1

25 cywilów zabitych w nalotach

Posted on 11 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , , , |


Opublikowano: 10.04.2010

AFGANISTAN. Agencja Informacyjna Xinhua podała, że w poniedziałkowych nalotach, przeprowadzonych przez Amerykanów, na afgańską dzielnicę Geresk w prowincji Helmand zginęło dwudziestu pięciu cywili.

Mieszkańcy także potwierdzili, że w nalotach zginęli ludzie.

Abd-ul-Ahad Khan zaprzeczył i stwierdził, że Agencja Informacyjna Xinhua nie mówi prawdy.

Tłumaczenie dla “Wolnych Mediów”: AJ
Źródło: Czech Free Press

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Kontrole z zaskoczenia nadal są postrachem firm

Posted on 9 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: |


Przedsiębiorcy obawiają się, że częste kontrole bez uprzedzenia mogą sparaliżować ich działalność. Za straty spowodowane naruszeniem przez inspektorów prawa należy się przedsiębiorcy odszkodowanie. Materiały pozyskane w trakcie kontroli z naruszeniem przepisów nie mogą być dowodem obciążającym.

ANALIZA

W marcu weszły w życie przepisy, które radykalnie ograniczyły kontrole w firmach. Przedsiębiorcy powinni być teraz powiadamiani o zamiarze wszczęcia kontroli. Ustawodawca pozostawił jednak kilka wyjątkowych sytuacji, w których inspektorzy mogą zjawić się w firmie bez zapowiedzi. I do tych właśnie kontroli przedsiębiorcy wciąż zgłaszają najwięcej zastrzeżeń.
Firma sparaliżowana

– Mimo nowelizacji przepisów dotyczących kontroli stare zagrożenia pozostały – mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) zrzeszającej duże sieci handlowe, w tym hipermarkety.

– Jeżeli np. sanepid znajdzie w sklepie lub hurtowni spożywczej produkty, do których ma zastrzeżenia, to powołując się na względy bezpieczeństwa, natychmiast wzywa inne inspekcje: handlową czy weterynaryjną. Tak duża liczba kontrolerów potrafi skutecznie sparaliżować pracę firmy handlowej – podkreśla Andrzej Faliński.

W praktyce podobny skutek wywołują kontrole przeprowadzane jednocześnie w kilku obiektach należących do tej samej sieci handlowej.

Inspektorzy utrzymują, że nie dokonują równocześnie kilku kontroli w tej samej firmie, gdyż traktują każdy obiekt oddzielnie. W rzeczywistości taka praktyka utrudnia funkcjonowanie całego kontrolowanego przedsiębiorstwa handlowego. Niestety, organy kontroli różnie interpretują przepisy. Zdarza się, że na podstawie tej samej regulacji prawnej zastosowanej do podobnych wyników kontroli w jednym mieście firma handlowa może zostać ukarana, a w drugiej nawet pochwalona.

– Poszukujemy rozsądnej koegzystencji z organami kontroli. Po zasięgnięciu opinii inspektorów m.in. szkolimy pracowników obiektów handlowych, jak należy przygotować się do kontroli, w tym niezapowiedzianych; prosimy o spotkania konsultacyjno-szkoleniowe w inspekcjach, roboczo dyskutujemy o optymalnych sposobach realizacji wniosków pokontrolnych, – Andrzej Faliński.

Kontrole z zaskoczenia

Bez zawiadomienia można dokonywać m.in. kontroli na podstawie przepisów powszechnie obowiązującego prawa wspólnotowego. Chodzi w tym przypadku przede wszystkim o kontrole artykułów żywnościowych, np. w sklepach czy hurtowniach. Z zaskoczenia można również dokonywać kontroli, której przeprowadzenie jest niezbędne dla przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa. Nie wymaga również uprzedniego zawiadomienia kontrola jakości paliw przeprowadzana na podstawie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Bez zapowiedzi może też odbyć się kontrola, której przeprowadzenie jest uzasadnione bezpośrednim zagrożeniem życia, zdrowia lub środowiska naturalnego.

– Wszczęcie niezapowiedzianej kontroli przez organy administracji publicznej jest nie tylko stresującym doświadczeniem, ale też nierzadko dezorganizuje codzienną działalność przedsiębiorcy. Dlatego należy pozytywnie ocenić zmianę w przepisach polegającą na wyraźnym wskazaniu okoliczności, w których dopuszczalne jest wszczęcie kontroli bez uprzedzenia o tym przedsiębiorcy – mówi Michał Derdak, prawnik z CMS Cameron McKenna.

Dodaje, że w razie rozpoczęcia niezapowiedzianej kontroli w sytuacjach innych niż wymienione w ustawie przedsiębiorca może wnieść sprzeciw do organu kontroli. Nie dotyczy to m.in. kontroli niezbędnych w celu przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia.

Za straty odszkodowanie

– Do niektórych regulacji dotyczących przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli można mieć poważne zastrzeżenia. Taką kontrolę inspektorzy mogą rozpocząć natychmiast, okazując przedsiębiorcy jedynie legitymację służbową. Natomiast samo upoważnienie do przeprowadzenia kontroli może być doręczone dopiero po trzech dniach. To zbyt długi czas – zwraca uwagę Piotr Jaworski, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).

Natomiast Wojciech Warski, prezes zarządu spółki Softex Data, przewodniczący Konwentu BCC, podkreśla, że kontrola bez powiadamiania przedsiębiorcy w żaden sposób nie może paraliżować funkcjonowania firmy.

– Sposób prowadzenia kontroli musi być współmierny do skali przedsiębiorstwa. Tego nie opiszą żadne przepisy, to dyktuje zdrowy rozsądek. Jeżeli przedsiębiorca poniesie wymierne straty na skutek niewłaściwie prowadzonej, uciążliwej kontroli, to zgodnie z nowymi przepisami może domagać się w sądzie od Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego odszkodowania za takie szkody – przypomina Wojciech Warski.

Warto zadbać o wpis

Piotr Jaworski z KIG radzi, żeby w przypadku niespodziewanych kontroli przedsiębiorcy dopilnowali, aby inspektorzy dokonali wpisu do książki kontroli o jej wszczęciu.

– Wbrew powszechnej opinii, przedsiębiorcy nie są bezsilni w obliczu niezapowiedzianej kontroli, choć nasze przepisy nadal są na tyle skomplikowane, że skuteczne zabezpieczenie swoich interesów zwykle będzie wymagało współpracy z prawnikiem – mówi Michał Derdak.

– Jeżeli na skutek przeprowadzenia czynności kontrolnych z naruszeniem przepisów prawa przedsiębiorca poniesie szkodę, to będzie mógł ubiegać się w sądzie o odszkodowanie – przypomina Piotr Jaworski.

Trudno zrozumieć, dlaczego do ustawowych limitów trwania kontroli nie wlicza się tych, które są przeprowadzane, gdy przedsiębiorca ubiega się zwrot VAT na swój rachunek bankowy. To zły wyjątek od zasady.

Warto przypomnieć, że informacje i materiały pozyskane przez urzędników w trakcie kontroli prowadzonej z naruszeniem przepisów, które miały istotny wpływ na wynik kontroli, nie mogą stanowić dowodu w żadnym późniejszym postępowaniu.

Źródło: GP

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Blokowanie stron www niezgodne z konstytucją

Posted on 9 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , , |


Przedsiębiorcy będą mieli 6 godzin na zablokowanie dostępu do zakazanych treści. E-bizness zostanie ograniczony ze względu na ochronę zdrowia i moralność publiczną. Polskie przepisy antyhazardowe będą dotyczyć także zagranicznych stron internetowych.


Przy okazji zaostrzania przepisów antyhazardowych może zostać wprowadzona cenzura prewencyjna. Nad projektem nowelizującym ustawę o grach hazardowych i prawo telekomunikacyjne będzie dziś dyskutować Rada Ministrów. Projekt przygotowany w Ministerstwie Finansów i Ministerstwie Infrastruktury przewiduje utworzenie przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Policja, ABW, wywiad skarbowy i służba celna razem z prezesem UKE będą w sposób dość arbitralny decydować o uniemożliwieniu dostępu polskim użytkownikom internetu do stron określonego rodzaju – ostrzega Marek Szydłowski, radca prawny z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Zakazane treści

Pierwszym rodzajem treści, do których dostęp będzie blokowany, są materiały pornograficzne z udziałem małoletnich i zwierząt.

– Utrudnienie dostępu do treści o charakterze pornograficznym jest konsekwencją penalizacji w kodeksie karnym tego typu zachowań – mówi Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów.

Będą także blokowane strony zawierające treści umożliwiające uzyskanie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych. Trzecim rodzajem niepożądanych treści są treści umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia.

– Utrudnienie dostępu do wymiany takich informacji będzie miało charakter działania prewencyjnego – zaznacza Magdalena Kobos.

Sąd cenzorem

O wpisie do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych będzie decydował Sąd Okręgowy w Warszawie, wydając postanowienie.

– Z wnioskiem o wpisanie do tego rejestru zakazanych adresów elektronicznych będą występowały Policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wywiad skarbowy i Służba Celna – mówi Magdalena Kobos.

Wniosek ten będzie można złożyć, jeśli inne środki okazały się nieskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że będą nieskuteczne lub nieprzydatne. Przedsiębiorca telekomunikacyjny będzie musiał zablokować wpisaną do rejestru stronę w ciągu sześciu godzin od chwili otrzymania zawiadomienia o wpisie.

– Cały mechanizm ścigania podejrzanego podmiotu i wykonania kary w postaci blokady będzie więc wykonany prywatnymi rękami i za prywatne pieniądze przedsiębiorców telekomunikacyjnych – mówi Bartosz Kępiński, radca prawny z kancelarii Kępiński, Jucewicz.

-Zadania państwowe powinny być wykonywane na koszt państwa – komentuje Piotr Dziubak, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Od postanowienia sądu o zamieszczeniu w rejestrze będzie można się odwołać.

– Odwołanie właściciela strony będzie rozpatrywane przez sąd, gdy dostęp do strony będzie już zablokowany. Tego rodzaju tryb postępowania nie ma miejsca ani w przypadku innych mediów elektronicznych, ani w przypadku prasy – komentuje Marek Szydłowski.

Cenzura prewencyjna

Zdaniem prawników utworzenie rejestru może zostać zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny.

– Blokowanie dostępu do adresu URL oznacza, że blokowany jest dostęp do wszelkich treści, jakie są lub mogłyby być opublikowane na tej stronie. To może być uznane za cenzurę prewencyjną – zaznacza Marek Szydłowski.

Konstytucja zapewnia wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Co więcej, art. 54 konstytucji stanowi wyraźnie, że cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

– Kodeks karny nie odnosi się na przykład do pornografii z udziałem zwierząt. W tym wypadku byłoby to rozszerzenie sankcji na sfery dotąd nią nieobjęte – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z kancelarii radcowskiej Chmaj i Wspolnicy.

Utworzenie rejestru będzie kosztowało 5 mln zł. Jego skuteczność budzi wątpliwości.

– Taki rejestr miałby znaczenie tylko dla stron na polskich serwerach. Nie dotyczyłby stron zamieszczonych na serwerach poza granicami naszego kraju – zauważa prof. Marek Chmaj.

Ograniczone usługi

W projekcie proponuje się także zmiany dotyczące świadczenia usług drogą elektroniczną. Przewiduje on, że swoboda świadczenia usług może zostać ograniczona, jeżeli jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia i moralności publicznej, obronność, porządek publiczny lub bezpieczeństwo państwa.

– Wprowadzenie tego rodzaju klauzul generalnych jako podstawy ograniczania swobody przepływu treści i usług w sieci rodzić może uzasadnione obawy – uważa Włodzimierz Głowacki, radca prawny z kancelarii Włodzimierz Głowacki i Wspólnicy.

Ciekawe rozwiązanie dotyczy gier hazardowych. Wszystkie gry świadczone za pośrednictwem internetu będą podlegać prawu polskiemu. Wystarczy, że uczestnik będzie grał na terytorium Polski. Siedziba usługodawcy nie ma znaczenia.

– Prawu polskiemu podlegają strony internetowe będące w dowolnym języku – komentuje Piotr Jaworski, ekspert prawnogospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej.

Polskie organy będą mogły zatem ścigać wszystkich zagranicznych usługodawców, którzy nie mają polskiego zezwolenia na działalnośc hazardową.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Artykuł z dnia: 2010-01-19, ostatnia aktualizacja: 2010-01-19 14:40

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Grecka tragedia – czyli totalna kontrola finansowa obywateli…. Tajny plan Unii i bankierów czy dojdzie do zaczipowania ludzi?

Posted on 9 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , , |


Niestety stało się to, o czym niektórzy jakiś czas temu przebąkiwali a inni po prostu pukali się w czoło bądź wyśmiewali tych którzy o tym głośno mówili.

Od 1 Stycznia 2011 Obywatele Grecki zostaną poddani Totalnej Kontroli Finansowej. Od początku 2011 wszystkie płatności w gotowce powyżej 1.500 euro będą przestępstwem a każda transakcja powyżej tej kwoty będzie mogła być dokonana tylko kartą kredytową bądź przelewem z konta bankowego.

I nie są to jakieś teorie spiskowe ale fakty. Decyzje zostały juz podjęte w lutym tego roku przez greckiego ministra finansów George Papaconstantinou.

Grecja została na życzenie Komisji Europejskiej potraktowana jako, „królik doświadczalny” a Bruksela chce na przykładzie Grecji sprawdzić jak zareagują obywatele Grecji na nowe przepisy. I bynajmniej na Grecji się nie skończy gdyż już w kolejce stoją Hiszpania, Portugalia i Holandia.
Przepisy te w drastyczny sposób ograniczą obieg pieniądza w Grecji a wygląda na to ze końcowym efekcie, w bliżej nieokreślonej przyszłości pieniądze jako takie całkowicie znikną z rynku. To znaczy, że płatność gotówką będzie całkowicie zabroniona.

Niestety to nie koniec „atrakcji” jakie Komisja Europejska zafunduje Grecji. Dodatkowo od 01.01.2010 Grecy muszą dla urzędów skarbowych przechowywać wszystkie rachunki ze swoich wydatków i muszą one obejmować co najmniej 30 % rocznych dochodów. Muszą to być rachunki z indywidualnym numerem podatkowym (nadanym przez Urząd Skarbowy), w przeciwnym razie na delikwenta zostanie nałożony karny podatek w wysokości 10 %.

Oprócz tego wszyscy Grecy oraz wszyscy przedsiębiorcy z tego kraju muszą posiadać własne konta a wszelkie transakcje będą zapisane i ewidencjonowane przez odpowiednie urzędy.

Podobnie z rachunkami na „papierze” powyżej 3000 euro. Nie będą one uznawane, jeżeli nie będą certyfikowane i zapisane w formie elektronicznej.

Takie przepisy będą prawdziwa udręką dla przeciętnego Greka a unijni urzędnicy będą mieli totalną kontrolę nad naszymi finansami, bo po wprowadzeniu pieniędzy wirtualnych, będą wiedzieli co, gdzie, kiedy i ile kupiliśmy. Będą to wiedzieli na podstawie analizy transakcji z naszego konta. Praktycznie będą mieli totalny wgląd w nasze prywatne życie.

I to chyba jeszcze nie koniec atrakcji jakie w zanadrzu mają eurokołchoźnicy …. Kiedy nasza kolej?

Źródła: KOPP Verlag , KonserVat

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Nadzorować i karać – nadal aktualne

Posted on 8 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , |


Opublikowano: 27.03.2010

I. WSTĘP

Kontrola społeczna, przymus, propaganda, represje, więzień polityczny, państwo policyjne… Słowa te kojarzą się przeważnie albo z powieściami science fiction o społeczeństwie zdominowanym przez opresyjną, zaawansowaną technologię, albo z minionymi reżimami, z Polską Ludową włącznie. Niewielu ośmiela się użyć ich przy opisie teraźniejszości, gdyż można w ten sposób narazić się na śmieszność, ataki ze strony innych – w końcu „żyjemy w wolnym, demokratycznym państwie” poza tym „zapomniałeś, jak było za komuny!”.

Jeżeli jesteś niezamożnym, młodym człowiekiem, w szczególności z większego miasta, na pewno słyszałeś, lub uczestniczyłeś w rozmowie o policji. W szczególności o „jebaniu policji”. Mimo wielkiej niechęci do służb mundurowych, zawsze pojawia się wątpliwość „co by się stało gdyby nie było w ogóle policji?”. Oczywiście pytania tego, nie można zignorować. Ludzie jeszcze bardziej krytyczni zadają pytania: kto kontroluje kontrolujących, czy można położyć kres bezkarności policji? Celem niniejszej pracy, jest odpowiedź na te pytania z perspektywy anarchistycznej. Pragnę pokazać, że jedynym rozwiązaniem, jest leczenie przyczyn a nie objawów, tj. zmniejszenie potrzeby kontroli społecznej do minimum, a zatem zniesienie instytucji, praw i całego systemu ekonomicznego, utrzymujących hierarchię i nierówności społeczne.

II. ZARYS GENEZY POLITYKI REPRESYJNEJ

W skrócie: XX wiek (szczególnie pierwsza połowa) widział olbrzymią eskalację totalitaryzmu, dyktatur, ludobójstw. Jak to ktoś ładnie określił: „but depczący ludzką twarz”. Po zakończeniu II wojny światowej, część totalitarnych systemów zaczęła upadać na przestrzeni lat. Coraz więcej państw, przechodziło od kontroli poprzez pałkę policyjną, do kontroli poprzez medialną, zdecydowanie bardziej subtelną niż przedtem, propagandę i pacyfikowanie niepokojów mniej lub bardziej realną obietnicą konsumpcyjnego stylu życia (nic to, że sprzedano za bezcen nasze fabryki, w końcu mamy towary na półkach!). Zwiększenie praw obywatelskich i swobód, wraz z subtelniejszymi i inteligentnymi metodami manipulacji, spowodowały, że system wyzysku i dominacji miał się świetnie, jednocześnie przekonując ludzi, że on sam nie istnieje, że oto wszyscy jesteśmy wolnymi graczami na wolnym rynku.

Mniej więcej w latach 80. na zachodzie doszło do dość poważnych zmian – demontowano państwo opiekuńcze, niwelujące społeczne koszty nierówności i zastępowano je państwem neoliberalnym, będącym nocnym stróżem dzikiego kapitalizmu. Demontaż osłon socjalnych, zasiłków i wielu innych programów pomocy i idący z nim w parze wzrost biedy i bezrobocia wymagał pewnego powrotu do represyjności karnej i politycznej, w celu wymuszenia uległości na klasie robotniczej. Jednakże nie oznaczało to wcale, powrotu do dyktatur politycznych. Nastąpiło coś, co przewidział Guy Debord w swoim „Komentarzu do Społeczeństwa Spektaklu”. Spektakl skoncentrowany (kontrola totalitarna à la ZSRR), połączył się ze spektaklem rozproszonym (kontrola subtelna, oparta na subtelnej propagandzie) tworząc tym samym symbiozę dyskretnej manipulacji i wspierającej ją, na nowo zracjonalizowanej pałki policyjnej.

Na dzień dzisiejszy tendencja do łączenia obu tych metod rozwija się i nic nie wskazuje na to, by miało być inaczej. Co gorsza, przekonanie o nieistnieniu aparatu represji wciąż ma się dobrze. Aby zrozumieć fenomen systemów kontroli społecznej, należy zadać dwa kluczowe pytania:

1. Jakie są przyczyny eskalacji przemocy i przestępczości, na które kontrola społeczna i represyjność jest rzekomą odpowiedzią i ratunkiem?

2. Czy oby na pewno polityka kontroli i represji jest tylko sposobem radzenia sobie z problemami społecznymi, które kapitalizm kreuje, czy też jest świadomą polityką mającą również inne cele?

III. PODŁOŻE IDEOLOGICZNE – PANIKA MORALNA, ODPOWIEDZIALNOŚĆ INDYWIDUALNA

Istnieje kilka kwestii, co do których wszyscy politycy tzw. lewicy oraz prawicy, są zadziwiająco zgodni, szczególnie w naszym kraju. Pomijając już problematykę gejów, aborcji i finansowania kościołów i pomników za pieniądze podatników, najbardziej interesującym dla nas, jest konsensus odnośnie zaostrzania kodeksu karnego, polityki narkotykowej, systemów nadzoru i uprawnień policji. Jednakże aby nie niepokoić opinii publicznej, stosuje się następujący trik: wzbudza się tak zwaną panikę moralną, czy też inaczej strach przed prawdziwym lub wyimaginowanym wzrostem przestępczości, bestialstwa, wandalizmu a ostatnio również i terroryzmu. Innymi słowy – musisz się bać wyjść z domu i zacząć pragnąć by „ktoś zrobił z tym wszystkim porządek”.

Owszem, przestępczość i brutalność istnieje. Należy jednak zacząć od zrozumienia dlaczego tak jest. Aby obalić chociażby merytorycznie konieczność istnienia systemów kontroli, należy zrozumieć, że agresja, na którą są one rzekomym lekarstwem, jest skutkiem dużej degradacji jakości życia większości z nas. Degradacji będącej nierozerwalną częścią kapitalizmu, który musi radzić sobie z jej skutkami coraz mniej subtelnymi sposobami.

Kapitalistyczna ideologia nie ułatwia nam tego zrozumienia tego zagadnienia. Jej skrajny indywidualizm, skłania do poszukiwania przyczyn kryminalnych zachowań w indywidualnych, moralnych wyborach jednostki. Społeczeństwo i jego wpływ nie istnieją.

„Sam wybrał taką drogę”, „odszedł od Boga”, „zawsze ma się jakiś wybór”. I problem ten dotyczy wszystkich – od moherowych beretów i konserwatystów ubolewających nad bandytyzmem i wandalizmem, po dzieciaki ulicy, które szczerze (i słusznie) nienawidzą policji, nikt nie zadaje sobie pytań o uwarunkowania społeczne, które kształtują tak chorą rzeczywistość.

Tymczasem, od dziesiątek lat istnieje mnogość dowodów na to, że ludzie wyrzekają się swojego człowieczeństwa nie tak świadomie i dobrowolnie, jak byśmy chcieli w to wierzyć. Na to, że w obecny system dosłownie wbudowane są pewne defekty, które unicestwiają wszelkie próby budowania międzyludzkiej solidarności.

IV. PRZYCZYNY PRZESTĘPCZOŚCI

IV.1. UWARUNKOWANIA MATERIALNE

Co kreuje przestępców? Zasadniczo istoty ludzkie zachowują się agresywnie kiedy:

– ich potrzeby materialne nie są zaspokojone,

– ich potrzeby emocjonalne nie są zaspokojone,

– kiedy zewnętrzne okoliczności wymuszają obronę swoich żywotnych interesów.

W latach 1990. został przeprowadzony projekt badawczy “Merva-Fowles” który ukazał mocne powiązania między bezrobociem i przestępczością. Oparli swoje badania na 30 największych strefach miejskich z całkowitą populacją ponad 80 mln. Odkryto, że wzrost bezrobocia o 1% dał w rezultacie: 6,7% więcej morderstw, 3,4% więcej przestępstw z użyciem przemocy, 2,4% więcej kradzieży. Od 1990 do 1992 to przedłożyło się na 1459 morderstw 62 607 aktów przemocy i 223 500 kradzieży mienia. (1)

Osoba żyjąca w zdeprawowanym środowisku, z małą ilością surowców, słabą edukacją i niewieloma opcjami pracy, po prostu zrobi co musi, by przetrwać. Co ważne, olbrzymia część wyroków zapada w związku z przestępstwami przeciwko mieniu (kradzieże, oszustwa). Następnie sporo jest przestępstw „bez ofiar”, tzn. takich, w których krzywdę wyrządzasz tylko sobie jak np. narkotyki. W gruncie rzeczy niewielu jest amatorów rekreacyjnego mordowania i gwałcenia. Ci ostatni to w większości ludzie cierpiący na dyssocjalne zaburzenie osobowości. (2) Jest to ważne spostrzeżenie, gdyż to właśnie oni są przywoływani jako straszak przez obrońców obecnego systemu penitencjarnego i całego systemu (nie)sprawiedliwości.

Nędzy materialnej nie poświęcam zbyt dużo miejsca, gdyż jest to kwestia oczywista i najczęściej przywoływana. Problem bezpieczeństwa socjalnego, jest najczęściej przebijającym się przez ścianę ognia skrajnie indywidualistycznej, neoliberalnej propagandy, która marzy o tym, by z dyskusji społecznej odsunąć kwestię wpływu otoczenia.

IV.2. UWARUNKOWANIA PSYCHOLOGICZNE

Rzadziej słychać argumenty o niematerialnych uwarunkowaniach społecznych, generujących spiralę przemocy. Ubóstwo materialne jest istotnym czynnikiem, który mniej lub bardziej wpływa na wzrost przestępczości. Jednakże samym fundamentem na którym wyrasta destrukcyjność, jest skonfliktowanie interesów ludzi w społeczeństwie cechującym się:

a) hierarchią,

b) sztucznym niedostatkiem (spowodowanym zagarnięciem bogactwa tej planety przez nielicznych),

c) rywalizacją.

Aby wyjaśnić tak „skrajne” stanowisko, należy przyjrzeć się warunkom, w których uaktywniane są w człowieku mechanizmy agresji obronnej. Ogromna część zachowań destruktywnych w dzisiejszym społeczeństwie, jest agresją właśnie tego typu. Co oznacza, że ludzie ją stosujący nie są żadnymi psychopatami, oraz że destrukcyjność nie jest wpisana w naszą naturę. W hierarchicznym społeczeństwie, ludzie muszą być agresywni, by pewne rzeczy osiągnąć lub pewnych rzeczy uniknąć. W skrócie – by przetrwać.

Pozwolę sobie, pokrótce scharakteryzować ważniejsze rodzaje agresji obronnej:

Agresja asertywna – Na sam początek coś, co nie jest agresją sensu stricto. Agresja asertywna jest zdolnością do stanowczego i nieugiętego postępowania naprzód, osiągania celów, wbrew napotykanym przeszkodom. Dla przykładu – istnieją dane, które wskazują na dużą korelację między agresją asertywną a męskimi hormonami oraz chromosomem Y. To może tłumaczyć, dlaczego mężczyźni nieco lepiej sprawdzają się w zawodach takich jak generałowie, chirurdzy czy myśliwi. Aczkolwiek należy być ostrożnym w stawianiu takich tez w obliczu setek lat porządku patriarchalnego, który kształtował naszą kulturę. Natomiast tym, co nas najbardziej interesuje jest fakt, iż osoby z niczym nie skrępowaną agresją asertywną, skłonne są do mniej agresywnych zachowań obronnych niż te, których asertywność jest mniej rozwinięta. Dzieje się tak, gdyż u osoby o nieskrępowanej asertywności trudniej wywołać poczucie zagrożenia, większa jest natomiast wiara w siebie i swoje możliwości. Jest to ważne, jako że poczucie zagrożenia, często sztucznie kreowane, jest jedną z głównych przyczyn eskalacji agresji. Sposobem w jaki nasze społeczeństwo obniża poziom zdrowej, asertywnej agresji, jest wszechobecna autorytarna atmosfera panująca w rodzinie jak i w całym społeczeństwie. W hierarchicznym społeczeństwie, autoasercja – poszukiwanie i dążenie do własnych celów – utożsamiana jest z nieposłuszeństwem, atakiem na uznane wartości, grzechem. Tak więc instytucje społeczne kształtują nas od pierwszych chwil przyjścia na ten świat, w sposób który wyjaławia nas z wrodzonego poczucia siły, kreując jednostki bojaźliwe, a zatem skłonne do aktów irracjonalnej agresji i destrukcyjności.

Agresja narcystyczna – W terminologii psychoanalitycznej, narcyzm jest sposobem doświadczania rzeczywistości w którym dana osoba, jej ciało, jej potrzeby, jej uczucia, jej myśli oraz wszystko co jest z nią związane, postrzegane są jako realne, podczas gdy ludzie i rzeczy nie stanowiący części jej życia osobowego, lub przedmioty obojętne względem jej potrzeb, są z pełni tej realności całkowicie wyzute. Niczym przedmioty intelektualnie rozpoznawane, natomiast afektywnie zupełnie pozbawione ciężaru i koloru. Gdy całkowicie subiektywne poczucie własnej doskonałości, które daje takiej osobie poczucie bezpieczeństwa, zostaje podważone, osoba ta reaguje intensywnym gniewem, niezależnie czy to okazuje, czy nie. Nie jest to błaha kwestia, gdyż według wielu psychologów, obserwujemy wzrost poziomu zarówno cech narcystycznych jak i NPD – narcystycznego zaburzenia osobowości. To ostatnie obejmuje nawet 6% populacji. Co ciekawe, im młodsza grupa wiekowa, tym wyższy wskaźnik zaburzenia. Myślę, że można z dużą pewnością postawić tezę o wpływie kultury konsumenckiej oraz mass medialnej papki na wzrost postaw narcystycznych. Ponadto, w rynkowej grze sukces przychodzi znacznie łatwiej tym, którzy rozwinęli w sobie bezkrytyczne, narcystyczne spojrzenie na świat.

Nie sposób też nie wspomnieć o narcyzmie grupowym. Tutaj przedmiotem uwielbienia jest grupa, do której się należy. W tym przypadku, jednostka może być w pełni świadoma swojego narcyzmu i wyrażać go bez najmniejszych przeszkód. Przekonanie, że mój kraj lub religia jest najwspanialsza, nie przypomina wypowiedzi szaleńca, lecz stanowi dowód wiary i lojalności. Problem z narcyzmem grupowym jest taki, że ułatwia manipulowanie ludźmi odwołując się do narcystycznych uprzedzeń. Jest również pewnym sztucznym pocieszeniem dla tych członków grupy, którzy nie mają zbyt wielu realnych powodów do radości. Tłumaczyć to może fakt, dlaczego wśród niższych klas społecznych obserwujemy więcej nacjonalizmu i rasizmu. Narcyzm grupowy jest jedną z najważniejszych wtórnych przyczyn wojen. Wtórnych, gdyż pierwotnymi przyczynami są prawie zawsze ekonomiczne i polityczne interesy klasy rządzącej. Natomiast by usprawiedliwić agresję na inne państwa, jak też pociągnąć na front swoich obywateli, klasa rządząca musi odwołać się albo do uprzedzeń narodowych lub religijnych, lub też stworzyć silne poczucie zagrożenia (panika antykomunistyczna, następnie wojna z terroryzmem).

Agresja konformistyczna – To rozmaite działania, które nie są rezultatem agresywnych popędów, lecz tego, że tak kazano postępować agresorowi, on zaś uważa za obowiązek wykonanie rozkazów. We wszystkich hierarchicznie zorganizowanych społeczeństwach, posłuszeństwo jest jedną z najgłębiej zakorzenionych cnót. Nieposłuszeństwo natomiast utożsamiane jest z grzechem. Od członków gangu, przez pracowników biorących udział w nieuczciwym procederze, po żołnierzy w wojsku, wiele destrukcyjnych aktów popełnianych jest po to, by nie okazać się „miękkim” i jako akt lojalności.

Agresja instrumentalna – Kolejnym biologicznie przystosowawczym typem agresji jest agresja instrumentalna, której celem jest zdobycie tego co konieczne lub pożądane. Nie chodzi więc o destrukcję jako taką, lecz wyłącznie jako środek do prawdziwego celu. Najbardziej jaskrawym przykładem może być narkoman, który kradnie lub napada, by zdobyć pieniądze na narkotyk. Nie będzie szokującym stwierdzenie, iż w chwili obecnej całe zachodnie społeczeństwa są dosłownie naćpane egoizmem, konsumpcjonizmem, pogonią za statusem społecznym, którego miarą jest pieniądz. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, iż agresji kierowanej chciwością nie da się wykorzenić, jako że chciwość towarzyszy nam od zarania dziejów. Jednak dopiero wraz z pełnym rozwojem kapitalizmu, chciwość stała się kluczowym motywem działania. Kiedyś oficjalnie głoszono ascezę po to, żeby ludzie wierzyli że bycie ubogim jest cnotą – czyli żeby łatwiej sprawować nad nimi kontrolę. Dziś odwrotnie – rynek potrzebuje konsumentów więc posiadanie jest cnotą. Dlatego rozbudza się przy użyciu reklamy coraz to nowsze pragnienia posiadania rzeczy, które bynajmniej nie są niezbędne. A wraz z pragnieniami formuje się chciwy charakter. Jednakże ze względu na wciąż panującą tradycję religijną, wielu nie chce przyznać się do chciwości otwarcie. Dylemat ten rozwiązano racjonalizując chciwość jako tzw. interes własny. Jak już wspomniano wcześniej, chciwość manifestująca się w politycznych i ekonomicznych ambicjach klasy panującej jest jedną z fundamentalnych przyczyn wojen.

Aby uniknąć nieporozumień, trzeba wyjaśnić w tym miejscu pewną kwestię. U zwierząt, agresja obronna jest prostym, instynktownym mechanizmem walki lub ucieczki. U człowieka wygląda to trochę inaczej, gdyż jego intelekt umożliwia tworzenie skomplikowanych konstrukcji wyobrażeniowych, dotyczących przyszłości i potencjalnego niebezpieczeństwa. A zatem człowiek może zachowywać się agresywnie nie tylko w obliczu aktualnego zagrożenia, lecz również możliwości jego nadejścia – niebezpieczeństwa wykluczenia, utraty zdrowia, pracy, bliskich ludzi itp. Ponadto, u człowieka kategoria żywotnych interesów rozciąga się zdecydowanie dalej, niż tylko potrzeby biologiczne. Tak samo ważne są potrzeby psychologiczne, jak chociażby akceptacja i uznanie własnego otoczenia. W systemie kapitalistycznym, który polega na nieustannej rywalizacji i walce wszystkich ze wszystkimi, nasze żywotne interesy (utrzymanie siebie i rodziny, rozwój osobowościowy) znajdują się w permanentnym zagrożeniu. A zatem agresja, która przyjmuje postać pozornie ofensywną, nie bez przyczyny nazywa się agresją obronną – bez niej zostajesz wykluczony z rynkowej gry i skazany na wegetację na marginesie społeczeństwa.

Tak chory system wzmaga również inny rodzaj agresji – agresję złośliwą. Jest to taki typ zachowania, w którym destrukcja innych istot lub przedmiotów jest celem samym w sobie i sprawia przyjemność. Szersze omówienie tej kwestii przekraczałoby możliwości tego artykułu, niemniej warto przybliżyć chociaż jeden z kilku czynników wzmagających w istotach ludzkich, celową i uświadomioną destrukcyjność i autodestrukcyjność – nudę.

Nuda – „Młodzież nie ma zajęcia” na pewno słyszałeś kiedyś takie zdanie. Choć argumenty o braku zajęcia i nudzie jako przyczynie agresji, na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieco naciągane, warto jednak przyjrzeć się im bliżej. Aby przybliżyć to zagadnienie, posłużę się obszerniejszymi fragmentami rozdziału „Anatomii ludzkiej destrukcyjności” Ericha Fromma:

„Obserwacje życia codziennego wskazują, że ludzkie organizmy, w takim samym zresztą stopniu jak zwierzęce, potrzebują określonej minimalne porcji pobudzeń i stymulacji, podobnie jak to się ma z określoną ilością wypoczynku. Wiadomo, że ludzi chętnie reagują na bodźce i aktywnie poszukują podniet. Lista bodźców podniecających jest nieskończona. Różnice między ludźmi – i kulturami – leżą jedynie w formach, jakie przybierają główne podniety. Wypadek, morderstwo, pożar, wojna, seks stanowią podstawowe źródła podniet, podobnie jak miłość i twórczość; dramat grecki z pewnością był równie podniecający dla widzów jak późniejsze spektakle w rzymskim Koloseum, niemniej z pewnością treść tych podniet była zdecydowanie inna. Różnica ta jest bardzo istotna, jednak poświęcano jej niewiele uwagi.

(…) W literaturze psychologicznej i neurofizjologicznej termin „bodziec” (stimulus) był używany niemalże wyłącznie dla oznaczenia tego, co określę tutaj jako „prosty” bodziec. Jeżeli człowiek znajduje się w sytuacji równoznacznej z zagrożeniem życia, jego reakcja będzie prosta i bezpośrednia, niemalże bezrefleksyjna, ponieważ zakorzeniona jest w jego organizacji neurofizjologicznej. To samo jest prawdą w odniesieniu do innych potrzeb fizjologicznych, takich jak głód oraz do pewnego stopnia seks. W przypadku „reagującej” w ten sposób osoby mamy do czynienia z „reakcją”, ale nie z akcją – chcę przez to powiedzieć, że człowiek ten nie buduje aktywnie żadnej reakcji, która przekraczałaby wymiar minimalnego działania koniecznego, by uciec, zaatakować albo osiągnąć podniecenie seksualne. Można powiedzieć też, że w tym typie reakcji mózg oraz cały aparat fizjologiczny działa zamiast człowieka.

Tym, czego się nie zazwyczaj nie zauważa, jest fakt, że istnieją jeszcze odmienne rodzaje bodźców, takie, które stymulują jednostkę do aktywności. Takim aktywizującym bodźcem może być powieść, wiersz, idea, krajobraz, muzyka albo ukochana osoba. Żaden z tych bodźców nie wytwarza prostej reakcji; można by rzec, że pełnią rolę zaproszenia do określonej działalności. Aby zareagować na nie właściwie, należy odnieść się do nich „ze zrozumieniem”, aktywnie się nimi zainteresować, widząc i odkrywając za każdym razem nowe aspekty „przedmiotu wywołującego podnietę, stać się bardzie przytomnym i świadomym. (…) prosty bodziec tworzy popęd – tzn. osoba jest pchana przezeń; bodziec aktywizujący daje w efekcie dążenie – dana osoba aktywnie dąży do realizacji swego celu.

Współczesne życie w społeczeństwach industrialnych pobudzane jest wyłącznie za pomocą takich bodźców prostych. Stymulowane są jedynie takie popędy, jak pragnienia seksualne, chciwość, sadyzm, destrukcyjność, narcyzm; bodźce te rozpowszechniane są przez filmy, telewizję, radio, gazety, magazyny oraz rynek towarów. Traktując rzecz całościowo: reklama opiera się na stymulowaniu społecznie wytworzonych pragnień. Mechanizm jest zawsze taki sam: prosta stymulacja -> bezpośrednia i pasywna reakcja.”

A że bodźce proste muszą się zmieniać, dlatego też potrzebujesz wciąż nowych ubrań, nowego samochodu, nowych partnerów seksualnych.

Lecz prosta stymulacja nie ogranicza się jedynie do mediów i konsumpcji. W zasadzie nawet najbardziej fundamentalne aktywności w społeczeństwie monetarnym są oparte o taką stymulację. Przykładem może być proces uczenia się: jeżeli uczenie się oznacza wnikliwe przenikanie w głąb zjawisk, proces odkrywania prawdy, stanowi wtedy aktywny i radosny proces rozwoju. Jeżeli uczenie się oznacza bezkrytyczne, mechaniczne nabywanie informacji, do którego skłania nas warunkowanie takie jak otrzymanie pochwały, zdobycie bezpieczeństwa, nadzieja na sukces itp., mamy wtedy do czynienia jedynie z bodźcami prostymi. W ten oto sposób już od najmłodszych lat, proces socjalizacji sprawia, że nasz rozwój tożsamy jest nie ze świadomie obranymi przez nas wytycznymi, lecz prostym warunkowaniem opartym o karę i nagrodę. Potem jest już tylko gorzej – czeka nas sprzedaż naszej energii na rynku pracy najemnej. A ta z kolei jest często niezwykle nudna i monotonna.

Jak więc zachowuje się jednostka, której życie rozerwane jest pomiędzy przymus pracy i nauki a czas wolny w którym odzyskuje autonomię? W większości przypadków, niezdolna lub zdemotywowana do poszukiwania wymagających bodźców, stara się „rozerwać” (swoją świadomość) po pracy oddając się takim czynnościom jak zakupy, oglądanie telewizji, picie alkoholu lub seks.

Społeczeństwo funkcjonujące w oparciu o rywalizację i sztuczny niedostatek (spowodowany koncentracją bogactwa przez nielicznych), warunkuje ludzkie zachowania poprzez bodźce proste oparte o strach i nagrodę (byśmy pracowali i „uczyli się”), oraz o chciwość i egoizm (byśmy konsumowali po zawyżonej cenie to co sami wyprodukowaliśmy). W taki oto sposób następuje dosłowne „zdebilowacenie” całych pokoleń. Dorastają ludzie trwale niezdolni do bardziej wymagającej aktywności, chorzy na chroniczną nudę. Jest to spostrzeżenie kluczowe, gdyż chroniczna nuda ma olbrzymi wpływ na powstawanie zachowań agresywnych. Jest tak, gdyż jak przekonuje Fromm:

„Znacznie łatwiej jest zostać pobudzonym przez gniew, wściekłość, okrucieństwo czy namiętność do zniszczenia niż przez miłość, twórczość oraz aktywne zainteresowanie; pierwszy rodzaj pobudzenia nie wymaga wysiłku od jednostki – nie trzeba tutaj żadnej cierpliwości i dyscypliny, nie trzeba niczego umieć, nie trzeba się koncentrować, przezwyciężać frustracji, praktykować krytycznego myślenia, przezwyciężać własnego narcyzmu oraz chciwości. Jeżeli dana osoba poniosła porażkę w usiłowaniach realizacji własnego rozwoju, proste bodźce są zawsze pod ręką albo można poczytać sobie o nich w gazetach, usłyszeć z radia nowe doniesienia, obejrzeć w telewizji czy w kinie. Ludzie zawsze będą zdolni do wytworzenia tych bodźców w swoich umysłach, znajdując powodu do nienawiści, zniszczenia czy kontrolowania innych.”

V. CELE POLITYKI REPRESJI

Odpowiedzieliśmy już na pytanie pierwsze, dotyczące przyczyn eskalacji agresji i destrukcyjności w kapitalistycznym społeczeństwie. Są, były i będą jego permanentnym problemem. Pozostaje jeszcze drugie, równie ważne pytanie o to, czy państwowa represyjność jest jedynie (chybioną) odpowiedzią na ten problem, czy też niezależnie od niego kreowaną polityką, mającą pewne dodatkowe cele?

U progu III Rzeczypospolitej w roku 1990 polskie areszty i zakłady karne zasiedlało niewiele ponad 50 000 osadzonych [3]. W marcu 2007 ich liczba sięgnęła 91 331[4]. Polska znalazła się tym samym w ścisłej czołówce krajów z najwyższym w Unii Europejskiej współczynnikiem inkarceracji (234 osadzonych na 100 tysięcy mieszkańców.). I tu zaczyna się ciekawie. Jak zauważa Michał Kozłowski we wstępie do „Więzień nędzy” L. Wacquanta:

„W trakcie trwania karceralnej eksplozji przestępczość w USA spadała a w Europie pozostawała na stabilnym poziomie. (W Polsce w latach dziewięćdziesiątych przestępczość rosła, także za sprawą rozszerzania katalogu przestępstw, lecz nigdy nie w takim tempie jak ilość wyroków skazujących i rzeczywista liczba osadzonych, potem ustabilizowała się, co nie przeszkodziło pęcznieć więzieniom). Polityka karnej represji nie była odpowiedzią (fałszywą lub prawdziwą) na gwałtowną falę przestępczości, po prostu dlatego, że fali takiej nie było.

Wiele wskazuje na to, że masowa penalizacja jest integralną częścią doktryny i praktyki politycznej neoliberalizmu. Deregulacja ekonomiczna i transfery bogactwa w górę drabiny społecznej skorelowane są wzmocnieniem państwowego aparatu przymusu i paternalistycznej ingerencji w życie obywateli, w szczególności obywateli słabszych społecznie i ekonomicznie. Łatwo sobie wyobrazić, że jeszcze dotkliwej odczuwają to mieszkańcy USA i Europy nie cieszący się „przywilejem” obywatelstwa. Rządy „prawa i porządku” nie są dla wszystkich równe. Tak więzienie jak arbitralne i brutalne działania policji uderzają przede wszystkim w słabszą część społeczeństwa: bezrobotnych, pozbawionych stałego zatrudnienia, mieszkańców biednych dzielnic. Ten oczywisty fakt jest trudny do ukrycia, więc dominujący dyskurs medialno-polityczny przeprowadza klasyczną operację demonizacji i moralnej deprecjacji biednych. Wykluczeni sami są sobie winni. Problem polega na tym, że polityka represji cieszy się niezmiennie poparciem większości obywateli. Coś, co samo jest częścią neoliberalnej polityki państwa dość powszechnie postrzegane jest jako antidotum na jej skutki.”

Ujmując to prostszymi słowami – system represji zawsze uderza bardziej w ludzi ubogich, a omija klasę średnią, nie mówiąc już o prawdziwych bogaczach. Dobrym przykładem może być tu ustawa antynarkotykowa. Cytując autora artykułu Sąd, konfidenci, psy to jedna banda(5):

„(Ustawa antynarkotykowa) jest najlepszym narzędziem nękania i dyscyplinowania nadwyżki siły roboczej. Ludzi bez szkoły, pracy i przyszłości. Dzięki niej ludzie tacy żyją z ciągłą świadomością, że są śledzeni, sprawdzani, a nawet odwiedzani przez policje. Wreszcie ona prowadzi ich do więzień. Wiadomo, że studenci, mieszczaństwo i artyści nie siedzą za narkotyki. Po pierwsze dlatego, że nie są przeszukiwani, po drugie dlatego, że nie są skazywani na bezwzględne więzienie za takie błahostki (np. w wypadku posiadania niewielkiej ilości marihuany studenci dostają zawiasy zwykle na podstawie ugody z prokuratorem, inni nie mają tego przywileju). Natomiast siedzą owszem dresiarze.

(…) Wszyscy popełniamy wykroczenia, występki i przestępstwa. Zwłaszcza w tzw. „młodości”. Naruszenie nietykalności cielesnej, udział w bójce, zniszczenie mienia, posiadanie narkotyków, jazda na rowerze pod wpływem alkoholu, udział w bójce z niebezpiecznym narzędziem, udział w zgromadzeniu z niebezpiecznym narzędziem, czy wreszcie napaść na policjanta, a nawet handel narkotykami i paserstwo to zarzut z jakim może się spotkać każdy. Pod warunkiem oczywiście, że z jakichś powodów zostanie poddany policyjnym procedurom przeszukań, zatrzymań, przesłuchań. Czyli pod warunkiem, że ubiera się nieodpowiednio i\lub mieszka w nieodpowiedniej dzielnicy i\lub porusza się po nieodpowiednim fragmencie miasta w nieodpowiedniej porze. To oczywiście argument za niszczeniem kamer CCTV, gdy tylko jest taka okazja. One również wyłuskują z tłumu przechodniów tych nieodpowiednio ubranych.”

Widzimy więc, że mamy do czynienia z świadomie kreowaną, uderzającą w niższe klasy społeczne polityką nadzoru i kary. Jakie są właściwie jej cele? Po kolei:

1. Więzienie zmniejsza bezrobocie. W Polsce, więziennym liderze Europy, to prawie 100 tysięcy osób mniej na rynku pracy, głównie mężczyzn w wieku produkcyjnym. To nadal niezbyt dużo, ale już światowy lider więziennictwa, czyli USA ma bezrobocie o około 2% mniejsze dzięki przepełnionym kryminałom.

2. Ciągła groźba uwięzienia i policyjne represje zniechęcają najbiedniejszych do aktywnego protestu, a zwłaszcza czynią ich uległych jak trusie wobec posiadaczy i tych pracodawców, którzy zechcą ich (zwykle na czarno, bądź szaro) zatrudnić. Prewencyjna funkcja rozciąga się również poza rynek pracy, czego dobrym przykładem mogą być represje za radykalną działalność społeczną. Tutaj władza ma do dyspozycji od niedawna różne prawa „antyterrorystyczne”.

3. Więzienie tworzy także rzeszę osób trwale niezdolną do wysokopłatnej pracy. Tworzy rezerwową armię pracy, wykluczoną z gry o wysokie stanowiska, chętną do zatrudnienia się na czarno na budowie czy zmywaku, uległą – bowiem zawsze zagrożoną ponowną inkarceracją. Obok nielegalnych imigrantów byli więźniowie tworzą największy popyt na niskopłatną pracę bez osłon socjalnych.

4. Nawet w ramach obecnego systemu można by zastosować bardziej humanitarne i efektywne metody wymierzenia sprawiedliwości, mocno minimalizujące potrzebę istnienia więzień (zobacz: sprawiedliwość naprawcza). Jednakże represyjna część systemu państwowego musi tworzyć grupę społeczną “przestępcy”, umieszczoną w specjalnych budynkach zwanych więzieniami, by nieustannie uzasadniać potrzebę swojego istnienia. W ten sposób tworzy atmosferę zagrożenia, potrzebę “ochrony” uczciwej części społeczeństwa – błędne koło strachu i represji zamyka się.

VI. WNIOSKI

Wspomniana wcześniej agresja obronna, mylona z wrodzoną człowiekowi destrukcyjnością, jest zaprogramowana filogenetycznie, nie da się więc zmienić jej biologicznych podstaw, można natomiast usuwać wszelkie czynniki które wpływają na jej mobilizację. Głównym warunkiem jest to, aby żadna jednostka ani grupa nie czuła się zagrożona przez inne. Aby tak się stało, należy znieść hierarchiczne instytucje, które dzielą ludzi na rządzących i poddanych, na tych którzy podejmują decyzje i na tych którym owej upodmiotawiającej funkcji się odmawia (zobacz: demokracja bezpośrednia). Lecz najważniejszą kwestią, jest takie przebudowanie gospodarki, które zagwarantowałoby godne życie WSZYSTKIM ludziom, w której dobrobyt nie byłby tożsamy z wygraną w morderczej rywalizacji na śmierć i życie. To oznacza zastąpienie własności prywatnej własnością społeczną, oraz konkurencji współpracą i demokratycznym planowaniem produkcji i konsumpcji (zobacz: ekonomia uczestnicząca, anarchokomunizm). W gospodarce, w której sukces tożsamy jest z „drogą po trupach”, empatia ze słabością, a porażka z groźbą utraty podstawowych dóbr koniecznych do podtrzymania biologicznych funkcji organizmu, nigdy, przenigdy nie rozwinie się wyższa moralność.

Doskonale widać to, na przykładzie narcyzmu grupowego i uprzedzeń. Ponieważ podatność na propagandę zakorzeniona jest w bezsilności jednostki, zmiany o jakich mówimy powinny doprowadzić do rozwoju samodzielnego, krytycznego myślenia. Aby ograniczyć narcyzm grupowy, należy wyeliminować nędzę, monotonię, głupotę, bezsilność z którymi muszą zmagać się klasy pracujące.

Faktem jest, że nie można pominąć aspektu indywidualnego, gdy mamy do czynienia ze znacznym moralnym upadkiem jednostki – odwróceniem się od empatii ku sadyzmowi i chciwości. Jednakże do tego upadku przyczynia się z kolei wpływ rodziny we wczesnym dzieciństwie, a na zdrowie rodziny z kolei wpływają czynniki społeczne. Jednostka która przyszła na świat w społeczeństwie moralnie zdegradowanym, musi włożyć olbrzymi wysiłek, by wyjść poza wartości własnego otoczenia.

Co do polityki karnej – represjonowanie ludzi bez szans, stających się pospolitymi przestępcami, z jednoczesnym pobłażaniem przestępcom korporacyjnym i rządowym, nie jest niczym dziwnym w systemie w którym mamy nieszczęście żyć. System ten, nie bez powodu nazywa się kapitalizmem – jako że służy on interesom tylko tych, którzy posiadają kapitał, a tym samym władzę nad naszymi żywotami.

Dobrym wyrazem tejże władzy, może być fakt, że pomysły takie jak monitoring CCTV, czy wszczepianie ludziom chipów, znajdują poparcie wśród społeczeństwa ogłupionego propagandą strachu, ślepego stada owiec stawiających telenowele i plotki z życia gwiazd, ponad zrozumienie tego, kim i czym jesteśmy my i nasze życie…

Autor: Jakub Raszewski
Źródło: La Rege Zine i Centrum Informacji Anarchistycznej

PRZYPISY

1. Dane przytoczone za filmem Zeitgeist: Addendum

2. „Osoby z osobowością dyssocjalną stanowią 20-70 procent osadzonych w więzieniach”. Cytat za: „Mój psychomąż” Anna Golan, magazyn Charaktery

3. Mały Rocznik Statystyczny 2000, Zakład Wydawnictw Statystycznych 2008, s.97

4. Patrz Informacja o Wykonywaniu Kary Pozbawienia Wolności i Tymczasowego Aresztowania, Tabl.1 Ogólne dane o zaludnień Aresztów Śledczych i Zakładów Karnych , Centralny Zarząd Służby Więziennej, 2007

5. http://cia.bzzz.net/sad_konfidenci_psy_to_jedna_banda_0

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Suplementy diety mogą zniknąć z rynku

Posted on 8 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , , |


– Wspomagają odchudzanie, pamięć lub trawienie – na rynku są setki suplementów diety. Część z nich od stycznia powinna zniknąć, zapowiada „Dziennik Polski”. Na liście substancji zakazanych w tych preparatach są m.in. ziele senesa (odchudzanie), krwawnika (trawienie) i liść miłorzębu (sprawność umysłu).

Według definicji, suplementy diety mają dostarczać w skoncentrowanej formie składniki odżywcze lub inne substancje o działaniu żywieniowym lub fizjologicznym.
Według definicji, suplementy diety mają dostarczać w skoncentrowanej formie…
Unia Europejska postanowiła uregulować rynek suplementów diety. Produkty „z pogranicza”, czyli takie, które zawierają substancje o działaniu leczniczym, mają zostać zarejestrowane jako lek lub zniknąć ze sprzedaży.

Obecnie zdarza się, że na rynku dostępne są dwa preparaty o podobnym składzie, z tym, że jeden jest lekiem ziołowym, który przeszedł długi proces badań i rejestracji, a drugi suplementem diety, który wystarczy zgłosić do Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Polscy producenci mają czas do końca roku na określenie, czy ich preparat jest suplementem diety, czy jednak ma cechy leku.

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Urzędniku pójdziesz do więzienia!

Posted on 8 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , |


Opublikowano: 08.04.2010 

W czwartek odbędzie się głosowanie w podkomisji nad proponowanymi zmianami. Ustawa może być uchwalona w przeciągu najbliższych dwóch miesięcy, pisze “Gazeta Prawna”.

Urzędnik za wydanie błędnej decyzji rażąco naruszającej prawo może zostać ukarany karą w wysokości nawet dwunastu pensji. Natomiast przełożony, który nie zgłosi do prokuratory o wszczęcie postępowania przeciwko swojemu podwładnemu może grozić nawet do 3 lat więzienia. Jeśli prokuratura stwierdzi nieumyślną winę pracownika urzędu, odpowie on w wysokości do trzech pensji. Główną obawą pracowników administracji publicznej jest przedłużenie procesu decyzyjnego w urzędach, co może dodatkowo zahamować szybkość podejmowania decyzji. Jednak Piotr Rogowiecki, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich, uspokaja, że ustawa ta nie będzie stosowana w przypadku rozbieżności interpretacyjnej.

Pojawiają się także obawy w stosunku do wielkości kar jakie mają obowiązywać. Niektórzy proponują wprowadzenie specjalnego ubezpieczenia dla urzędników, aby nie pozbawiać pensji osób, które mają na utrzymaniu rodziny. Jednak za najrozsądniejszą decyzję uznaje się wprowadzenie kary w wysokości przeciętnej płacy wg GUS.

Obecnie urzędnicy odpowiadają za swoje postępowanie, gdy zostanie wniesione oskarżenie o podjęciu przez niego niezgodnej z prawem decyzji. Pracownik odpowiada obecnie dyscyplinarnie lub w wysokości do trzech pensji. Dobrze byłoby, gdyby nasi rządzący wprowadzili odpowiedzialność finansową i karną za wprowadzanie niezgodnych z prawem lub konstytucją ustaw. To oni tworzą zawiłe prawo, w których pracownicy urzędowi mogą się gubić.

Opracowanie dla “Wolnych Mediów”: Janusz Korczyński
Na podstawie: Gazeta Prawna

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Planujemy nowy cykliczny program tworzony w terenie. Bezrobotnych Polaków deportują z Wysp?

Posted on 8 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: , |


Opublikowano: 08.04.2010 

WIELKA BRYTANIA. Rozpoczęła się akcja odsyłania emigrantów do swoich rodzimych krajów. Bezdomnym Polakom w Peterborough postawiono warunek: albo znajdą sobie pracę, albo zostaną deportowani do Polski.

Władze Peterborough zwróciły się o pomoc do UK Border Agency (UKBA) w sprawie bezdomnych Polaków żyjących na ulicy czy też w okolicznych parkach – informuje Daily Mail.

UKBA powołując się na przepisy Unii Europejskiej chce deportować bezdomnych emigrantów. Zgodnie z przepisami UE obywatele państw należących do wspólnoty, mogą swobodnie przemieszczać się po krajach UE do trzech miesięcy, następnie, jeśli nie studiują, bądź nie znaleźli źródła utrzymania, mogą zostać deportowani do własnego kraju.
Na podstawie tego przepisu 27 bezdomnych Polaków w Peterborough otrzymało pierwsze ostrzeżenia.

Według urzędników Peterborough największym „problemem” są obywatele państw, które w 2004 roku przystąpiły do Unii Europejskiej, w tym Polski.

Opracowanie: (S.Sz.)
Źródło: eLondyn

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Vitamin D shows promise against seasonal ‘flu: Study

Posted on 6 kwietnia 2010. Filed under: 1 | Tagi: |


By Stephen Daniells, 01-Apr-2010

Increased intakes of vitamin D may reduce the incidence of seasonal ‘flu, according to results of a randomized, double-blind, placebo-controlled trial from Japan.

While the link between vitamin D and colds and ‘flu is not new, researchers led by Mitsuyoshi Urashima from Jikei University School of Medicine state that this has not been tested in rigorous clinical trials.

Writing in the American Journal of Clinical Nutrition, the Japanese researchers report that daily supplements of vitamin D3 reduced the influence of seasonal ‘flu (influenza A) by over 40 per cent.

Vitamin D’s role in immune health is well reported and was the subject of a positive opinion from the European Food Safety Authority’s (EFSA) Panel on Dietetic Products, Nutrition and Allergies (NDA).

The Panel concluded that “a cause and effect relationship has been established between the dietary intake of vitamin D and contribution to the normal function of the immune system and healthy inflammatory response, and maintenance of normal muscle function”.

Indeed, only recently Danish scientists reported that vitamin D is necessary to trigger T cells – the immune system’s killer cells – into action, and insufficient levels of the vitamin mean the cells remain dormant and inactive (Nature Immunology, doi: 10.1038/ni.1851).

New data

Three hundred and thirty four schoolchildren were recruited to participate in the study, and the children were randomly divided into two groups: One group received daily supplements of vitamin D3 (1200 International Units), while the other group received placebo. The diagnosis of influenza was performed by trained physicians.

During the course of four months (December 2008 until March 2009), the incidence of ‘flu was 11 per cent in the vitamin D3 group, compared with 19 per cent in the placebo group, said the researchers.

The benefits of vitamin D supplementation were even more noticeable in children who had low levels of vitamin D at the start of the study, with a 74 per cent reduction in the incidence of ‘flu observed.

The researchers also noted benefits beyond ‘flu, with asthma attacks significantly reduced in asthmatic children in the vitamin D group, compared with asthmatic children in the placebo group.

“This study suggests that vitamin D3 supplementation during the winter may reduce the incidence of influenza A, especially in specific subgroups of schoolchildren,” wrote Urashima and co-workers.

Canadian bacon

Canada’s Public Health Agency of Canada (PHAC) confirmed last year that it would investigate the role of vitamin D in protection against swine flu.

The agency started a study in 2008 on the role of vitamin D in severe seasonal influenza, which it said it will adapt to the H1N1 swine flu virus.

“Researchers in PHAC are working with colleagues at McMaster University and with partners at other universities and hospitals to determine whether there is a correlation between severe disease and low vitamin D levels and/or a person’s genetic make up. This line of research in seasonal influenza will be adapted to H1N1,” wrote the agency in an e-mail to our sister site, NutraIngredients-USA.com.

Source: American Journal of Clinical Nutrition
Published online ahead of print, doi:10.3945/ajcn.2009.29094
“Randomized trial of vitamin D supplementation to prevent seasonal influenza A in schoolchildren”
Authors: M. Urashima, T. Segawa, M. Okazaki, M. Kurihara, Y. Wada, H. Ida

Źródło: http://www.nutraingredients.com/Product-Categories/Vitamins-premixes/Vitamin-D-shows-promise-against-seasonal-flu-Study

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

Vitamin D may save 40,000 Canadian lives per year

Posted on 6 kwietnia 2010. Filed under: 1 |


By Stephen Daniells, 02-Apr-2010

Inadequate levels of vitamin D may be causing about 37,000 premature deaths in Canada and costing the country billions of dollars, according to a new review.

Writing in Molecular Nutrition & Food Research, researchers led by William Grant from the Sunlight, Nutrition, and Health Research Center (SUNARC) in San Francisco report that the economic burden was also decrease if vitamin D levels were improved, and would save about $14.4 billion.

“The results of this study strongly suggest that the personal and economic burden of disease in Canada could be significantly reduced if the mean serum 25(OH)D level was increased from its current level of 67 nmol/L to the optimal level of 105nmol/L,” wrote the researchers.

“These results should increase interest by individuals, researchers, organizations, and agencies in Canada in assessing the health benefits of higher vitamin D production and intake and modifying practices and recommendations accordingly,” they added.

The study was funded by the Vitamin D Society (Canada), the UV Foundation (US), the Sunlight Research Forum (The Netherlands), Bio-Tech-Pharmacal (US), Dairy Farmers, Yoplait, and IADSA.

The lowdown on D

Vitamin D deficiency in adults is reported to precipitate or exacerbate osteopenia, osteoporosis, muscle weakness, fractures, common cancers, autoimmune diseases, infectious diseases and cardiovascular diseases. There is also some evidence that the vitamin may reduce the incidence of several types of cancer and type-1 diabetes.

The science supporting the muscle function of vitamin D, as well as the vitamin’s role in immune health, is sufficiently robust to have merited a positive opinion from the European Food Safety Authority’s (EFSA) Panel on Dietetic Products, Nutrition and Allergies (NDA).

Despite such proclamations of support, many people across the world are not getting enough vitamin D. Data obtained from Statistics Canada allowed Grant and his co-workers to estimate that improved vitamin D levels would reduce the incidence of chronic disease and could reduce mortality by 16 percent, or 37,000 fewer deaths.

This would alleviate the economic burden by about 7 percent, according to data from Health Canada, or $14.4 billion “less the cost of the program”, they said.

The times they may be a-changing

The influential Institute of Medicine (IOM) is conducting a review of the available vitamin D science and is due to deliver its findings this summer. Many expect the IOM to recommend RDIs much above the current levels of 400IU. Oprah has been telling her viewers the RDI should be 2000IU or more.

The IOM may also revise upper safe levels (USLs) with some saying 10,000IU per day reflects the scientific literature – this would be a great boon to supplement manufacturers seeking to meet demand for high-dose products.

Source: Molecular Nutrition & Food Research
Published online ahead of print, doi: 10.1002/mnfr.200900420
“An estimate of the economic burden and premature deaths due to vitamin D deficiency in Canada”
Authors: W.B. Grant, G.K. Schwalfenberg, S.J. Genuis, S.J. Whiting

Źródło: http://www.nutraingredients-usa.com/Research/Vitamin-D-may-save-40-000-Canadian-lives-per-year

Read Full Post | Make a Comment ( None so far )

« Poprzednie wpisy
  • Google Translator

  • STOP kłamstwu tvn!

    STOP TVN, TVN24, POLSAT I WYBIÓRCZEJ - stop zakłamaniu w mediach masowych
  • Chroń medycynę naturalną/ Protect natural medicine all over the world
  • Podpisz petycję w obronie medycyny naturalnej i tradycyjnych systemów medycznych
  • Medycyna Tybetańsko-Mongolska, Akupunktura, Moksa, Ziołolecznictwo na PINTEREST.COM
  • Polub nas na FB

  • Instagram prof Enji

    There was an error retrieving images from Instagram. An attempt will be remade in a few minutes.

  • Artykuł o nagonce

  • Czwarty Wymiar o nagonce medialnej

    Artykuł w "CZWARTYM WYMIARZE" o nagonce medialnej na lekarkę Enkhjargal Dovchin "ENJI"
  • Artykuły w „ZC”

    Znaki Czasu - to obecnie jedyne czasopismo, które ma odwagę pisać jawnie o najważniejszych sprawach dotyczących zdrowia ludzkiego czyli Kodeksie Żywnościowym, Szczepieniach oraz alternatywnych metodach leczniczych.
  • MTM in Poland

    Mongolska Tradycyjna Medycyna w Polsce - MTM in Poland
  • LIST OTWARTY

    LIST OTWARTY PUBLICYSTÓW W OBRONIE TOLERANCJI I WOLNOŚCI WYKONYWANIA ZAWODU
  • Chmurka kategorii

  • Ankiety

  • Szybkie menu

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...