów, m.in. serca, wątroby, płuc, nerek, pęcherza, pęcherzyka żółciowego, trzustki.
Z pulsu nie odczyta się tylko schorzeń układu kostnego, dermatologicznych, psychicznych. To niezwykle czułe badanie wymaga od lekarza umiejętności rozróżniania ok. 90 rodzajów pulsu, uwzględniających naturalne zmiany rytmu pracy poszczególnych narządów w zależności od wieku pacjenta, a nawet pory roku. W razie wątpliwości albo żeby potwierdzić diagnozę, lekarz dodatkowo kieruje chorego na badania diagnostyczne stosowane w medycynie klasycznej (krwi, moczu, USG, RTG, tomografię komputerową i inne). Wszystkie wyniki dają pełniejszy obraz stanu zdrowia, bowiem metody wschodnie i zachodnie wzajemnie się uzupełniają. Dopiero po szczegółowych oględzinach i postawieniu przemyślanej diagnozy lekarz decyduje o sposobie leczenia.

Przywrócenie równowagi

Głównym celem leczenia jest przywrócenie równowagi powietrza, żółci i flegmy, bo wtedy organizm funkcjonuje najlepiej. Ale w praktyce taki stan zdarza się rzadko, a jeśli uda się go osiągnąć, to na krótko. Chodzi jednak o to, żeby w miarę możliwości dążyć do zachowania odpowiednich proporcji sił witalnych, które gwarantują dobre samopoczucie i długie życie w zdrowiu. Czasami wystarcza zmiana diety czy stylu życia, by wszystko wróciło do normy. W przypadku cięższych lub przewlekłych chorób lekarz dobiera leczenie, łącząc (najczęściej w różnych proporcjach) kilka metod terapii. Ma do dyspozycji m.in. mieszanki ziołowe, masaże, akupunkturę, moksę, bańki.
Lekarz medycy alternatywnej nie jest cudotwórcą i wobec niektórych schorzeń metody wschodnie bywają bezsilne. Przy ostrych urazach, głębokich psychozach, w stanach wymagających bezwzględnej interwencji chirurga, chorobach nowotworowych oraz innych powszechnie uważanych za nieuleczalne konieczna jest szybka pomoc specjalisty medycyny klasycznej.

Igła, bańką, moksą…

Dobry specjalista niekonwencjonalnymi metodami leczenia potrafi zdziałać cuda.

Medycyna Tybetańska, medycyna tybetanska, tibetan medicine, gabinet medycyny tybetańskiej warszawa, enji, dovchin

foto: Jupiterimage

Ok. 50 proc. lekarzy w Wielkiej Brytanii i 30 proc. w USA stosuje terapie niekonwencjonalne. Akupunkturę, uznaną przez WHO za oficjalną metodę leczenia, stosuje się w niektórych szpitalach i poradniach leczenia bólu na całym świecie.

Bańki zalecają nam lekarze rodzinni, gdy nie możemy wyjść z przeziębienia.

Masaż

Masaż wschodni to połączenie akupresury (uciskanie wybranych punktów na ciele) z innymi technikami masażu. Poprzez masowanie skóry i receptorów nerwowych leczy związane z nimi nawet odległe narządy wewnętrzne. Choroba żołądka czy serca może powodować napięcia i bóle w odpowiadających im miejscach na plecach. Odblokowanie przepływu energii w tych punktach powoduje przywrócenie równowagi organizmu i zdrowienie.
Masaż usuwa bóle mięśniowe, przyśpiesza przemianę materii, poprawia krążenie krwi, dotlenia, oczyszcza organizm ze szkodliwych substancji, likwiduje zakwasy. Stosuje się też masaże lecznicze kręgosłupa, głowy, karku, a także relaksacyjne i wzmacniające kręgosłup.
Przeciwwskazania: ropne lub grzybicze zapalenie skóry, ostre zapalenie dróg oddechowych, zainfekowana rana, angina.

Od infekcji po uzależnienia

lek. med. Sainjargal Byambasuren-Federowska
Wykorzystuję m.in. moksaterapię, akupunkturę, tybetańskie mieszanki ziołowe, chińskie bańki. Metody te można stosować w większości chorób ostrych i przewlekłych. Są szczególnie skuteczne w schorzeniach pochodzenia psychosomatycznego, jak np. nerwica, zaburzenia jelitowe, bóle głowy, alergie. Pomagają przy bezsenności, problemach z ciśnieniem, chorobach układu krążenia, oddechowego, moczowego, kobiecych, hemoroidach, bólach reumatycznych i kręgosłupa, grzybicy stóp i wielu innych. Oprócz zwalczania przeziębienia czy grypy zwiększają odporność organizmu, nie dopuszczając do zakażenia bakteryjnego. Są także przydatne w kuracjach oczyszczających, odchudzających, odwykowych (np. palenie tytoniu).

Akupunktura

Przywraca zdrowie dzięki wkłuwaniu igieł (powinny być jednorazowe z atestem) w ściśle określone miejsca na ciele, ułożone wzdłuż kanałów przepływu energii (meridiany) połączonych z określonymi narządami. Znając wzajemne relacje pomiędzy punktami i na-rządami, lekarz przywraca prawidłowy przebieg energii, regulując tym samym czynność narządów. Zabieg jest bezbolesny (można poczuć lekkie ukłucie i mrowienie wzdłuż meridianu), trwa 20–30 minut. Najczęściej zaleca się serię 10–15 zabiegów. Najlepsze efekty przynosi w zwalczaniu bólu (np. rwa kulszowa, migrena), leczeniu nerwic, depresji, uczuleń, wielu schorzeń narządów wewnętrznych. Przyśpiesza usuwanie wolnych rodników, wspomaga zwalczanie nałogu palenia i odchudzanie.
Przeciwwskazania: osłabienie, ciąża, rozległy zawał, wysokie nadciśnienie tętnicze, niektóre choroby zakaźne, nowotwory.

Moksaterapia

Polega na rozgrzewaniu moksą (wysuszone i skręcone jak cygaro ziele bylicy pospolitej) odpowiednich punktów na skórze. Zaleca się ją osobom wyczerpanym i osłabionym, którym nie można wykonać zabiegu akupunktury. Tlące się „cygaro” trzeba zbliżyć do ciała na tyle blisko, żeby je rozgrzać, i na tyle daleko, by nie poparzyć. Wydzielające się substancje przenikają do skóry, udrożniając odpowiednie kanały energetyczne. Poprawia krążenie krwi, zwiększając siły obronne organizmu. Pomaga w niestrawności, bólach (brzucha, mięśni, stawów, kręgosłupa i nerwobólach), nerwicach, bezsenności, usuwa zmęczenie.
Przeciwwskazania: miesiączka, ciąża, choroba psychiczna, nadciśnienie tętnicze, częstoskurcz serca, ostre stany zapalne skóry, gorączka.

Chińskie bańki

Na skutek wciągnięcia skóry do wnętrza bańki zostają podrażnione receptory nerwowe, co poprawia ukrwienie w miejscu za- biegu. W odpowiedniej strefie energetycznej do- chodzi do zwiększenia sił obronnych. Pobudzają i rozgrzewają. Stosuje się je w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych, astmy oskrzelowej, zapalenia korzonków nerwowych, bólów napięciowych mięśni kręgosłupa, nerwicy, zapaleniu nerwów międzyżebrowych.
Przeciwwskazania: miesiączka, ciąża, gorączka, zaburzenia krzepnięcia krwi, rozległe zmiany zapalne skóry, wysokie nadciśnienie tętnicze.

Siła roślin i minerałów

Ziołolecznictwo stosuje się w większości schorzeń. W skład mieszanek leczniczych wchodzą rośliny, korzenie, minerały, szlachetne kamienie i metale. Jedna mikstura może zawierać od 3 do 35 składników. Do produkcji pozyskuje się te części roślin, w których jest najwyższe stężenie substancji czynnych. Z uwagi na silne działanie preparaty powinno się przyjmować tylko pod kontrolą lekarza, nigdy na własną rękę. Zawsze też informuj lekarza (zarówno medycyny konwencjonalnej, jak i tybetańskiej) o zażywanych lekach i stosuj się do zaleceń. Przekonanie, że naturalne nie szkodzi, bywa zwodnicze. Jeśli zażywasz środki farmakologiczne, dodatkowo mieszankę ziołową na sen i jeszcze coś na wzmocnienie, to taki koktajl może być niebezpieczny. Nawet popularne preparaty z miłorzębem japońskim (Ginkgo biloba) mogą zaszkodzić – wywołać krwotok lub drobne wylewy w mózgu, jeśli będzie się je brało ze środkami przeciwzakrzepowymi.

autor: Magdalena Moraszczyk (miesięcznik „Zdrowie”)
konsultant: lek. med. Sainjargal Byambasuren-Federowska

Żródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/co-potrafi-medycyna-tybetanska_37153.html#c36848

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jedna odpowiedź to “Jak skuteczna jest Medycyna Tybetańska?”

RSS Feed for Medycyna Tybetańska prof. Enkhjargal Dovchin " ENJI" – strona zwolenników naturalnych metrod leczniczych oraz wolnego dostępu do nich Comments RSS Feed

BRAWO dla autora za ten artykuł. Zawiera sporo błędów merytorycznych ale ogólnie to jeden z lepiej napisanych tekstów na ten temat. Chciałabym dodać, że Gabinety Medycyny Tybetańskiej istnieją w Polsce od dobrych 20 lat i nikt nigdy się nie skarżył na metody realizowane w tych gabinetach. Obecna nagonka jest bardzo nie słuszna i godzi w honor i prawo do pracy w wyuczonym zawodzie lekarz medycyny naturalnej. Mam nadzieję, że ktoś ten problem prawnie rozwiąże na korzyść dla tych ludzi. Pozdrawiam panią Enji i życzę dużo zdrowia.


Where's The Comment Form?

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d bloggers like this: