Mniam mniam… aspartam… guma Orbit

https://i2.wp.com/wearechange.ch/main/images/Aspartam%20header.jpgTuż przed telewizyjną prognozą pogody zobaczyłam kątem oka reklamę: brykające po monitorze kolorowe owocyki i jakieś bliżej nieokreślone, ale kojarzące się ze słodyczami cudaki. Domyśliłam się, że to kampania gumy Orbit. Reklam z założenia nie oglądam, gdy lecą mam wyłączony w telewizorze dźwięk, a ja w tym czasie zajmuję się czym innym, np. parzeniem herbaty lub sprzątaniem ze stołu. Tym razem jednak rzuciłam się do pilota niezmiernie ciekawa, jakie oświecające prawdy o zdrowiu i dietetyce mają do zakomunikowania naszemu światłemu narodowi cyniczni truciciele. Niestety, nie zdążyłam, ale na dole ekranu (zapewne w trosce o głuchych) pojawił się napis informujący, że to rzeczywiście Orbit i że ta guma uratuje Ci drogi widzu zęby. Żuj więc gumę Orbit po każdym posiłku, a będziesz zbawiony, amen.

https://i2.wp.com/www.balcan.net/files/images/orbit.jpg

Miałam nadzieję, że znajdę gdzieś tę reklamę w necie, ale nie udało się. Znalazłam natomiast coś innego: bardzo na serio prowadzony i ponad wszelką wątpliwość „profesjonalny” blog, zajmujący się reklamą. Poczytałam i szczęka mi opadła ze zdumienia, że można pisać z takim niemal religijnym namaszczeniem, a jednocześnie z naukową powagą o narzędziu, które cyniczni i żądni bogacenia się, choćby kosztem zdrowia i życia naiwnych psychopaci wykorzystują do totalnego odmóżdżania i tak z natury słabej na umyśle części ludzkości.

Dalsza lektura tego bloga dostarczyła mi wrażeń, jakich nigdy dotąd nie doznałam i pozwoliła mi poznać słowa oraz pojęcia, których (oj, ciemna i zacofana baba ze mnie) nie znałam. Zrozumiałam, jak bardzo zaniedbuję swoje zdrowie z powodu braku właściwych nawyków. Ale nic straconego. Wywiad (z 2008 roku) z panią będącą Junior Brand Manager, Wrigley Poland dał mi nadzieję, że nawyki można sobie wyrobić w każdym wieku, a to dzięki pełnej poświęcenia akcji firmy, która (za przeproszeniem) z palcem w d…, to znaczy w nosie, i tak posiada ponad 90% rynku, nie musi więc tracić pieniędzy ani energii na reklamę swoich i tak popularnych produktów. A jednak w swojej bezgranicznej dobroci wyrzuca pieniądze przez okno, wyłącznie z bezinteresownej troski o dobro społeczeństwa.

Ech, wzruszyłam się tak bardzo, że przestałam dobrze widzieć monitor, robię więc krótką przerwę na osuszenie powiek i nosa…

Już mi lepiej, mogę więc kontynuować swoją relację.

Zacznę od początku i przyznam się z niemałym zażenowaniem, iż dożyłam tak szacownego wieku nie mając pojęcia, co to jest „akcja tryvertisingowo-ambientowa”. Dobrze, że państwo nie widzą rumieńca wstydu na moim obliczu… Cieszę się, że wprawdzie późno, ale jednak, zostałam uświadomiona, iż jest to „wkomponowanie marki/produktu w codziennie życie konsumenta”. W tym przypadku konsument otrzymuje w restauracji rachunek w eleganckim pudełeczku z dwiema kieszonkami. Do jednej włożono rzeczony rachunek, a do drugiej gumę do żucia Orbit, opatrzoną hasłem „Czyste zęby po posiłku”. Cóż za fantastyczny pomysł, nieprawdaż? Szczoteczka do zębów i tubka pasty nijak nie dałyby się zapakować w dyskretne pudełko, a guma tak wspaniale się w nie wkomponowuje! Autorka bloga nie posiada się wprost ze szczęścia: „Fantastyczny pomysł, bo miętowa guma do żucia tuż po posiłku w restauracji, kiedy człowiek nie ma jak umyć zębów, bardzo się przydaje”.

Dalej czytam, że ta dobroczynna akcja, będąca częścią dużej kampanii, została przeprowadzona restauracjach i pubach i objęła punkty HoReCa, kantyny wybranych uczelni wyższych oraz kampanię TV. Wszystko to oczywiście… dla naszego dobra!

O aspartamie pisałam w tym blogu nie raz, ale uważam, że ostrzeżeń nigdy dosyć, wracam więc do tego tematu, zwłaszcza że ta kolorowa reklama może źle wpływać na dzieci.

Zaglądam więc na stronę http://wiem-jem.pl/ i wpisuję do wyszukiwarki nazwę „Orbit”. Dowiaduję się, że jest to produkt „wegetariański” i „bez cukru”. A dalej widzę jego skład:

  • E420 (Sorbitol)
  • E965 (Maltitol )
  • syrop maltitolu
  • E421 (Mannitol )
  • E951 (Aspartam )
  • E170 (węglan wapnia)
  • E322 (lecytyna)
  • E171 (dwutlenek tytanu; zabroniony w Polsce)
  • substancja glazurująca- wosk carnauba
  • witamina bha

Pod spodem skład wymieniony jest jeszcze raz:

Oryginalna lista składników: substancje słodzące – sorbitol, maltitol, syrop maltitolu, mannitol, aspartam, acesulfam k, baza gumowa, aromaty, substancja glazurująca: węglan wapnia, substancja utrzymująca wilgotność- dlicerol, emulgator- lecytyna sojowa, barwnik E171, regulator kwasowości- wodorowęglan sodu, substancja glazurująca- wosk carnauba, przeciwutleniacz bha

A w ramkach obok takie informacje:

Niepożądane następstwa

  • W doświadczeniach na zwierzętach, przy podawaniu zbyt dużej dawki, obserwowano tworzenie się kamieni moczowych i guzów nerek (E420)
  • Może wystąpić biegunka (E965)
  • U dzieci może wystąpić biegunka (E965)
  • Może powodować biegunki (E421)

Dobra rada

  • Odradza się częste spożywanie (E420)
  • Nadmiar wywołuje wzdęcia, biegunkę, bóle brzucha (E420)
  • Odradza się częste spożywanie (E421)
  • Nadmiar powoduje wzdęcia (E421)
  • Nadmiar powoduje wzdęcia i biegunkę (E421)
  • Nieszkodliwy z wyjątkiem chorych na fenyloketonurię (E951)

Opis produktu wg. producenta: Orbit White Fresh Mint to wybielające gumy do żucia o smaku świeżej mięty. 25 bezcukrowych drażetek odświeża oddech oraz pomaga zapobiegać próchnicy zębów. Żucie gumy wpływa także na zwiększenie wydzielania śliny w jamie ustnej, co dodatkowo wpływa na utrzymanie prawidłowego pH. Wnikające w szkliwo fosforany, odbudowują je, a tym samym zapobiegają powstawaniu pierwszych mikroubytkow. Dlatego tak ważne jest żucie gum bezcukrowych po posiłku.Informacje dodatkoweSpożycie nadmiernych ilości może wywołać efekt przeczyszczający.

Według strony wiem-jem aspartam czyli E951 jest nieszkodliwy. Ja powiem inaczej: oficjalnie został uznany za nieszkodliwy, ale badania nad nim przeprowadził wyłącznie jego producent. Niezależni badacze nie otrzymują z firmy Searle próbek tej substancji, tak więc jest rzeczą zupełnie oczywistą, że tym badaniom nie można ufać.

Wszystkich wierzących w zdrowotność i „dietetyczność” słodzika E951 (aspartamu) zachęcam do wpisania do Google oraz do blogowej wyszukiwarki hasła „aspartam” i „E951” i do zapoznania się z wcześniejszymi moimi notkami na ten temat.

Źródło: Maria Sobolewska

http://www.astromaria.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jedna odpowiedź to “Mniam mniam… aspartam… guma Orbit”

RSS Feed for Medycyna Tybetańska prof. Enkhjargal Dovchin " ENJI" – strona zwolenników naturalnych metrod leczniczych oraz wolnego dostępu do nich Comments RSS Feed

he he he podobno od tego calego aspartamu to angolom mozgi powyzeralo.


Where's The Comment Form?

Liked it here?
Why not try sites on the blogroll...

%d bloggers like this: